Wymeldowanie/eksmisja osoby z rodziny. Jak???

  • Autor wątku Autor wątku Jonathan Sarkos
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

Jonathan Sarkos

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2006
Odpowiedzi
3
Sytuacja przedstawia się następująco: moja mama mieszka od sześciu lat w mieszkaniu spółdzielczym z moim bratem. Zameldowany w mieszkaniu jestem ja, mój brat i mama. Ja od sześciu lat mieszkam w innym mieście, gdzie wynajmuję mieszkanie nie będąc w nim zameldowanym. Mama jest głównym lokatorem, opłaca wszelkie czynsze i opłaty. Od wspomnianego czasu zachowuje się on agresywnie wobec mamy. Nie płaci żadnych rachunków, ani czynszu. Zamyka się na klucz w swoim pokoju. Mama zmuszona była również wstawić zamki do swojego i zamyka się w swoim również. Znęca się psychicznie: nie odzywa się, trzaska drzwiami, wykręca korki. Znęcał się również fizycznie: pobił mamę i dusił. Wcześniej wezwała policję, policja przyjechała i zaczęło się to po jej odjeździe. Podszedł do mamy i zaczął ją właśnie bić i dusić. Niestety była przerażona tym zastraszeniem i nie poszła ani na obdukcję, ani ponownie nie wezwała policji.

Co można zrobić w takiej sytuacji i jakie są szanse na jakiekolwiek pozytywne rozwiązanie. Mama już nie wytrzymuje psychicznie. nie stac nas na wykupienie mieszkania od spółdzielni (ok. 50 000 zł na chwile obecną). Zresztą przypuszczalną reakcją jego na wiadomosć o sprawie o eksmisję, czy sprzedaż mieszkania, będzie ogromna agresja wynikająca z lęku.

Czy ktoś może w jakikolwiek sposób pomóc, napisać czy taką sprawę należy i warto zakładać. Jak się od niego uwolnić ? nadmienię, że może on mieszkac z ojcem, jednak ojciec 9któy ma dwupokojowe mieszkanie) jest podobnym typem i absolutnie nie chce przyjąć tego do wiadomości - również reagfuje ogromnie lękowo i agresywnie.

Proszę o pomoc !!! Nawet jeśli ktoś ma jakieś sugestie, prosze napisać !!!
 
[cytat:3oqx9hp4]Podszedł do mamy i zaczął ją właśnie bić i dusić. Niestety była przerażona tym zastraszeniem i nie poszła ani na obdukcję, ani ponownie nie wezwała policji.
[/cytat:3oqx9hp4]
W takich sytuacjach trzeba obowiązkowo wzywać Policję.
[cytat:3oqx9hp4] Czy ktoś może w jakikolwiek sposób pomóc, napisać czy taką sprawę należy i warto zakładać. Jak się od niego uwolnić ? Zresztą przypuszczalną reakcją jego na wiadomosć o sprawie o eksmisję, czy sprzedaż mieszkania, będzie ogromna agresja wynikająca z lęku.
[/cytat:3oqx9hp4]
Bardzo trudna sytuacja. Potrzebny jest odpowiedni materiał dowodowy. Sama sprawa może "potrwać",
a wyrok nakazujący eksmisję nie musi zakończyć cierpień Pana matki.
Decyzję musi podjąć Pana mama.
Ja radziłbym stanowcze działania.
 
Żeby sąd wydał decyzję o eksmisji, to musi być pozew i dobrze udokumentowane powody. Jeśli mama nie będzie wzywać policji, to nie będzie miała dowodów na naganne zachowanie Twojego brata. No i jeśli nie zdecyduje się na wniesienie pozwu do sądu, to raczej nikt za nią tego nie załatwi.
Przykro mi.
 
Powrót
Góra