I
ivka
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2007
- Odpowiedzi
- 3
Witam wszystkich forumowiczów. Mam problem z wymeldowaniem (jeszcze) męża - obcokrajowca, zameldowanego czasowo, pozew rozwodowy złożony w maju ubiegłego roku... Złozyłam wniosek o wymeldowanie administracyjne, w którym ujęłam iż mąż nie przebywa, nie ma w domu zadnych jego rzeczy (dom jest moja własnością), nachodzi mnie raz na dwa, trzy miesiące wynosząc co się da - obecnie niewiele już zostało, ubliżajac mi i znęcając się psychicznie. Policjanci utwierdzają go, ze dopóki jest zameldowany ma prawo przebywać w domu i robić co mu sie żywnie podoba, mimo że po roku od jego wyprowadzki zmieniłam zamki. Pani urzędniczka stwierdziła dziś, że skoro nieznane jest mi miejsce jego pobytu, zameldowany jest na stałe na Litwie (jest Litwinem) to będą go szukać porzez biuro paszportowe, później sąd ustanowi mu kuratora i dopiero wówczas sprawa ruszy - bez kuratora albo obecności męża jest to niemożliwe. A czytam na tym forum, że zameldowanie to administracyjne POTWIRDZENIE POBYTU. Skoro pobytu nie ma i delikwenta trzeba poszukiwać - gdzie tu sens? Dowiedziałam się, ze cały ten proces ma potrwac około pół roku. Czy jest to prawdą i czy jest może jakieś inne rozwiązanie??!!