O
Oszukany8
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2016
- Odpowiedzi
- 10
Witam marcu 2014 ukradziono mi dowód osobisty na który potem brano chwilówki przez internet Vivus, ferratum Bank, NetCredit, Mini-credit Filarum i kilka innych bardzo szybko w niecały tydzień wyrobiłem nowy dowód zgłosiłem sprawę w banku i na policji ale po czasie ponieważ pani w urzędzie miasta powiedziała iż jednym kliknięciem unieważniła dowód osobisty. Tak samo pani w banku powiedziała iż od teraz nikt nie weźmie w żadnym banku kredytu na ciebie. Więc po tygodniu poszedłem na policję i wszystko im opisałem Niestety bardzo szybko przyszło upomnienie oz spłacenie pożyczki najpierw Ferratum ban potem Vivus.pl i potem dalej. Ciągało się to długo dzwoniłem do pani inspektor prowadzącej sprawę i dokładałem nowe wezwania do zapłaty. Później sprawa trafiła do sądu no i musiałem donosić do prokuratury. Później przenieśli do innego sądu ponieważ przestępstwo wyłudzenia kredytu było w innej dzielnicy mego miasta dokonane przy użyciu prawdopodobnie laptopa bądź smartfona przez WIFI bo pismo które do mnie przyszło pokazywało jego położenie pomiędzy dwoma ulicami. oczywiście zrobił na moje nazwisko emaila.
generalnie gdy skończyły przychodzić wezwania do zapłaty to przyszedł inspektor do spraw trudnych z credi agricole i co wyszło iż ten laptop którym popełniał przestępstwo był wyłudzony facet dał pustostan jako swój sklep i tak wyłudził pożyczkę oczywiście na mój stary dowód ciekawe jak mu się to udało. Czyżby magiczne kliknięcie nie zadziałało ...
To mnie wkurzyło ale problem jest taki iż ja mieszkam gdzie indziej niż jestem zameldowany. Tam gdzie jestem zameldowany mieszka moja bardzo stara babcia która leży i do której chodzą opiekunki oraz moja matka. Co utrudnia odbieranie pism jak wiem żre coś tam przyszło poprzez avizo to od razu wiem iż to wezwanie do zapłaty ponieważ złodziej nie zna mego adresu zamieszkania.
W każdym razie tuz robiono słusznie osobną sprawę którą finalnie umorzono (dobrowolnie jako świadek poddałem się testowi na styl pisma jako iż mam dysgrafię sprawa była od razu jasna bo umowa była napisana ręcznie
. Sprawę umorzona złodzieja nie złapano czego dowiedziałem się dopiero wydzwaniając i latając po sądach bo to była jeszcze inna dzielnica.... a pisma nie dostałem. Dowiedziałem się rok po umorzeniu ...
Później umorzono sprawę z chwilówkami ale niechlujnie podając datę nie wszystkich pożyczek (większości tych co dokładałem dowodów nie uwzględniono). Tu przynajmniej dostałem umorzenie do ręki. Ale problem zaczął się równolegle bo jeden z parabanków mini-credit wytoczył mi niby osobną sprawę nie bacząc na pisma ode mnie (skany z sądu policji). W końcu wysłali mi pismo z kancelarii z sądu w lublinie. Gdzie był krótki termin na odpowiedź zapłaciłem adwokatowi ponad 300 zł za odpowiedź na pozew. Sprawę skierowano do sadu cywilnego i umorzono też po czasie dowiedziałem się o tym dopiero poprzez własną interwencję. Teraz do rzeczy Jako iż nigdy nie brałem jak i moja rodzina żadnych pożyczek odkryłem iż ta firma wpisała mnie do KRD oraz ERIF BIG wyszło to dopiero w tym roku jak chciałem kupić telefon komórkowy. No i chciałem by to wyczyszczono dając pismo w którym jestem poszkodowany i umorzenie sprawy bo sprawcy nie złapano. Ale dla nich to za mało oni chcą od sadu postanowienia iż nie jestem dłużnikiem. Co mam wytoczyć sprawę czy lepiej udać się do kancelarii adwokackiej albo radcy prawnego (może taniej). Może dostanę poradę jak to zrobić samodzielnie. Bo szkoda mi wydawać kasę na adwokata a kwoty 1400 zł (wpisała mnie tylko firma minicredit )nie zapłacę choć mogę od reki bo mam zasadę nie płacę nie swoich zaległości jeszcze wtedy rzuca się inne parabanki. Dla mnie to jedna mafia która pierze brudne pieniądze.
generalnie gdy skończyły przychodzić wezwania do zapłaty to przyszedł inspektor do spraw trudnych z credi agricole i co wyszło iż ten laptop którym popełniał przestępstwo był wyłudzony facet dał pustostan jako swój sklep i tak wyłudził pożyczkę oczywiście na mój stary dowód ciekawe jak mu się to udało. Czyżby magiczne kliknięcie nie zadziałało ...
To mnie wkurzyło ale problem jest taki iż ja mieszkam gdzie indziej niż jestem zameldowany. Tam gdzie jestem zameldowany mieszka moja bardzo stara babcia która leży i do której chodzą opiekunki oraz moja matka. Co utrudnia odbieranie pism jak wiem żre coś tam przyszło poprzez avizo to od razu wiem iż to wezwanie do zapłaty ponieważ złodziej nie zna mego adresu zamieszkania.
W każdym razie tuz robiono słusznie osobną sprawę którą finalnie umorzono (dobrowolnie jako świadek poddałem się testowi na styl pisma jako iż mam dysgrafię sprawa była od razu jasna bo umowa była napisana ręcznie
Później umorzono sprawę z chwilówkami ale niechlujnie podając datę nie wszystkich pożyczek (większości tych co dokładałem dowodów nie uwzględniono). Tu przynajmniej dostałem umorzenie do ręki. Ale problem zaczął się równolegle bo jeden z parabanków mini-credit wytoczył mi niby osobną sprawę nie bacząc na pisma ode mnie (skany z sądu policji). W końcu wysłali mi pismo z kancelarii z sądu w lublinie. Gdzie był krótki termin na odpowiedź zapłaciłem adwokatowi ponad 300 zł za odpowiedź na pozew. Sprawę skierowano do sadu cywilnego i umorzono też po czasie dowiedziałem się o tym dopiero poprzez własną interwencję. Teraz do rzeczy Jako iż nigdy nie brałem jak i moja rodzina żadnych pożyczek odkryłem iż ta firma wpisała mnie do KRD oraz ERIF BIG wyszło to dopiero w tym roku jak chciałem kupić telefon komórkowy. No i chciałem by to wyczyszczono dając pismo w którym jestem poszkodowany i umorzenie sprawy bo sprawcy nie złapano. Ale dla nich to za mało oni chcą od sadu postanowienia iż nie jestem dłużnikiem. Co mam wytoczyć sprawę czy lepiej udać się do kancelarii adwokackiej albo radcy prawnego (może taniej). Może dostanę poradę jak to zrobić samodzielnie. Bo szkoda mi wydawać kasę na adwokata a kwoty 1400 zł (wpisała mnie tylko firma minicredit )nie zapłacę choć mogę od reki bo mam zasadę nie płacę nie swoich zaległości jeszcze wtedy rzuca się inne parabanki. Dla mnie to jedna mafia która pierze brudne pieniądze.
Ostatnia edycja: