N
niepełnosprawny
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2008
- Odpowiedzi
- 24
W sierpniu 2002 roku uległem wypadkowi w wyniku zawalenia się na mnie drzewa. Uległem ciężkim obrażeniom: złamany i zwichnięty kręgosłup, przerwany rdzeń, połamane nogi, usunięta śledziona, część żołądka, przebite płuca, połamane żebra, skostnienia ect. W każdym razie po kilku latach leczenia jestem na wózku inwalidzkim (sparaliżowanie - paraplegia)i chciałem uzyskać z tytułu wypadku odszkodowanie, ponieważ nie dostałem ani grosza (był to wypadek , gdyż szedłem chodnikiem a drzewo po prostu na mnie spadło podczas burzy). Moje pytanie brzmi, czy mogę się jeszcze sądzić?Pytam ponieważ słyszałem , że sprawa może być przeterminowana, natomiast ja wcześniej nie byłem w stanie nic zrobić, a moja rodzina była zajęta ratowaniem życia, a nie sądzeniem.
W każdym razie ostatnie postanowienie sądowe - Sądu Rejonowego mam z 20 maja 2003 roku i dotyczy uchylenia postanowienia Prokuratora o umożeniu śledztwa i ustalenie powołania biegłego.
Więc jeszcze raz: czy mieszcze się jeszcze w czasie , żeby coś zrobić?
Gdzie się udac, żeby coś zrobić? Czyli co zrobic?
W każdym razie ostatnie postanowienie sądowe - Sądu Rejonowego mam z 20 maja 2003 roku i dotyczy uchylenia postanowienia Prokuratora o umożeniu śledztwa i ustalenie powołania biegłego.
Więc jeszcze raz: czy mieszcze się jeszcze w czasie , żeby coś zrobić?
Gdzie się udac, żeby coś zrobić? Czyli co zrobic?