Wynajem mieszkania a jego całkowite zniszczenie.

  • Autor wątku Autor wątku Rafal_akros
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Rafal_akros

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2011
Odpowiedzi
17
Witam.

Potrzebuję pomocy. Wynająłem mieszkanie przy czym nie sporządziłem żadnej pisemnej umowy po czym najemca całkowicie zniszczył mi mieszkanie. (worki z śmieciami w łazience, pleśń jest po prostu wszędzie (meble, podłoga, ściany) Do tego zalega z dwiema ratami za czynsz.

Czy mam jakieś szanse w doprowadzeniu mojego mieszkania do stanu z przed pół roku?


Z góry dziękuję za odpowiedzi.
 
Protokółu zdawczo odbiorczego też nie napisałeś?
 
Niestety ale nie mam żadnego dokumentu za najem.
 
masz jakieś dowody? Zdjęcia zniszczonych rzeczy?
 
heh, kto wynajmuje lokal bez spisania umowy oraz protokołu? a potwierdzenia wpłat chociaż istnieją? jesli tak to ewentualnie na tej podstawie mozna twierdzic ze lokal był wynajmowany..
 
Witam.

Chce sie dowiedziec odnośnie wynajmu, ale nie wiem jak założyc nowy post. Jak to zrobić?

Moja sprawa wygląda tak: od lipca 2011 roku wynajmuje bardzo małe mieszkanie wraz z narzeczonym.
W umowie wynajmu oprócz 750zł dodatkowo płace za prąd - podczas spisywania umowy włascicielka napisała,że pobrała ode mnie kaucje w wysokosci 750zł i opłate za prąd za miesiąc w którym sie wprowadziłam. Czyli przez cały czas wynajmu płaciłam wraz z narzeczonym 800zł (750zł wynajem + prąd), bo pozostałe rachunki były wliczone w wynajem.
Jak właśicielka przychodziła co miesiąc (albo jej mąż) po pieniądze za wynajem, to pytałam sie jej, czy nie trzeba dopłacić za prąd, czy wode - mówiła,że wszystko jest ok i nie trzeba dopłacać.
Wczoraj przyszła właścicielka i powiedziała,że przyszło jej rozliczenie za wodę od lipca 2011 do grudnia 2011 i musze dopłacić 500zł.
A podczas kazdego miesiąca pytałam sie czy nie trzeba dopłacić i wówczas było wszystko ok, bo zalezy mi oszczednie zyc,by nie przekroczyc tego co jest wliczone w czynsz, czyli rachunki.
Wczoraj mi włascicielka mieszkania powiedziała, że przekroczyłam ilość kubików wody na osobe! Wczesniej czyli od sierpnia nic mi nie mówiła - milczała. Nie dostawałam miesiecznego zuzycia wody.
Czy to jest normalne? Prosze o pomoc - co w tej sprawie moge zrobić? Przez jej winę przekroczyłam ilość wody, bo mnie nie poinformała juz po miesiącu mieszkania.
Przez jej niedopatrzenie zużyłam wieksza ilość wody, bo gdyby mi powiedziała wczesniej ze przekroczyłam w jakimś miesiącu, bo zuzywałabym mniej, by nie dopłacac.

Nastepnie przedstawiła mi bilans ile musiała płacic za nas przez pół roku i poodliczała nadpłate na gazie, prądzie (w dniu podpisywania umowy mówiła,że to jest bez ograniczen i moge korzystac do woli) wiec nie przedstwawiła mi prawdy i z 500zł nadpaty za wode kaze mi zapłacić 350zł.
Co mam w takiej sytuacji zrobić? Skoro ona nie poinformowała mnie,że wiecej zuzywam wody na bieząco tylko teraz ale za okrws od lipca do grudnia 2011.
Zatem teraz czyli dzis tj. kwiecien domyslam sie ze tez zuzyłam wiecej wody od tego roku czyli od stycznia i nie chce płacić za jej pomyłke i jej niedopatrzenia za kolejne pół roku.
pomózcie
 
w tej sytuacji nie bardzo da się coś zrobić. Nie było to świadome wprowadzenie w błąd, gdyż jak przypuszczam ona sama nie wiedziała o tym, a dowiedziała się dopiero gdy dostała rozliczenie okresowe. Jednakże, w zależności jak jest to napisane w umowie - można by próbować uniknąć zapłaty, w sytuacji gdyby w umowie było napisane, że w cenę czynszu - 750 zł wliczone są wszystkie opłaty dodatkowe (woda, gaz) i wynajmujacy nie będzie ponosił żadnych dodatkowych opłat z tego tytułu.
 
Cypcyk napisał:
w tej sytuacji nie bardzo da się coś zrobić. Nie było to świadome wprowadzenie w błąd, gdyż jak przypuszczam ona sama nie wiedziała o tym, a dowiedziała się dopiero gdy dostała rozliczenie okresowe. Jednakże, w zależności jak jest to napisane w umowie - można by próbować uniknąć zapłaty, w sytuacji gdyby w umowie było napisane, że w cenę czynszu - 750 zł wliczone są wszystkie opłaty dodatkowe (woda, gaz) i wynajmujacy nie będzie ponosił żadnych dodatkowych opłat z tego tytułu.


