Wymuszenie zwrotu kosztów remontu?

  • Autor wątku Autor wątku Aryala
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Aryala

Użytkownik
Dołączył
09.2018
Odpowiedzi
54
Witam serdecznie.

Bardzo proszę o pomoc, bo już nie wiem co robić. Wynajmowałam z mężem mieszkanie w bloku przez 10 lat, wynajmujący chciał je sprzedać, węc kazał się nam wyprowadzić. Oddaliśmy mieszkanie i wszystko było w porządku, zostawiliśmy też część kupionych nowych mebli dodatkowo, ponieważ wyprowadzaliśmy się na stałe do Szwajcarii. Po 4 miesiącach dziś dostaliśmy od właściciela mieszkania maila z żądaniem zwrotu kosztów remontu w wysokości prawie 15 tysięcy złotych!. Nagle twierdzi, że mieszkanie zostawiliśmy brudne, musiał odmalować ściany, wymienić meble w kuchni, powynosić meble i zamówić do tego kontener. Policzył nam nawet za nowe zawieszki do WC.. Dla mnie to chore, uważam to za próbę wyłudzenia, ponieważ gdy oddawaliśmy mu klucze nie miał żadnych uwag, jeszcze dziękował za posprzątanie mieszkania na błysk. Nie mamy żadnego protokołu odbioru. Teraz grozi nam Sądem i Komornikiem. Martwię się, bo nie mieszkamy w Polsce i nawet nie możemy śledzić na bieżąco jego działań. Co zrobić w tej sytuacji i czy właściciel ma prawo żądać od nas tych pieniędzy?
 
Mieliście kaucję? Oddał ja wam przy odbiorze mieszkania?
 
Kaucja była wpłacona w wysokości 1400 złotych, nie otrzymaliśmy jej i zgodziliśmy się, aby właściciel ją zatrzymał. Ale on każe nam dopłacić oprócz kaucji prawie 15 tysięcy za remont.
 
Czemu się zgodzi liście żeby zatrzymał kaucję?
 
Ponieważ połamała nam się deska sedesowa i też pomyśleliśmy, że przyda się na jakieś drobne odnowienie, więc Mąż machnął ręką na to.
 
Dlaczego nie został sporządzony protokół końcowy?

_________________
 
Nie umiem odpowiedzieć, nie było protokolu na początku, ani na końcu.
 
Pewnie już Pani wie, że to duży błąd.
Ale zapytam jeszcze o sposób zakończenia umowy. To było zakończenie umowy w trybie porozumienia stron czy wypowiedzenie z waszej strony? Jak to się odbyło?
Jakie pismo sporządziliście?

____________________
 
Nie mieliśmy umowy na ostatni rok wynajmu. Po prostu była na gębę i płaciliśmy przelewy. Właściciel mieszkania od kilku lat miał zawsze wszystko opłacone z naszej strony, więc później już nawet nie zapraszał nas, aby coś podpisać na kolejny rok. Uważał nas wręcz za przyjaciół. Po prostu pewnego dnia przyszedł i powiedział, że chce sprzedać mieszkanie i może nam wynająć inne jak chcemy. My już wtedy mieliśmy zaplanowany wyjazd zagraniczny na stałe, więc nawet nam pasowało to, że zwolnimy mieszkanie, a On sobie je spokojnie sprzeda. Za kilka dni przyszedł tylko odebrać klucze, wypił kawę, zobaczył meble, które zostawiliśmy bo nie mieliśmy ich już jak zabrać. Podziękowaliśmy sobie i tyle. A po kilku miesiącach mail z żądaniem zwrotu kosztów za remont.
 
Nie zgadzajcie się na żadne koszty remontowe. To już nie Wasza sprawa. W razie sporu sądowego właściciel mieszkania musi udowodnić to o będzie wnosił do sądu. Nie dajcie się zastraszyć!

Właściciel mieszkania od kilku lat miał zawsze wszystko opłacone z naszej strony, więc później już nawet nie zapraszał nas, aby coś podpisać na kolejny rok.

Z pytania wynika, że wcześniej nie było protokołów odbioru lokalu przed wynajmem , a ostatnio teoretycznie nie było umowy najmu. Zatem niby skąd miałyby powstać takie duże koszty remontu mieszkania?
 
Ostatnia edycja:
Aryala napisał:
Nie mieliśmy umowy na ostatni rok wynajmu.

Aryala napisał:
Po prostu była na gębę i płaciliśmy przelewy.

Aryala napisał:
Właściciel mieszkania od kilku lat miał zawsze wszystko opłacone z naszej strony, więc później już nawet nie zapraszał nas, aby coś podpisać na kolejny rok.

No i tu może być kłopot, bo umowa nie została poprawnie zakończona. Należało złożyć wypowiedzenie zachowując terminy ustawowe, ponieważ mimo braku kolejnej umowy w formie pisemnej, wasza umowa przekształciła się z mocy prawa w umowę bezterminową - Art. 660 Kodeksu cywilnego.

Roszczenie po wielu miesiącach za rzekome zniszczenia czy zabrudzenia, to raczej blef z jego strony.
Bardziej bym się obawiała, że wynajmujący dowiedział się, że nie wypowiedzieliście umowy tak jak należy, zgodnie z prawem.

___________________
 
Roszczenie po wielu miesiącach za rzekome zniszczenia czy zabrudzenia, to raczej blef z jego strony

Żaden sąd nie uwzględni takiego roszczenia. Inaczej wygląda remont lokalu po najemcach, a inaczej gdy jest przeznaczony na sprzedaż.
 
Wyprowadziliśmy się zgodnie z życzeniem Właściciela. To on nas prosił o zwolnienie mieszkania, bo chciał je sprzedać.
 
Masz jakiś dowód na tą prośbę? SMS. Email...cokolwiek
 
Tam maila i smsy. Mam też świadków, jak do nas przyszedł osobiście.
 
Aryala napisał:
Wyprowadziliśmy się zgodnie z życzeniem Właściciela. To on nas prosił o zwolnienie mieszkania, bo chciał je sprzedać.

Prawo jest prawem i należało to zakończyć w sposób prawidłowy.
Najprawdopodobniej jednak wynajmujący próbuje wyłudzić od was należności za rzekome zniszczenia. Jednak jakie ma plany? Trudno ocenić.

Wanda67 napisał:
Żaden sąd nie uwzględni takiego roszczenia. Inaczej wygląda remont lokalu po najemcach, a inaczej gdy jest przeznaczony na sprzedaż.

Czy napisałam coś niezrozumiale?

___________________
 
Powrót
Góra