Wymuszenie opłaty za parking pomimo posiadania biletu wydrukowanego 5 minut wcześnie.

  • Autor wątku Autor wątku ven2ra
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
V

ven2ra

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2015
Odpowiedzi
18
Witam wszystkich.

Czy ktoś z prawników może odpowiedzieć na takie oto pytanie.

Chodzi o opłatę za parking.

Firma *** wynajmuje place przy centrach handlowych, stawia parkomaty i kontroluje posiadanie wydruków z nich. Pierwsze 1,5 godziny jest bezpłatne.

Parkometry są tam od niedawna.

Żona wydrukowała a następnie pomogła starszej pani także wydrukować. Chwilę porozmawiała, ponieważ przyłączył się jeszcze ktoś kto mówił, jak tu karają.

Następnie żona podeszła do samochodu aby włożyć karteczkę z parkomatu za szybę.

W tym czasie kontroler właśnie wydrukował bilet z opłatą dodatkową w wysokości 170 zł. Żona pokazała mu wydrukowany bilet parkingowy ale on powiedział, że nie może anulować kary i że żona ma się odwołać do firmy.

napisaliśmy odwołanie z opisem sytuacji oraz dołączonymi biletem i wydrukiem kary ...

Czas pomiędzy wydrukiem a ukaraniem to 5 minut ( PIĘĆ MINUT ). Czas krótkiej rozmowy i dojściem do auta.

Jest to duży parking i na jego rogach są 4 parkomaty. Przeważnie 3 z nich nie działają. Są awarie. Nieświadomi ludzie przy jednej czy dwóch próbach idą do sklepu i potem dostają kary.

Rozmawiałem z kilkoma osobami. Ogólnie ludzie są wściekli. Nawet starsi ludzie, którzy mają skromne emerytury także muszą płacić.

Teraz na koniec chcę zapytać czy jeśli nie zapłacę to czy najpierw będzię sprawa do sądu skierowana i czy mogę ją wygrać.

Poniżej przekazuję informację z wydruku od kontrolera z informacją:

"W związku z niezastosowaniem się do Regulaminu Parkingu , *** nalicza niniejszą opłatę dodatkową . W przypadku nieuiszczenia opłaty dodatkowej w przeciągu 14 dni od daty jej naliczenia , może rozpocząć się proces windykacyjny . Informujemy że spółka *** współpracuje z Krajowy Rejestr Dłużników S.A. *** będzie dochodził zapłaty na drodze postępowania egzekucyjnego na podstawie danych właściciela pojazdu uzyskanych z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców"

Bardzo prosze o pomoc czy jest szansa na wygranie ?

Pozdrawiam
Sebastian
moderacja
bez danych identyfikacyjnych proszę !
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Nie znając zapisów regulaminu nie zgadniemy.
 
Proste pytanie. Wolisz mieć 0zł czy 170zł?

Takich biznesów jest miliony w Polsce, a zapoczątkowały to władze w każdym mieście i zarabiali na tym krocie. Nie trzeba było długo czekać zanim Janusze biznesu to podchwycą i zastosują wszech obecne regulaminy.

Jeśli się da zarobić to na pewno w pierwszej kolejności wyślą odmowe. Jeśli piszesz prawdę i godziny wydruku są wcześniejsze niż, nazwijmy to mandatu, to moim zdanie regulamin niema znaczenia, parking to nie poligon żeby zapierdzielać sprintem do auta. W tym wypadku ja bym pisał o anulowanie tej opłaty lub spotkanie w sądzie i raczej nie dyskutować.

Przechodziłem przez takie wojny, to są najczęściej perfidni cwaniacy i masz dwie drogi, albo się poddajesz albo walczysz do końca.
 
Dziękuję za odpowiedź.
Nie chcę się poddać.

To mafijne działanie.
Byłem dziś 2 razy na parkingu.
Rano na 4 czynny był jeden parkometr a o 18.20 na wszystkich 4 była awaria.

