D
dar11122
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2013
- Odpowiedzi
- 5
Witam!
Mam pewien "egzotyczny" dla mnie problem...miesiąc temu chciałem dokonać zakupu na raty. Podczas uzupełniania formalności uzyskałem informację, iż z uwagi na moją niekorzystną historię kredytową zarejestrowaną w Biurze Informacji Kredytowej , pożyczka nie może zostać zrealizowana. Po założeniu konta w BIKu i otrzymaniu Informacji Ustawowej, dowiedziałem się, że 15.01.2013 na moje nazwisko zaciągnięty został kredyt na kwotę 4 202 zł rozłożony na 24 raty. Na poczet kredytu, nie wpłynęła do tej pory żadna wpłata. Na chwilę obecna zadłużenie wynosi 5 132 zł, a łączna zaległość w spłacie przewyższa 300 dni.
Adres zamieszkania, jaki został podany w chwili podpisania umowy jest dla mnie zupełnie obcy. Nigdy nie mieszkałem w takiej miejscowości jak również nikt z mojej rodziny czy znajomych nie przebywa pod podobnym adresem. Zaznaczam również, że nigdy nie utraciłem swojego dowodu osobistego w wyniku kradzieży czy zagubienia.
W banku BZWBK, który przejął teraz tę sprawę po połączeniu z KB we wrześniu 13', dowiedziałem się, że pożyczka ta została zawarta w Żaglu (Kredyt Bank). Zaznaczam, że nigdy nie byłem klientem tego Banku, nie posiadałem w nim konta ani nie brałem za jego pośrednictwem żadnych innych zobowiązań. W BZWBK dowiedziałem się, że musze się uzbroić w cierpliwość ponieważ dopiero po wyjaśnieniu sprawy przez organy ścigania bank może anulować wobec mnie te zobowiązanie.
Tego samego dnia, gdy dowiedziałem się o tej sprawie udałem się na Komisariat Policji i złożyłem zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Na policji niechętnie przyjęto tę sprawę ponieważ powiedziano mi, że stroną pokrzywdzoną w tym wypadku jest Bank a nie ja. Zawiadomienie zostało w końcu przyjęte a ja byłem przesłuchany jako świadek.
W banku BZWBK jestem nadal klientemw, posiadam lokatę oszczędnościową. W przeszłości posiadałem również konto osobiste oraz kartę kredytową, jednak nigdy nie dopuściłem do zadłużenia czy przeterminowania moich zobowiązań. Dziwne jest dla mnie to, że Bank BZW posiadając moje dane nie skontaktował się ze mną we wrzesniu 13' gdy połaczył się z Kredyt Bankiem w cel wyjasnienia tej sytuacji. Dziś otrzymałem odpowiedź z banku na moją reklamację, w którym napisano, że postepowanie windykacyjne zostało wstrzymane, (na moją prośbę) zaprzestano przetwarzanie moich danych osobowych jednak ew. usunięcie z BiK i wewnętrznego systemu informacji o kredytobiorcach uzyskam wówczas gdy otrzymam prawomocny wyrok Sądu...Otrzymałem również kopię umowy kredyowej - podpis na niej jest zupełnie inny niz mój własny. Osoba która zaciągała na mnie kredyt nawet nie starała się go podrobić...
Czy takie działanie banku jest legalne? Dlaczego musze czekać kilka/kilkanaście miesięcy na rozstrzygnięcie sprawy przed Sądem karnym. W chwili obecnej żaden bank nie chce udzielić mi kredytu. W tym roku planowałem zaciągnięcie kredytu na zakup mieszkania - obecna sytuacja skutecznie mi to uniemozliwi. Nie mogłem nawet podpisać umowy na telefon z nowym operatorem sieci kom...Czy mogę dochodzić swoich praw na drodze cywilnej? Jeśli grafolog udowodni, że podpis znajdujący sie na umowie nie należy do mnie to czy mam prawo domagać wcześniejszego rozwiązania sprawy przez Bank tak aby uniknać ciągnącego się postępowania karnego?
