J
justynawis
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2008
- Odpowiedzi
- 13
Witam, mam pytanie odnośnie sprawy o wyłudzenie kredytu przez narzeczonego.
Około 1,5 roku temu wziął on kredyt w Santander Consummer Bank na kwotę ok. 4.000zł z ratą miesięczną 300zł. Kredyt dostał na podstawie własnej działalności gospodarczej, jednoosobowej; był podwykonawcą w firmie budowlanej, z którą miał podpisaną umowę. Po spłaceniu 2 rat umowa została rozwiązana a on sam pozostał bez możliwości spłaty tego kredytu. Od tego czasu nie została spłacona ani jedna rata z tego kredytu, oraz nie były udokumentowane żadne zarobki.
Pół roku temu narzeczony dostał pracę w Norwegii i od tego czasu ma stałe zarobki i wpływy na konto. Wczorajszego wieczora do rodziców chłopaka przeszedł dzielnicowy i wręczył teściowej wezwanie w charakterze świadka. W prokuraturze powiedziano mu, że jest to sprawa z artykułu 284 paragraf 2. Jednak wyraźnie powiedziano, że występuje w roli świadka.
Pytanie jest następujące: jaka jest szansa wybronienia się z tego? Dodam, że narzeczony był karany dwukrotnie, jednak z innych paragrafów. Czy od momentu wizyty w prokuraturze (która jest ustalona na poniedziałek 01.12.2008) istnieje coś takiego, jak prawo do spłacenia wierzyciela z uniknięciem jakichkolwiek konsekwencji? I czy można starać się o rozbicie należności na raty?
Bardzo proszę o odpowiedź i pozdrawiam.
Około 1,5 roku temu wziął on kredyt w Santander Consummer Bank na kwotę ok. 4.000zł z ratą miesięczną 300zł. Kredyt dostał na podstawie własnej działalności gospodarczej, jednoosobowej; był podwykonawcą w firmie budowlanej, z którą miał podpisaną umowę. Po spłaceniu 2 rat umowa została rozwiązana a on sam pozostał bez możliwości spłaty tego kredytu. Od tego czasu nie została spłacona ani jedna rata z tego kredytu, oraz nie były udokumentowane żadne zarobki.
Pół roku temu narzeczony dostał pracę w Norwegii i od tego czasu ma stałe zarobki i wpływy na konto. Wczorajszego wieczora do rodziców chłopaka przeszedł dzielnicowy i wręczył teściowej wezwanie w charakterze świadka. W prokuraturze powiedziano mu, że jest to sprawa z artykułu 284 paragraf 2. Jednak wyraźnie powiedziano, że występuje w roli świadka.
Pytanie jest następujące: jaka jest szansa wybronienia się z tego? Dodam, że narzeczony był karany dwukrotnie, jednak z innych paragrafów. Czy od momentu wizyty w prokuraturze (która jest ustalona na poniedziałek 01.12.2008) istnieje coś takiego, jak prawo do spłacenia wierzyciela z uniknięciem jakichkolwiek konsekwencji? I czy można starać się o rozbicie należności na raty?
Bardzo proszę o odpowiedź i pozdrawiam.