:( Najgorsze jest to, że jak co miesiąc przychodziła właścicielka albo jej mąż to pytałam sie czy cos trzeba dopłacić, i nic nie kazali.
Nie kazali nawet po pierwszym spisaniu licznika wody tylko teraz sie obudzili.
A mówili ze wszystko jest zawarte w cenie 750zł i tylko prad mam dopłacac...
W umowie z wynajem.pl na drugiej stronie jest zapisane ze media wg zuzycia.
Włascielka poodliczała nadpłaty za gaz i prad i od kwoty 500zł wyszło ze mam zapłacic 350zł za wode.
Dziwiłam sie ze nie kaza mi dopłacac za wode bo czasem duzo z niej korzystałam chodzi o dopłate za ciepła wode. I jak sie pytałam to mówili ze wszystko jest ok,a teraz sie obudzili! Szkoda ze w kwietniu mi mówią ze dopiero teraz dostali za okres od lipca do grudnia 2011... Spóxnienie 4miesiecznbe?///
 
skoro jest taki zapis dotyczący uiszczania opłat za media wg zużycia liczników, to trzeba zapłacić
 
Cypcyk napisał:
skoro jest taki zapis dotyczący uiszczania opłat za media wg zużycia liczników, to trzeba zapłacić

Teraz właśnie jak spokojnie przeanalizowałam to niestety trzeba sie pilnowac na przyszłość i rządac comiesiecznego wydruku zużycia. Bo włascieciel jak ma kaucje, to go nic nie obchodzi:(:( Dziękuje za odpowiedź.
 
Cypcyk napisał:
skoro jest taki zapis dotyczący uiszczania opłat za media wg zużycia liczników, to trzeba zapłacić

Witam. To znowu ja. Byłam dziś w spółdzielni i powiedzieli mi, że właścicielka zachowała sie nie fair, gdyż nie przedstawiała mi comiesiecznego rozliczenia za wode( oni moga je wystawić jakby poprosiła o nie albo udostepniaja jej dane i sama może sobie rozliczyć miesieczne zuzycie wody) i wskutek jej przeoczenia teraz trzeba dopłacać. Tylko właścicielce sie nie chciało...

Druga sprawą jest to, że dopiero teraz dostała rozliczenie za wode- dostała w marcu 2012 rozliczenie za okres od lipca2011-grudnia2011 -
Bo samej jej wczesniej sie nie chciało tego sprawdzac, a mi co miesiac kazała płacić rachunki wraz z wynajmem czyli 800zł co miesiac, czyli na zdrowy chłopski rozum, skoro na bieząco płaciłam rachunki związane z wynajmem, to teraz nie powinny mnie interesowac rachunki za 10 miesiecy wstecz (bo do jej interesu nalezy ich pilnowanie co miesiac a nie do mojego -ja jej płace czynsz + rachunki co miesiac) i to ona chce teraz wyłudzic ode mnie zaległe pieniadze.

A ja uzywałam full wody bo nie wiedziałam na ile moge sobie pozwolić to pozwalałam sobie bardziej. jakbym dostała rozliczenie co miesiac to wiedziałabym na ile mogę sobie pozwolic - zwłaszcza ze włascicielka nie powiedziała ile kubików przypada na jedna osobe.

Dodam jeszcze ze od 10 miesiecy jak wynajmuje to ani razu nie pokazała mi rachunku ile rzeczywiście zużyłam.

I mnie nie zameldowała tymczasowo.
 
kwestia meldunkowa nie ma większego znaczenia, jednakże mając umowę najmu lokalu mozna zrobić to samemu. Ona nie chce wyludzić, to że nie dopilnowała i nie sprawdzała biezącego zuzycia to w sumie nic takiego, skoro ma Pani napisane w umowie że pokrywa Pani oplaty wg zużycia.
 
Cypcyk napisał:
kwestia meldunkowa nie ma większego znaczenia, jednakże mając umowę najmu lokalu mozna zrobić to samemu. Ona nie chce wyludzić, to że nie dopilnowała i nie sprawdzała biezącego zuzycia to w sumie nic takiego, skoro ma Pani napisane w umowie że pokrywa Pani oplaty wg zużycia.


W taki sposób właśnie sie zabezpieczyła właścicielka...
Nic nie da to ze co miesiac pytałam sie czy nie trzeba coś dopłacić, bo w umowie są mini haczyki.
Po prostu jest niepoważna...
Czy jesli zamelduje sie na własną rekę to ją to zdenerwuje?
 
nie wiem czy ją to zdenerwuje, nie znam jej :) wracając do sprawy, pozostaje zapłacić, spisać aneks do umowy, w którym właścicielka zostanie zobowiązana do comiesiecznego przedstawiania rozliczen za media.
 
Cypcyk napisał:
nie wiem czy ją to zdenerwuje, nie znam jej :) wracając do sprawy, pozostaje zapłacić, spisać aneks do umowy, w którym właścicielka zostanie zobowiązana do comiesiecznego przedstawiania rozliczen za media.

O własnie - aneks- tego słowa mi brakowało.
Pytałam, czy mnie zamelduje tylko tymczasowo, ale powiedziała kategoryczne NIE.
 
udać się do właściwego urzędu, zabrać ze sobą umowę najmu oraz dok. tożsamości.
 
I wracajac do wczesniejszej kwestii.
To znalazłam w prawach lokatorów takie zdanie :" Warto wiedzieć, że właściciel ma prawo rozwiązać umowę jeśli najemca zalega z zapłatą czynszu lub innych opłat za używanie lokalu co najmniej ZA trzy pełne okresy płatności. Musi jednak wcześniej uprzedzić lokatora na piśmie o swym zamiarze i wyznaczyć dodatkowy miesięczny terminu zapłaty zaległych i bieżących należności” precyzuje Maciej Żyłka z D.A.S.

A ja z niczym takim nigdy nie zalegałam do marca 2012 roku. Tylko teraz w kwietniu zostałam poinformowana ze są niedopłaty na wodzie od 10 miesiecy wstecz.
Co miesiac na bieząco płaciłam wszystkie opłaty eksploatacyjne.
 
no ale jakie to ma znaczenie? dostała Pani wypowiedzenie?
 
Powrót
Góra