Z góry dziękuję za odpowiedź
Mam pewien "egzotyczny" dla mnie problem...miesiąc temu chciałem dokonać zakupu na raty. Podczas uzupełniania formalności uzyskałem informację, iż z uwagi na moją niekorzystną historię kredytową zarejestrowaną w Biurze Informacji Kredytowej , pożyczka nie może zostać zrealizowana. Po założeniu konta w BIKu i otrzymaniu Informacji Ustawowej, dowiedziałem się, że 15.01.2013 na moje nazwisko zaciągnięty został kredyt na kwotę 4 202 zł rozłożony na 24 raty. Na poczet kredytu, nie wpłynęła do tej pory żadna wpłata. Na chwilę obecna zadłużenie wynosi 5 132 zł, a łączna zaległość w spłacie przewyższa 300 dni.
Adres zamieszkania, jaki został podany w chwili podpisania umowy jest dla mnie zupełnie obcy. Nigdy nie mieszkałem w takiej miejscowości jak również nikt z mojej rodziny czy znajomych nie przebywa pod podobnym adresem. Zaznaczam również, że nigdy nie utraciłem swojego dowodu osobistego w wyniku kradzieży czy zagubienia.
W banku BZWBK, który przejął teraz tę sprawę po połączeniu z KB we wrześniu 13', dowiedziałem się, że pożyczka ta została zawarta w Żaglu (Kredyt Bank). Zaznaczam, że nigdy nie byłem klientem tego Banku, nie posiadałem w nim konta ani nie brałem za jego pośrednictwem żadnych innych zobowiązań. W BZWBK dowiedziałem się, że musze się uzbroić w cierpliwość ponieważ dopiero po wyjaśnieniu sprawy przez organy ścigania bank może anulować wobec mnie te zobowiązanie.
Tego samego dnia, gdy dowiedziałem się o tej sprawie udałem się na Komisariat Policji i złożyłem zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Na policji niechętnie przyjęto tę sprawę ponieważ powiedziano mi, że stroną pokrzywdzoną w tym wypadku jest Bank a nie ja. Zawiadomienie zostało w końcu przyjęte a ja byłem przesłuchany jako świadek.
W banku BZWBK jestem nadal klientemw, posiadam lokatę oszczędnościową. W przeszłości posiadałem również konto osobiste oraz kartę kredytową, jednak nigdy nie dopuściłem do zadłużenia czy przeterminowania moich zobowiązań. Dziwne jest dla mnie to, że Bank BZW posiadając moje dane nie skontaktował się ze mną we wrzesniu 13' gdy połaczył się z Kredyt Bankiem w cel wyjasnienia tej sytuacji. Dziś otrzymałem odpowiedź z banku na moją reklamację, w którym napisano, że postepowanie windykacyjne zostało wstrzymane, (na moją prośbę) zaprzestano przetwarzanie moich danych osobowych jednak ew. usunięcie z BiK i wewnętrznego systemu informacji o kredytobiorcach uzyskam wówczas gdy otrzymam prawomocny wyrok Sądu...Otrzymałem również kopię umowy kredyowej - podpis na niej jest zupełnie inny niz mój własny. Osoba która zaciągała na mnie kredyt nawet nie starała się go podrobić...
Czy takie działanie banku jest legalne? Dlaczego musze czekać kilka/kilkanaście miesięcy na rozstrzygnięcie sprawy przed Sądem karnym. W chwili obecnej żaden bank nie chce udzielić mi kredytu. W tym roku planowałem zaciągnięcie kredytu na zakup mieszkania - obecna sytuacja skutecznie mi to uniemozliwi. Nie mogłem nawet podpisać umowy na telefon z nowym operatorem sieci kom...Czy mogę dochodzić swoich praw na drodze cywilnej? Jeśli grafolog udowodni, że podpis znajdujący sie na umowie nie należy do mnie to czy mam prawo domagać wcześniejszego rozwiązania sprawy przez Bank tak aby uniknać ciągnącego się postępowania karnego?
Z góry dziękuję za odpowiedź