Wynajem mieszkania bez umowy

  • Autor wątku Autor wątku niquuu1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

niquuu1

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2022
Odpowiedzi
7
Mam problem mieszkam 5 lat w wynajmowanym domu BEZ UMOWY po roku powiedziała mieszkajcie ile chcecie, 9 września właścicielka powiedziała że do końca miesiąca czyli 3 tygodnie mamy się wyprowadzić, dodam że jestem w 9 miesiącu ciąży nie stać nas na nic innego i nie mamy do kad isc. Czy możemy coś z tym zrobić? Może nas tak z dnia na dzień bez wypowiedzenia wywalic ? Płacimy wszystko w terminie czynsz do ręki oczywiście ale prąd itp wszystko przelewem na dany rachunek firm tauron czy veolia
 
Mam problem mieszkam 5 lat w wynajmowanym domu BEZ UMOWY
Umowa ustna też jest umową. Wówczas wynajmująca umowę musi skutecznie wypowiedzieć. Jeśli jest to umowa na czas nieokreślony to może to zrobić tylko w oparciu art. 11 Ustawy o ochronie praw lokatorów.

łacimy wszystko w terminie czynsz do ręki oczywiście
Rozumiem, że za potwierdzeniem?
 
gryffinian napisał:
Umowa ustna też jest umową. Wówczas wynajmująca umowę musi skutecznie wypowiedzieć. Jeśli jest to umowa na czas nieokreślony to może to zrobić tylko w oparciu art. 11 Ustawy o ochronie praw lokatorów.

Rozumiem, że za potwierdzeniem?


Czynsz niestety nie. Ale prąd płacimy co miesiąc który jest na właścicielkę ale do taurona sami robimy przelew za wodę tak samo a szambo fv jest imienna na męża za kazd wywozem.
 
Zatem pozostaje dowodzić istnienia ustnej umowy. Właścicielka nie może wyrzucić od tak kogoś z mieszkania. Może natomiast dążyć do eksmisji. Proponuję też nie płacić bez pokwitowania albo robić to przekazem/przelewem. W tej chwili właścicielka może was wezwać za zaległości, a wy nie macie dowodu na płacenie za czynsz. Brakiem odprowadzenia podatku za najem można zainteresować urząd skarbowy. Jeśli natomiast właścicielka go płaci to jest to jednoznaczny dowód na obowiązywanie jakiejś umowy.
 
gryffinian napisał:
Zatem pozostaje dowodzić istnienia ustnej umowy. Właścicielka nie może wyrzucić od tak kogoś z mieszkania. Może natomiast dążyć do eksmisji. Proponuję też nie płacić bez pokwitowania albo robić to przekazem/przelewem. W tej chwili właścicielka może was wezwać za zaległości, a wy nie macie dowodu na płacenie za czynsz. Brakiem odprowadzenia podatku za najem można zainteresować urząd skarbowy. Jeśli natomiast właścicielka go płaci to jest to jednoznaczny dowód na obowiązywanie jakiejś umowy.


Raczej nie płaci bo koniecznie upierała się do na przekazywanie do ręki. I jutro ma przyjechać na zdanie mieszkania a mija jutro 21 dni a zgodnie z komentarzem i tym art 688 kc mamy 3 miesiące na znalezienie czegoś innego by się wyprowadzić. Dlatego też szukam jakiejś porady jak z nia to ugryźć na temat tego wypowiedzenia. Bo nie dość że za 3 tygodnie mam termin porodu dołożyła mi nerwów i stresu to od kilku dni mam problem przez to że spaniem
 
Was nie obowiązuje 688 kc. Was obowiązuje Ustawa o ochronie praw lokatorów, w szczególności art. 11.
 
gryffinian napisał:
Was nie obowiązuje 688 kc. Was obowiązuje Ustawa o ochronie praw lokatorów, w szczególności art. 11.

Dlaczego niby nas nie obowiązuje 688.
Skoro właścicielka nie określiła terminu końca umowy
 
Dlatego, że Ustawa o ochronie praw lokatorów ma pierwszeństwo przed KC.
 
gryffinian napisał:
Dlatego, że Ustawa o ochronie praw lokatorów ma pierwszeństwo przed KC.


Czyli patrząc z punktu prawa bo też znalazlam punkty ze wypowiedzenie ustne jest nieważne i musi być wypowiedzenie pisemne i tak samo z podniesieniem czynszu też powinien być na piśmie i musi zawierać miesięczne wypowiedzenie. Czyli jakby nie patrzeć możemy na ten moment tutaj dalej mieszkac. Bo od jej słów wypowiedzenia mija 19 dni dopiero
 
Przeczytaj jeszcze raz co w tej ustawie pisze. Tam masz szereg swoich praw. Czynsz najmu jest regulowany w art. 8a. I nie płać do ręki bez pokwitowania. Odmów aż podpisze, wyślij przekazem. Pamiętaj, że to Ty nie masz dowodu na zapłatę.
 
