Wyłudzenie za pośrednictwem komornika?

  • Autor wątku Autor wątku Karabus
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Karabus

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2014
Odpowiedzi
8
Witam.

W listopadzie zeszłego roku sąd zwolnił mnie z obowiązku alimentacyjnego wobec dorosłego , żonatego syna.
Jednak syn nie wycofał od komornika wniosku o egzekucję.
Wczoraj zawitał u mnie komornik .
Stwierdził że działa na podstawie wyroku rozwodowego zasądzającego mi alimenty i że nic nie wie o wyroku zwalniającym mnie z tego obowiązku mimo że był przeze mnie o nim poinformowany.

Czy komornik nie ma obowiązku sprawdzić przed wszczęciem swoich czynności zasadności wniosku wierzyciela przynajmniej pod względem formalnym?

Czy czynności wykonywane na podstawie wyroku nakładającego obowiązek alimentacyjny który został zmieniony prawomocnym wyrokiem zwalniającym z tego obowiązku są zgodne z prawem?

Czy "wierzyciel" który nie wycofał wniosku o egzekucję działa zgodnie z prawem?

Czy taki "wierzyciel" może zostać oskarżony o próbę wyłudzenia korzyści które nie są mu należne?

Pozdrowienia
Karabus
 
A w jaki sposób informowano komornika, jakim pismem/postanowieniem ?
- nie było to chyba żadne ksero ani telefon ...

Zaległych alimentów oczywiście nie ma ?
 
Zaległych alimentów nie ma.

Ja poinformowałem komornika w korespondencji mailowej na którą odpowiedział.
Sąd nie wydał postanowienia pisemnego tylko ogłosił wyrok "ustnie" w obecności wierzyciela.
 
Aha, czyli uważasz że za pośrednictwem komornika doszło do wyłudzenia - bo wysłałeś maila ... a mimo to komornik prowadził postępowanie zgodnie z wnioskiem i tytułem ... ?
 
Nie, uważam że tzw wierzyciel powinien wycofać wniosek o egzekucję po usłyszeniu wyroku.

Jeżeli tego nie zrobił tylko nadal "zleca" komornikowi egzekucję niezgodnie z prawomocnym wyrokiem to chyba jest to próba wyłudzenia?

A komornik został przeze mnie poinformowany o wyroku "werbalnie" i mailem.

Ponawiam pytanie: czy komornik nie ma obowiązku w takim przypadku zweryfikować wniosku wierzyciela?
 
Karabus napisał:
Nie, uważam że tzw wierzyciel powinien wycofać wniosek o egzekucję po usłyszeniu wyroku.

Jeżeli tego nie zrobił tylko nadal "zleca" komornikowi egzekucję niezgodnie z prawomocnym wyrokiem to chyba jest to próba wyłudzenia?

A komornik został przeze mnie poinformowany o wyroku "werbalnie" i mailem.

Ponawiam pytanie: czy komornik nie ma obowiązku w takim przypadku zweryfikować wniosku wierzyciela?

Mylisz się, komornik w tej sytuacji nie ma obowiązku "weryfikowania wniosku wierzyciela". Przedłożenie wyroku ustalającego, że obowiązek alimentacyjny wygasł leży w Twoim interesie i to Ty powinieneś go przedstawić komornikowi w oryginale. Nic w postępowaniu egzekucyjnym nie załatwia się "werbalnie" ani mailem.
 
Ok, że to leży w moim interesie to ja wiem.

Ale czy "wierzyciel" nie ma obowiązku zawiadomić komornika o utracie swoich praw do alimentów i wycofać wniosek o egzekucję?
 
No ludzie, przecież to jest nieprawdopodobne!!!

Stary "byk" (synek ;-) ) przyniesie komornikowi wyrok rozwodowy z przed lat i powie "tata nie płaci" ,mimo że sąd stwierdził że tata nie musi płacić, a komornik jak gdyby nigdy nic zacznie egzekwować na podstawie wyroku który stracił "prawomocność"??

A co jeżeli komornikowi uda się wyegzekwować nienależne alimenty?
Pokaże mu wyrok i mi zwróci kasę?

To się w głowie nie mieści
Przynajmniej w mojej ;-)
 
Oczywiście może Ci się nie mieścić w głowie i możesz uważać, że to wierzyciel powinien złożyć wniosek o umorzenie czekając na to przez następnych 10 lat. Możesz także czekać, aż komornik coś wyegzekwuje i zakładać kolejny wątek na forum "jak napisać skargę na komornika", tylko po co? Jaki masz problem, żeby złożyć u komornika wyrok z wnioskiem o umorzenie? Bo to akurat nie mieści się w mojej głowie.
 
Karabus napisał:
A co jeżeli komornikowi uda się wyegzekwować nienależne alimenty?
Pokaże mu wyrok i mi zwróci kasę?

Roszczenia pieniężnego możesz dochodzić od wierzyciela na podstawie art. 405 i dalszych K.C.
 
Ostatnia edycja:
martatram jak to ... nie i koniec - poinformował werbalnie ... potem będą skargi, prokuratura i prezes sądu ...
Ma sam sobie sprawdzić i koniec, jeszcze będę mu coś przynosił/przesyłał ...
Klasyka :)
 
Problemem jest choćby kilka tysięcy kilometrów które bym musiał pokonać żeby to zrobić.
Poza tym nie uważam za normę abym musiał udowadniać po raz kolejny że nie jestem wielbładem.
Skoro sąd nie musi wydawać pisemnego orzeczenia to czemu ja jako zwykły obywatel MUSZĘ przynosić papiery żeby coś udowodnić? Moja informacja powinna być wystarczająca a jeżeli bym skłamał to powinienem być surowo ukarany.

