J
jarkope
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2016
- Odpowiedzi
- 13
Witam. Jak wszyscy użytkownicy pojazdów, wiemy że regularnie co 5 lat gdy kończą się w dowodzie rejestracyjnym kratki na pieczątki potwierdzające sprawność pojazdu, diagnosta po badaniu technicznym wystawia zaświadczenie o stanie pojazdu i musimy udać się do Wydziału Komunikacji po wymianę dowodu.I tutaj zaczyna się problem. Otóż w mojej miejscowości urzędnik zabiera stary dowód, wydaję dowód zastępczy (tymczasowy) i pobiera stosowną opłatę za wydanie tego (tymczasowego) dowodu. Następnie trzeba odczekać ok. dwa tygodnie i ponownie stawić się w Wydziale Komunikacji po dowód już właściwy i oczywiście uiścić opłatę za wydanie nowego dowodu. Parę lat temu gdzieś na łamach jakiegoś tygodnika motoryzacyjnego, widziałem wzmiankę o tym, że jeżeli stary dowód jest niezniszczony i czytelny,to urzędnik nie ma obowiązku zabierania go i wystawiania tymczasowego do czasu wydrukowania nowego dowodu.Przecież można jeździć ze starym dowodem plus zaświadczenie od diagnosty, i nie trzeba płacić dodatkowych opłat za tymczasowy dowód, który i tak trzeba oddać przy odbiorze nowego. Ale podobno takie praktyki podyktowane są pazernością Urzędów. Podobno są jakieś przepisy które chronią nas przed takimi praktykami urzędników. Jeśli tak, to poproszę o informację jakie lub gzie ich szukać. Dziękuje