wymiana dóbr zamiast pieniędzy, a podatek

  • Autor wątku Autor wątku hipet
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

hipet

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2020
Odpowiedzi
3
Witam
Jak wygląda od strony urzędu skarbowego tkz. wymiana dóbr, usług bez udziału pieniądza? Jako przykład.
Daje komuś XX kg ziemniaków, a ten w zamian xx kg zboża. Idę do osoby X do pracy na jeden dzień, a On w zamian odrabia mi dniówkę w inny dzień. Wszystko odbywa się bez udziału gotówki. Coraz więcej osób coś takiego chce mi oferować bo nie mają kasy. No, ale jak to od strony prawnej wygląda?
 
co do zasady takie świadczenia są opodatkowane
i niemalże każda ustawa podatkowa ma konkretne przepisy na tę okoliczność

oczywiście możesz spotkać sie z argumentacją "a kto to wykryje? a kto to sprawdzi?" itp.

owszem, mogą istnieć problemy z wykryciem i ukaraniem wykroczeń podatkowych
ale nie zmienia to ogólnej oceny że unikanie podatku przez zastępowanie pieniędzy towarami lub usługami jest wykroczeniem podatkowym (a gdy chodzi o duże pieniądze: jest przestępstwem podatkowym) za które grozi odpowiedzialność karno-skarbowa
 
W jaki sposób płaci się z tego podatek? Ktoś wymienia 100 kg ziemniaków za xx towaru to będą mu liczyć wartość po cenie rynkowej? Jak ktoś nie ma kasy na zapłatę podatków bo wymienia towar za towar to skąd ma mieć pieniądze?

Dlaczego komuś zarzucasz niecne zamiary? Nie ma prawnego przymusu korzystania z pieniądza. Moim zamiarem nie było unikania podatków tylko korzystanie z alternatywy. Nie jako uniezależnienia się lub ograniczenia roli pieniądza. Po co korzystać z gotówki jak można obracać dobrami bez udziału pieniądza jak to robi coraz więcej osób.

Od kiedy od wymiany dóbr płaci się podatek? Przecież nie osiąga się żadnego zysku bo mamy to samo tylko w innej formie. Mając np. 100 kg ziemniaków mógłbym równie dobrze posadzić 50 kg ziemniaków i 50kg marchwi. Ja wolę jednak posadzić 100 kg ziemniaków. Z tego 50 kg wymieniam na marchew. Gdzie tu zysk? To tylko przykład. Chcę poznać logikę :)
 
hipet napisał:
... Jak ktoś nie ma kasy na zapłatę podatków bo wymienia towar za towar to skąd ma mieć pieniądze? ...
Wymieni towar na pieniądze albo robi to komornik z jego własnością po bardzo, dla niego, niekorzystnej cenie i w ten sposób US uzyska należną daninę.


PS.
Daninę płaci się od uzyskanego dochodu, pomijam już fakt, że musisz posiadać środniki pieniężne na inne daniny wymagane prawem. W razie kontroli to Ty będziesz musiał wykazać, że nie uzyskałeś z wymiany dochodu, zatem dokumentuj swoje wymiany.
 
przypuszczam że jednorazowej wymiany dot. dóbr małej wartości (takich jak 100 kg ziemniaków) zapewne nikt nie będzie ścigać, ale jeśli miałby to być "pomysł na życie" i na przeżycie bez używania pieniędzy - to państwo szybko upomni się o swoje;

jeśli liczysz na to że państwo polskie będzie tolerować "płacenie podatków trumnami" albo "płacenie podatków pluszowymi misiami" (jak przed laty robiło to państwo ukraińskie) to na pewno się mylisz;

odnośnie "obowiązku korzystania z pieniędzy" nie wiem czy zauważyłeś, że nie da się żyć bez pieniędzy bo trzeba zapłacić np. za wodę za prąd za śmieci itd. a przecież ani energetyka ani gmina nie przyjmą płatności w ziemniakach :) ta sama uwaga dotyczy Twojego dostawcy internetu :)
 
LeszsekS napisał:
W razie kontroli to Ty będziesz musiał wykazać, że nie uzyskałeś z wymiany dochodu, zatem dokumentuj swoje wymiany.
Dlaczego to obywatel ma udowadniać urzędowi a nie urząd obywatelowi?
Mógłbyś naprowadzić na stosowny przepis?
 
WicePrezes napisał:
odnośnie "obowiązku korzystania z pieniędzy" nie wiem czy zauważyłeś, że nie da się żyć bez pieniędzy bo trzeba zapłacić np. za wodę za prąd za śmieci itd. a przecież ani energetyka ani gmina nie przyjmą płatności w ziemniakach :) ta sama uwaga dotyczy Twojego dostawcy internetu :)
I tu się mylisz. Prąd mogę mieć za darmo z paneli lub innych źródeł. Wodę z własnego ujęcia, a oczyszczalnie ścieków biologiczną. Z internetem mogę się dogadać z gościem, że będę mu dostarczał jedzenie ( bo i tak on kupić musi np. w sklepie). Podatki i śmieci tego nie obejdę, ale ten wymysł wprowadziło państwo by uzależnić ludzi od pieniędzy. Tak samo jak wygonili ludzi do miast, ziemię ich wykupili, a teraz im ograniczają prawa, robią z nimi co chcą. Jestem rolnikiem więc jedzenie i całą resztę mam za darmo bo sam wszystko produkuje. Nawet na upartego mogę produkować własne paliwo do ciągnika, a resztę wymieniać się za jedzenie. Do tego mam dotacje z UE, które w 100% pokrywają obowiązkowe haracze jakie państwu muszę płacić. Więc tak. Śmiało mogę powiedzieć, że jestem osobą w 90% wolną od gotówki, a gdyby nie obowiązkowe haracze to by było to 95%.
 
Jako biorca dotacji jesteś wolny od gotówki? Dobry żart.
 
Faktycznie art. 25g ust. 1 Ustawy o podatku dochodowym wywraca ogólną zasadę dotyczącą ciężaru dowodu.
Zastanawia mnie natomiast połączenie powyższego z brzmieniem art. 25g ust. 2 lit. 1).
Skoro wszczęto postępowanie na podstawie jakiś danych będących w posiadaniu urzędu to nie wyłącza to stosowania art. 25g ust. 1?
 
Powrót
Góra