Miał rację Drzewiecki. Dziki kraj i tyle. Zawsze złodziej i kurwa w tym kraju sobie radzili a uczciwy obywatel był i jest dymany z każdej mozliwej strony.
Najbardziej przez tzw państwo ;-(
 
Karabus napisał:
Skoro sąd nie musi wydawać pisemnego orzeczenia to czemu ja jako zwykły obywatel MUSZĘ przynosić papiery żeby coś udowodnić?

Ponieważ postępowanie cywilne (a do niego zlicza się również postępowanie egzekucyjne) ma charakter kontradyktoryjny...
 
"Skoro sąd nie musi wydawać pisemnego orzeczenia" - skoro byłeś na rozprawie ... ktoś wnosił o pisemne ?
"Problemem jest choćby kilka tysięcy kilometrów które bym musiał pokonać żeby to zrobić".- ale na rozprawie byłeś.
Komornik ma się wierzyć na słowo słownemu ojcu, wobec którego prowadzi sprawę o alimenty - wskaż proszę kraj w którym tak by zawierzono ...
Bzdury waść prawisz, do tego wyrażasz się nieparlamentarnie.
BTW - dokument można było przesłać - tyle - zbędne wielkie żale - wystarczyło postępować jak trzeba.
 
Ostatnia edycja:
Co do zasady-
jestem niewinny=zostałem zwolniony z obowiązku alimentacyjnego=nie muszę płacić.
Komornik mnie ściga zgodnie z prawem=nie musi udowodnić tego że muszę płacić = nie musi udowodnić winy!!!!.
Wierzyciel- posługuje się nieprawomocnym wyrokiem=oszukuje=jest OK
I to jest wg Ciebie w porządku?
Ważne dla Ciebie jest to jak się wyrażam , parlamentasrnie czy nie a nie to co piszę?
Ostatnio nasza posłanka pokazała co to jest zachowanie parlamentarne ;-(
Jesteś chyba zawodowym prawnikiem?
Powtórzę: tylko kurwa i złodziej w tym kraju może funkcjonować normalnie.

Nie jestem wielbłądem, Ci co mnie znają to widzą. Nie muszę tego udowadniać. Szkoda że czasy Babci Pawlakowej minęły.Za jej czasów wystarczył granat;-).
Inna spawa ze PRAWO nie misi mieć nic wspólnego ze SPRAWIEDLIWOŚCIĄ.
Nie zmienia to faktu że budzi to we mnie sprzeciw ;-(
 
Karabus napisał:
Co do zasady-
jestem niewinny=zostałem zwolniony z obowiązku alimentacyjnego=nie muszę płacić.
Komornik mnie ściga zgodnie z prawem=nie musi udowodnić tego że muszę płacić = nie musi udowodnić winy!!!!.
Wierzyciel- posługuje się nieprawomocnym wyrokiem=oszukuje=jest OK
I to jest wg Ciebie w porządku?
Ważne dla Ciebie jest to jak się wyrażam , parlamentasrnie czy nie a nie to co piszę?
Ostatnio nasza posłanka pokazała co to jest zachowanie parlamentarne ;-(
Jesteś chyba zawodowym prawnikiem?
Powtórzę: tylko kurwa i złodziej w tym kraju może funkcjonować normalnie.

Nie jestem wielbłądem, Ci co mnie znają to widzą. Nie muszę tego udowadniać. Szkoda że czasy Babci Pawlakowej minęły.Za jej czasów wystarczył granat;-).
Inna spawa ze PRAWO nie misi mieć nic wspólnego ze SPRAWIEDLIWOŚCIĄ.
Nie zmienia to faktu że budzi to we mnie sprzeciw ;-(


Strasznie się nad sobą użalasz... Posługujesz się pojęciem "wina", choć wina jest pojęciem karnoprawnym a nie cywilnoprawnym.


Ustawa - Kodeks Cywilny

Art. 6 - Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne.

Skoro zatem ciężar dowodu spoczywa na osobie zainteresowanej uchyleniem - w tym wypadku - czynności komornika, naturalnym jest iż to właśnie Ty (jako osoba wywodząca skutki prawne) powinieneś złożyć w tym zakresie wniosek oraz podeprzeć go stosownymi argumentami.
 
Jeżeli jestem poddawany egzekucji to znaczy że jestem winny.
W takim kontekscie napisałem że jestem winny.
Poza tym nie użalam się nad sobą tylko nad tym państwem które zbudowało "system prawny" w którym mozliwa jest egzekucja niewinnego lub jak w tym przypadku nie będącego nic winien.
Kolejna dziura z której mogą korzystać szczury.

Inna sprawa że wina/niewinność to przede wszystkim pojęcie moralne. Prawo powstało sporo później ;-).
 
Od dłuższego czasu Komornik usiłuje wmówić mi dług którego nie mam, co mam zrobić z takim Komornikiem?
Czy istnieje możliwość że działa wspólnie w porozumieniu z Sędzią, Prokuratorem i nie wielką grupą Policji związaną z zorganizowaną grupą przestępczą działającą na terenie Polski.
 
Jeśli to akcja jakiejś książki science fiction to oczywiście, że może... Po co odkopujesz temat z przed 4 lat ?
 
Powrót
Góra