Ludzie sklinają. Rozmawiałem z kilkoma osobami próbującymi wydrukować bilet.

Mam pytanie.
Czy najpierw będzie skierowana sprawa do sądu?
Bo chyba nie mogą inaczej wszcząć windykacji. Tak mi się wydaje.

Jutro wysyłam pismo do rzecznika praw konsumenta. Zrobię tak aby jak najwięcej ludzi zrobiło to samo. Pani w starostwie powiedziała, że już wiele dostaje takich informacji.

Oto mój bilet i kara:

***
moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Cóż. Z drugiej strony patrząc wygląda to tak: wjeżdża pojazd, kierowca wysiada, gdzieś idzie. Mija kilka minut, kierowca nie wraca, obsługa parkingu wystawia opłatę dodatkową. BO na co ma obsługa czekać? Aż kierowca porozmawia z innymi kierowcami?
 
Czy najpierw będzie skierowana sprawa do sądu?
Bo chyba nie mogą inaczej wszcząć windykacji. Tak mi się wydaje.
Mogą. Windykacja ma na celu odzyskanie długu. Pomyliłeś pewnie windykację z egzekucją długu.


Oto mój bilet i kara
Cóż bilet masz, ale jak się na całą sprawę zapatrzy ewentualnie sąd nie wiadomo.
 
forg napisał:
Cóż. Z drugiej strony patrząc wygląda to tak: wjeżdża pojazd, kierowca wysiada, gdzieś idzie. Mija kilka minut, kierowca nie wraca, obsługa parkingu wystawia opłatę dodatkową. BO na co ma obsługa czekać? Aż kierowca porozmawia z innymi kierowcami?
I tutaj dostałeś odpowiedź co prawda w pytaniu retorycznym ale jest ona jak najbardziej trafna. Klient parkingu ma pobrać bilet i bez zbędnej zwłoki umieścić go w pojeździe aby był widoczny dla kontrolera. Podam jeszcze inny przykład. Kupujesz bilet na tramwaj, wsiadasz i spotykasz znajomego z którym zaczynasz rozmawiać nie kasując przy tym biletu. Nagle rozpoczyna się kontrola biletów i co? Tłumaczysz się tak samo że nie skasowałeś bo się zagadałeś? Sam zakup czy wydruk biletu to dopiero połowa sukcesu. Dalsze czynności napewno opisuje regulamin
 
forg napisał:
Cóż. Z drugiej strony patrząc wygląda to tak: wjeżdża pojazd, kierowca wysiada, gdzieś idzie. Mija kilka minut, kierowca nie wraca, obsługa parkingu wystawia opłatę dodatkową. BO na co ma obsługa czekać? Aż kierowca porozmawia z innymi kierowcami?

Może jeszcze podamy odległość w regulaminie i czas przelotu z obowiązkiem biegania sprintem?

Ludzie, to jest parking a nie wojna w Wietnamie. Generalnie na tych przy marketowych parkingach chodzi o to żeby ludzie nie parkowali cały dzień, po to się robi parkomaty z darmową godziną. Niestety często obsługuje to firma zewnętrza i coraz częściej obsługuje to firma z niskim poziomem moralności i wysokimi ambicjami biznesowymi, skoro można to czemu nie. Jeśli stoi gość ze stoperem i mierzy czas przelotu żeby regulamin zarobił, to jest to czysta patologia którą trzeba zwalczać.
 
Ostatnia edycja:
kubaze napisał:
Może jeszcze podamy odległość w regulaminie i czas przelotu z obowiązkiem biegania sprintem?

