wyłudzenie 3500 PLN przez firmę transportową

  • Autor wątku Autor wątku highend
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

highend

Użytkownik
Dołączył
11.2010
Odpowiedzi
151
pewna firma transportowa (z którą współpracowałem kiedyś bez problemu) zobowiązała sie odebrać samochód z Anglii i przywieźć do Polski.

Na samochód otrzymali ode mnie przelew w kwocie 8100 PLN (przelew bankowy). Były to pieniądze na ZAKUP pojazdu. Niestety nie udało się, zwodzili mnie itd....

Zrezygnowałem z współpracy niestety firma nie oddała mi tych pieniędzy normalnie wykonując przelew. Po kilku miesiącach udało mi się odzyskać 4600 PLN w ramach innych usług jakie wykonali na moje konto.

Pozostało 3500 PLN (od pazdziernika 2009 roku) i niestety szef firmy nie odbiera telefonu ode mnie, a jesli juz sie uda to obiecuje, ze "w tym tygodniu pojdzie przelew" i tak od roku :(

Wysłałem im poleconym wezwanie do zapłaty.Odebrali. Ale nic to nie zmieniło.

Co mogę zrobić - jak odzyskać pieniądze? proszę o pomoc.
Firma jest normalna, poważna, transportowa - mają tiry, swoją bazę itd... Działają cały czas.
 
Proszę złożyć pozew do sądu i po otrzymaniu nakazu zapłaty wraz z klauzulą wykonalności skierować sprawę do komornika.
Jeżeli już Pan z tą firmą współpracował to ma Pan na pewno na jakiejś fakturze lub innym dokumencie nr rachunku bankowego firmy...zatem komornik będzie miał z czego ściągnąć te pieniądze..a jak nie..to tak jak Pan pisze są ruchomości - samochody.
 
własnie ta współpraca była hmm... "bezfakturowa" - polegało na tym, że przywozili mi samochody z UK i otrzymywali gotówkę lub przelew za usługe. Przy czym o ile wiem, pieniądze szły na konto żony właściciela - konto prywatne. Ot cwaniak. Moja kwota tez poszła na to konto.
Tak czy siak mam 2 osoby na świadków w sprawie. Trudno też żeby szef firmy się wyparł...
 
jako dowód mam też dowód wpłaty kwoty 8100 PLN... no i świadków. I wysłany list polecony z wezwaniem do zapłaty. Czy to wystarczy jeśli poszło na konto prywatne ?
 
Niczym innym Pani nie dysponuje...więc proszę próbować. Powinno starczyć.
 
Powrót
Góra