Wyłudzenie przy pomocy cudzych zdjęć

  • Autor wątku Autor wątku Maciekrr
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Maciekrr

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2016
Odpowiedzi
4
Witam,

Poznałem na pewnym komunikatorze internetowym jakąś osobę. Jako zdjęcie profilowe miała ustawione zdjęcie kobiety. Po pewnym czasie pisania zaproponowałem cyberseks(pisanie o seksie, wysyłanie zdjęć). Ta osoba zgodziła się, ale w zamian za pieniądze. Przelałem pieniądze, doszło do tego cyberseksu, ta osoba wysyłała mi różne zdjęcia(też z nagimi piersiami i pośladkami). Jeszcze kilka razy przelewałem tej osobie pieniądze, za cyberseks i tak po prostu, żeby sobie coś kupiła.

Odkryłem jednak, że ta osoba mnie oszukała. Zdjęcia, które dostawałem to nie ta dziewczyna tylko jakaś hiszpańska czy tam brazylijska modelka.

Czy mogę donieść na tą osobę na policję z jakiegoś paragrafu i odzyskać pieniądze?
 
Możesz. Niekorzystnie rozporządziłeś swoim mieniem.
Aczkolwiek ... napisz proszę jaką przyjemność sprawia kupowanie zdjęć? Zdjęć, których jest pełno w internecie za darmo? Albo ok, nie pisz, osiąganie przyjemności jest różne u różnych ludzi. Dopóki sposób kogoś nie krzywdzi to jego sprawa.
Ale na przyszłość pomyśl - przecież łatwo zweryfikować wizerunek osoby. Prawda?
 
inną sprawą jest ,że jak rozumiem pieniądze miały być za cyberseks a nie za zdjęcia....a cyberseks był....


fakt jest faktem iż podejrzewam ,że miałeś "cyberek" z facetem podającym się za kobietę a nie kobietą..... no ale .....
 
Tak, chodziło głównie o pisanie, a zdjęcia były dodatkiem, ale myślałem, że piszę z osobą ze zdjęć.

To, że cyberseks był coś zmienia w kwestii odpowiedzialności tej osoby?
 
zmienia to że ty w tej sprawie nie jesteś pokrzywdzonym....dostałeś to za co zapłaciłeś...:PP


autor zdjęć lub osoba widniejąca na zdjęciu mogłaby być pokrzywdzoną...:)
 
Czyli jednak nie mogę nic zrobić tej osobie? A co z tym niekorzystnym rozporządzeniem o którym pisał forg?
 
nie wiem ...-pytaj forga bo ja tu niekorzystnego rozporzadzenia nie widze...zapłaciłeś za cyberseks i cyberseks dostałeś...
 
Markiz32 napisał:
zapłaciłeś za cyberseks i cyberseks dostałeś...

Chwila - za cyberseks z osobą ze zdjęcia. Mimo, ze ludzka naiwność czasami mnie przeraża ( i czasami uważam, że czasami trzeba ją leczyć "wstrząsowo") to może jednak zastanowimy się nad tym przypadkiem?
Choć w sumie może i racja - zapłacił za rozmowy o seksie przyozdobione fotografiami. Równie dobrze po drugiej stronie mógł być automat generujący odpowiedzi. Ciekawe jaką nasz bohater zawarł umową na tą usługę :)
 
Niektórzy ludzie nigdy nie przestaną mnie zadziwiać...
 
na pewno nie ma tu żadnego wyłudzenia....co najwyżej sprawa cywilna...:)

to tak jakbyś poszedł do mechanika X - żeby ci zreperował samochód a on np. z nawalu pracy poprosił kolegę aby zreperował ten samochód i samochód został zreperowany przez innego mechanika- kolegę X.... też twierdzicie że miało miejsce wyłudzenie.... zlecenie zostało zrealizowane...:) a wszelkie roszczenia to sprawa cywilnoprawna...:PPP

już widzę miny wszystkich w sądzie jakby sprawa "cyberseksu" weszła na wokandę.....;)
 
wg mnie autor wątku powinien wysłać do prokuratury pisemne zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa
 
zgadzam się z przedmówcą - pracownicy wymiaru sprawiedliwości mają prawo do odrobiny rozrywki :) a będą mieć ubaw po pachy, gdy sprawa trafi na wokandę :)
 
żeby sprawa trafiła na wokandę to ktoś musiał by sporządzić A/O.... ;) a nie sądzicie chyba że ktoś by je sporządził a ktoś inny w PR zatwierdził i przeslał do Sądu...;)

noo nie mówiąc o tym ,że ja np. bardzo dokładnie i ze szczegółami przesłuchałbym zgłaszającego i "sprawcę" na okoliczność zdarzenia i tego co robili przed komputerem i za co płacili ,a co otrzymali w zamian...;)
 
Ostatnia edycja:
Moim zdaniem brak tutaj znamion czynu zabronionego.
 
Powrót
Góra