wyłudzenie zapłaty?

  • Autor wątku Autor wątku ethien
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

ethien

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2012
Odpowiedzi
6
Witam,
Chciałam nabyć kocurka z hodowli kotów rasowych.
Odwiedziłam hodowlę i wstępnie wyraziłam, chęć zakupu kocurka z przyszłego miotu w kolorze rudym.
Państwo prosili mnie o opłatę rezerwacyjną. Zdziwiłam się,że kocurki mają urodzić się dopiero w połowie lipca a już teraz mam go opłacić skoro jeszcze nawet nie wiemy czy kocurek w takim kolorze się urodzi.

Wpłaciłam Państwu na konto 250zł, takiej wstępnej rezerwacji. Ale była mowa o tym,iż na razie jest to taka luźna rezerwacja.Umowę mielibyśmy podpisać,ale dopiero jak urodzi się kociak i wtedy ustalilibyśmy wszelkie punkty umowy pisemnej.

Niestety,ale z przyczyn losowych - kotka nie będę mogła posiadać.
Napisałam Państwu z hodowli,iż rezygnuję i proszę o zwrot gotówki. Hodowla odmówiła wypłaty,iż kieruje się,iż kwota wpłacona była zadatkiem.

Chciałam nadto powiedzieć, iż umowy jeszcze nie podpisaliśmy, gdyż dopiero dostałam ją do przeczytania. Czy mam prawo domagać się zwrotu pieniędzy skoro, kot jeszcze się nie urodził i nie wiadomo,czy wgl będzie w wybranym przeze mnie kolorze,płci oraz czy będzie zdrowy?
Na co mogę się powołać?
 
Umowa ustna jest wiążąca tak samo jak na piśmie.
 
Ale jeszcze jej nie zawarliśmy! Dopiero mieliśmy ustalać szczegóły. Wpłaciłam taką wstępną opłatę rezerwacyjną kot się jeszcze nie urodził nawet...
 
"Taka wstępna rezerwacja" została wpłacona na podstawie umowy ustnej. Oczywiście jeśli dobrowolnie pieniądze nie zostaną zwrócone, to pozostaje droga sądowa.
 
ethien napisał:
Na co mogę się powołać?
Piszesz niezrozumiale, ale wygląda na to, że wręczona kwota nie była zadatkiem. Zakładając jednak, że był zadatek, to przyczyna, na skutek której nie doszło do zawarcia umowy nie leży po Twojej stronie i zadatek podlega zwrotowi.
 
Na co się mogę powołać?
Co wgl jeśli nie urodzi się kot w kolorze jakim sobie życzyłam ? Co jeżeli ja nie akceptuję umowy,którą na razie dostałam tylko wzór,a Państwo z hodowli nie zgodzą się na moje warunki ? Nie dojdzie wtedy przecież do zawarcia umowy.
 
ethien napisał:
Niestety,ale z przyczyn losowych - kotka nie będę mogła posiadać
To jak w końcu jest? Z tego domyśliłem się, że potomstwa nie bedzie
 
cedwah napisał:
wręczona kwota nie była zadatkiem.

W takim razie czym jest "wstępna rezerwacja" ?
ethien napisał:
Wpłaciłam Państwu na konto 250zł, takiej wstępnej rezerwacji.

cedwah napisał:
rzyczyna, na skutek której nie doszło do zawarcia umowy nie leży po Twojej stronie i zadatek podlega zwrotowi.

Właściciel hodowli wywiązuje się z umowy ustnej. To przyszła posiadaczka nie może posiadać zwierzaka.
ethien napisał:
Niestety,ale z przyczyn losowych - kotka nie będę mogła posiadać.
 
cedwah napisał:
To jak w końcu jest? Z tego domyśliłem się, że potomstwa nie bedzie

Chodzi o to,że ja nie zawarłam z tym Państwem jeszcze umowy kupna-sprzedaży. Byłam na razie u nich tylko tylko po wzór umowy,który mieliśmy wspólnie dograć. Państwo poprosili mnie o wstępną rezerwację kota. Tak też zrobiłam. Ale w międzyczasie się rozmyśliłam z kupna kota. Zgłosiłam hodowcy,że nie podpiszemy umowy i proszę o wycofanie tej rezerwacji. Hodowca nie chce oddać pieniędzy. Ale ja uważam,że nie można sprzedać czegoś czego jeszcze nie ma. Kot jeszcze nawet się nie urodził,nie wiadomo czy będzie w wybranym przeze mnie kolorze itp. Nie rozumiem dlaczego Ci Państwo nie chcą zwrócić mi pieniędzy.

Rezerwacja w hodowlach wygląda tak,iż po 5 tygodniu po narodzinach,wybiera się kotka i wpłaca zadatek. Tutaj jeszcze tego kotka nie ma na świecie,skąd wiadomo czy mi się spodoba itp. Dlatego mam obawy,że hodowcy wyłudzili ode mnie pieniądze.
 
Dashing Fox napisał:
W takim razie czym jest "wstępna rezerwacja" ?
Nie wiem. Może, np. być umową przedwstępną - wszystko zależy od jej treści, ale jeśli wręczona kwota miałaby być zadatkiem, to powinno to być jednoznacznie opisanie w umowie.
 
Jest to umowa ustna, o znaczeniu możemy jedynie gdybać. Z tego co zrozumiałem, to najprawdopodobniej jest to forma zadatku. Pani odwidziało się i chce zwrotu pieniędzy, bo tak.
 
ethien napisał:
Tak też zrobiłam. Ale w międzyczasie się rozmyśliłam z kupna kota
To nowa wersja
ethien napisał:
Zgłosiłam hodowcy,że nie podpiszemy umowy i proszę o wycofanie tej rezerwacji. Hodowca nie chce oddać pieniędzy
jest w umowie zastrzeżenie odstąpienia od umowy?
ethien napisał:
Ale ja uważam,że nie można sprzedać czegoś czego jeszcze nie ma
źle uważasz
ethien napisał:
Nie rozumiem dlaczego Ci Państwo nie chcą zwrócić mi pieniędzy.
Jak dokładnie w umowie opisana jest wręczona przez Ciebie kwota 250 zł?
 
Nie ma jeszcze spisanej umowy! Mieliśmy dopiero ją spisać. Kot jeszcze się nie urodził.Zadatek miał być wpłacony po 5 tygodniu życia kota, przy jego wyborze.

Narazie wpłaciłam opłatę rezerwacyjną. Ale nie zdeycuduję się jednak na kota.
 
Ty dalej nie rozumiesz jednej rzeczy. Sprzedawca wywiązał się z umowy i utrzymał rezerwację zwierzaka. To, że Ty nie masz zamiaru kupić później go, to inna bajka. Analogicznie tłumacząc, podobne sytuacje masz w biurach podróży. Płacisz na początku pieniądze, w celu rezerwacji miejsc w hotelu,samolotu i innych opłat manipulacyjnych. W przypadku Twojej rezygnacji, dlaczego ma być ktoś stratny ?
 
Ale my jeszcze nie podpisalismy umowy! Co jezeli np sie nie dogadamy co do jej podpunktow?
 
ethien napisał:
Narazie wpłaciłam opłatę rezerwacyjną. Ale nie zdeycuduję się jednak na kota
Opłata rezerwacyjna nic nie oznacza. Jeśli kwota nie jest opisana i nie uzgodniono, że zgodnie z art. 394 kc przepada w przypadku Twojej rezygnacji to powinna być uznana za zaliczkę i podlega zwrotowi.
 
Powrót
Góra