Ktoś coś takiego napisał? Przeczytaliśmy, że bohaterka wydarzeń najpierw z kimś rozmawiała, potem komuś pomagała. Czy też odwrotnie. Nie wiemy ile to trwało - ale gdzieś tam o 5 minutach była mowa.
Znów przewrotnie napiszę - jak się komuś nie podoba, że trzeba bilet pobrać, że urządzenia nie działają to się nie korzysta ze sklepu. Jak sklep zobaczy, że obroty spadły to się zastanowi czy nie skorzystać z innej firmy obsługującej parking - gdzie np przy szlabanie pan/pani będzie wydawała kwitki.
 
forg napisał:
Ktoś coś takiego napisał? Przeczytaliśmy, że bohaterka wydarzeń najpierw z kimś rozmawiała, potem komuś pomagała. Czy też odwrotnie. Nie wiemy ile to trwało - ale gdzieś tam o 5 minutach była mowa.
Znów przewrotnie napiszę - jak się komuś nie podoba, że trzeba bilet pobrać, że urządzenia nie działają to się nie korzysta ze sklepu. Jak sklep zobaczy, że obroty spadły to się zastanowi czy nie skorzystać z innej firmy obsługującej parking - gdzie np przy szlabanie pan/pani będzie wydawała kwitki.

Zło do triumfu potrzebuje tylko tego, by dobrzy ludzie nic nie robili.

Pamiętaj, to ty tworzysz świat w którym żyjesz, godzisz się na pewne rozwiązania, to po jakimś czasie cię to dopadnie ale już w gorszej formie, po prostu twoje otoczenie tak się zmieni, że życie stanie się cięższe i bieganie ze stoperem stanie się normą.

Był jeden taki parking przyszpitalny gdzie ktoś wszedł w posiadanie połowy parkingu, wbił tylko znak z regulaminem i kasował 500zł kary za brak biletu. Co niektórzy tłumaczyli, że skoro to jest jego to może pobierać ile chce. Może i prawda, ale czemu tak krótko, może ludzie zaczynają się budzić jak już ktoś przesadzi.
 
Dziękuję za wszystkie uwagi.

Jeszcze raz napiszę, że to duży parking.
Na 4 rogach są parkomaty.
Przeważnie czynny jest 1 lub ewentualnie 2.
W momencie wejścia na teren parkingu kontrolera są uruchomione wszystkie 4.
Wtedy parking jest pełny.

Rozmawiam z ludźmi. Wszyscy są mocno oburzeni na ich działanie.
Trzeba się przeważnie nabiegać aby znaleźć ten jeden w którym się wydrukuje.

Czasami ludzie się poddają i idą na zakupy. PO powrocie rozczarowanie ...

Wydaje mi się, ze to taka gangsterka....

5 minut to nie dużo czasu.

Teraz podjeżdżam samochodem od parkomatu do parkomatu i przy każdym się zatrzymuję. Nie ryzykuję aby zostawić samochód na stanowisku parkingowym i iść szukać działający parkomat.

No cóż, że czasami zablokuję ruch na parkingu ....
 
Naprawdę to jest jedyny sklep w parkingiem w Twojej przestrzeni życiowej? Nie rozumiem totalnie takiego uzależnienia - jak coś nie pasuje to z tego nie korzystamy mając alternatywę.
 
Wydaje mi się, ze to taka gangsterka....
Nie widzę za bardzo sensu w komentowaniu sytuacji jak jest. Póki co złóż reklamację i zobacz co odpowie firma. Skup się co najwyżej na swoim przypadku, a takie "niecne" praktyki co najwyżej zgłoś UOKiK.
 
Przykładowy pozew o zapłatę.

Bohaterka tego wydarzenia szła od auta minutę i cztery sekundy. Stała przy automacie cztery minuty i pięćdziesiąt sekund. Powrót do auta z biletem zajęło jej czterdzieści siedem sekund.
Wszystko trwało sześć minut czterdzieści jeden sekund, więc według regulaminu spóźniła się minutę czterdzieści jeden sekund.:lol:

Dziękuję dobranoc, czytał Łucjan Czubuwny
 
Powrót
Góra