wymeldowanie/eksmisja współwłaściciela, czy jest to możliwe??

  • Autor wątku Autor wątku ministirith
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

ministirith

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2010
Odpowiedzi
5
Witam!!
Czy jest możliwa eksmisja bądz wymeldowanie współwlasciciela domu? dodam ze mam on prawo tylko do 1/6 posiadłosci z tytułu spadku po zmarłym ojcu. jest bezrobotnym alkoholikiem, który zneca sie psychicznie nad reszta rodziny, kradnie i robi burdy (częste interwencje policji) ma dozór kuratora, do tego pełno długów i sprawe o nie placenie alimentów, nie dokłada sie ani złotówki do utrzymania domu.
czy jest jakas możliwosc na prawne pozbycie sie takiego trutnia??
jakie kroki warto podjąc w tak beznadziejnej sprawie?
 
Witam-najlepszym krokiem bedzie jesli napiszesz pismo do Rzecznika Praw Obywatelskich, wydaje mi sie ze eksmisja ale ze splata tego "trutnia". rzecznik pomoze ci rozwiazac problem, a probowales gdziekolwiek uzyskac pomocy??
 
dom nie został jeszcze wyceniony, co do spłaty zdaje sobie sprawe ze inaczej nie bedzie mozna tego rozwiązac, jednakze boje sie ze nawet jesli splace ową czesc spadku, to i tak nadal nie bedzie chciał sie wyprowadzic i wymeldowac,boje sie ze bede zmuszona jeszcze zapewnic mu lokal? czy jest mozliwosc wymeldowania przed spłata? do tego wisi nad nim windykacja długów a co za tym idzie lada moment do drzwi może zapukac komornik.co robic w takiej sytuacji?
 
jedyne kroki jakie zostały podjete to zgłoszenie go na przymusowy odwyk, oczywiscie na którym nie ma aktualnie wolnych miejsc, gdzie moge złożyc takie pismo? nie mam doswiadczenia w takich sprawach, głównym włacicielem domu jest moja babcia,nie moge juz patrzec jak własny syn ją niszczy, czy to z nią musiabym sie gdzies udac, czy moge to zalatwic sama?nie chce jej ciagac po urzedach.
 
jesli chodzi o to by wyszedl z domu musisz chyba zapewnic lokal. twoja babcia musiala by podjac krok do sadu rejonowego zlozyc pismo o eksmisje, podajac dowody(interwencje policji, jakis swiadkow bedacych podaczs awantur itp, dopuscic ewentualnie dowod przesluchania swiadkow na sprawie), sprawa moze odbyc sie bez niego bo rozumiem ze ten "truten" pewnie by i tak sie nie wstawi. jezeli jestes tam zameldowana mozesz dopuscic swoje dowody i mozecie dzialac we dwie, i wiecej swiadkow tym lepiej.

a jesli chodzi o rzecznika praw obywatelskich to proponuje od a do z opisac sytuacje podolaczac zalaczniki i po prostu wyslac. wejdz sobie na strone https://www.rpo.gov.pl/wniosek/index.php?jezyk=0&poz=1 jesli bedziesz pisac we wlasnym imieniu a jesli w imieniu swojej babci to strona https://www.rpo.gov.pl/wniosek/index.php?jezyk=0&poz=2

wydaje mi sie ze jesli bys skorzystala z pomocy radcy prawnego,(bezplatnie przyjmuje przy kazdym urzedzie miasta) napewno tez uzyskasz sporo informacji, mam podobna sytuacje

radca prawny bezplatnie tez przyjmuje przy Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie ;)
 
tak mam zameldowanie na stałe, ale tam nie mieszkam, juz myslalam ze moze kupic mu skrzynke wódki i czekac na efekty ;) a tak powaznie to z tym rzecznikiem to dobry pomysl, wyczytalam ze rozpartują kazdą sprawe,no i do tego sądu chyba faktycznie bede musiala sie zgłosic. co do swiadków to nie bedzie problemu, jest ich az nadto, wszyscy chetni do wspołpracy, chyba najgorzej to zacząc z tą sprawą, jakby nie spojrzec nasze prawo jest po stronie zameldowanego :/ a policja na ostatniej interwencji radzila wymeldowac. jednym słowem czeka mnie niezla przeprawa urzedowa, masa nerwów i jeszcze kredyt zeby go spłacic. najgorsze bedzie jesli on sie nie zgodzi na spłate?to co wtedy robic w takiej sytuacji?
jesli masz podobną sytuacje, na jakim etapie postepowania jestes?faktycznie da sie cos załatwic?
dziekuje Ci bardzo za zainteresowanie moim tematem i za rady:)
 
wysle ci moj post i zaraz napisze na jakim etapie jestem
 
Jestem zameldowana wraz z mezem pod jednym adresem , aczkolwiek pod tym adresem nie przebywam poniewaz maz znecal sie nade mna i z obawy na wlasne zycie i zdrowie wyszlam z mieszkania. Wystapil do urzedu miasta o wymeldowanie mnie. Oklamal urzednikow podajac sytuacje wyssane z palca, gdzie od decyzji jego sie odwolalam udowodnilam ze klamal, i nie wymeldowali mnie. Nie przyznal sie rowniez do tego iz dostal wyrok za znecanie, a w toku jest kolejna sprawa o to samo. Sprawa jest na chwile obecna zawieszona a ja nie moge wejsc do mieszkania poniewaz on wymienil zamki a pozniej drzwi. Urzednicy sa bezradni policja rowniez. RATUNKU Gdzie szukać pomocy. Albo jak to rozwiazac?? Jemu w mieszkaniu przeszkadzalam tylko dlatego ze nie pozwolilam codziennie organizowac imprez, i sprowadzac podejrzane osoby. Czy moge go eksmitowac, z uwagi na to co robil???
 
jestem na takim etapie ze wszedzie wszyscy rozkladaja rece, dostalam informacje prawna aby zebrac wszystkie dowody i wyslac do RPO to tez uczynilam jak chcesz to moge ci moje pismo wyslac na adres e-mail zeby miec z czego troche sciagnac. podaje ci gg 6023270. tam mozemy sie dogadac odnosnie e-mail`a
 
bezprzecznie masz powód zeby go eksmitowac, nie próbowalas z policja wrocic do mieszkania?szkoda ze sama nie wymienilas zamków. skoro ma wyrok to dlaczego go wypuscili? moze zakaz o niezblizaniu sie by pomógł? napewno musisz tez wystąpic o separacje potem rozwód, innej opcji nie ma. jesli mezczyzna pije napewno sąd bedzie po twojej stronie i jeszcze alimenty ci przyznają jesli masz dzieci badz jestes bez srodków do zycia, moja ciocia dostala rozwód praktycznie w pol roku, byla moze na 4 rozprawach, on sie nie pojawiał co przyspieszylo decyzje sądu o jego winie. niestety obawiam sie ze w twojej sytuacji tez bedzie konieczny podział majątku:/ wszystko zależy od decyzji sądu.
 
Powrót
Góra