Ostatnia edycja:
Proszę pamiętać o formie użyczenia lokalu. Taką umowę można wypowiedzieć w każdym czasie o ile nie regulują tego zapisy umowne (ewentualnie art. 5 kc). Nie wspomnę, że to na pytającej spoczywa obowiązek podatkowy w takiej sytuacji.
 
Kanas napisał:
Proszę pamiętać o formie użyczenia lokalu. Taką umowę można wypowiedzieć w każdym czasie o ile nie regulują tego zapisy umowne (ewentualnie art. 5 kc). Nie wspomnę, że to na pytającej spoczywa obowiązek podatkowy w takiej sytuacji.


To nie jest formą użyczenia ona nam wynajęła dom a obowiązek podatkowy spoczywa na właścicielce domu. A po rozmowie z prawnikiem wiem już wszystko i kazał polecieć od razu na 3 miesiączkę wypowiedzenie bo umowa słowna była na rok a potem przeszła na czas bez okresu końca umowu. A wypowiedzienie słowne jest nieważne i jej obowiązkiem było dac nam to na papierze. Jeśli da je nam dzisiaj do końca grudnia możemy tu siedziec a że i tak postanowiliśmy się stad wyprowadzić w przeciągu 2 tygodni za granicę to sami jej wręczymy wypowiedzenie z dniem dzisiejszym do końca października. I musi to przyjąć a jeśli będzie chciala wywalic nas siła to mamy dzwonic na policje I się niczego nie bać bo prawo jest po naszej stronie
 
niquuu1 napisał:
To nie jest formą użyczenia ona nam wynajęła...
Zgadza się. Jednak problem w tym, jak to masz zamiar wykazać ?
Nie masz umowy, potwierdzenia wpłat opłat z tytułu najmu. Reasumując, jeżeli wynajmujący będzie twierdził, że łączyła Was umowa użyczenia, ciężko będzie Tobie wykazać, że była to umowa najmu.
niquuu1 napisał:
sami jej wręczymy wypowiedzenie z dniem dzisiejszym do końca października
Przytoczę część Twojego postu;
niquuu1 napisał:
kazał polecieć od razu na 3 miesiączkę wypowiedzenie
Dodam tylko, że liczymy trzy miesiące od nowego miesiąca, zatem jeżeli wypowiedziałaś umowę we wrześniu, wygaśnie ona z końcem grudnia, nie z końcem października i za ten okres musicie płacić.
Oczywiście powyższe w sytuacji jeżeli wynajmujący nie będzie twierdził, że to umowa użyczenia.
niquuu1 napisał:
I się niczego nie bać bo prawo jest po naszej stronie
Jak powyżej napisałem, zakładając, że wynajmujący nie będzie twierdził, że to umowa użyczenia. Niestety, jeżeli tak stwierdzi, to raczej jesteście na przegranej pozycji o ile nie udowodnicie (co będzie ciężko bez umowy jak potwierdzenia opłat z tytułu najmu), że strony łączyła umowa najmu, nie użyczenia.
 
Kanas napisał:
Zgadza się. Jednak problem w tym, jak to masz zamiar wykazać ?
Nie masz umowy, potwierdzenia wpłat opłat z tytułu najmu. Reasumując, jeżeli wynajmujący będzie twierdził, że łączyła Was umowa użyczenia, ciężko będzie Tobie wykazać, że była to umowa najmu.

Przytoczę część Twojego postu;

Dodam tylko, że liczymy trzy miesiące od nowego miesiąca, zatem jeżeli wypowiedziałaś umowę we wrześniu, wygaśnie ona z końcem grudnia, nie z końcem października i za ten okres musicie płacić.
Oczywiście powyższe w sytuacji jeżeli wynajmujący nie będzie twierdził, że to umowa użyczenia.

Jak powyżej napisałem, zakładając, że wynajmujący nie będzie twierdził, że to umowa użyczenia. Niestety, jeżeli tak stwierdzi, to raczej jesteście na przegranej pozycji o ile nie udowodnicie (co będzie ciężko bez umowy jak potwierdzenia opłat z tytułu najmu), że strony łączyła umowa najmu, nie użyczenia.



Glupi nie jesteśmy i wiemy że musimy jej placic. A po rozmowie w czwartek z nia gdzie wystartowała do mnie bo ona chce wejść na górę postraszyłam ją policja. A cala rozmowę mam nagrana na telefonie jak przyznaje się i drze ryja za przeproszeniem ze wynajmujemy u niej piętro domu od 4.5 roku i żadnej umowy z nami nie ma i sama tez przyznała ze płaciliśmy jej czynsz normalnie. A że zostajemy tu tylko do 11 października to czynsz wezmie sobie z kaucji i za opłaty tak samo i to też było jej powiedziane.
 
Powrót
Góra