Wypadek a umowa

  • Autor wątku Autor wątku Asu
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Asu

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2016
Odpowiedzi
7
Cześć, podpisałem umowę na naukę w ramach szkoły prowadzonej przez niepubliczne stowarzyszenie i opłaciłem rok z góry. Skorzystałem z 1 zajęć i niedługo potem uległem ciężkiemu wypadkowi, od tej pory nie biorę udziału w zajęciach. Wpłacona kwota była wysoka potrzebuję jej na rehabilitację.

Szkole został przedstawiony opis sytuacji i dokumenty medyczne, ale odmawia zwrotu kosztów podając koszty utrzymania szkoły i brak podstawy prawnej. W umowie jest zapis "rezygnacja z zajęć nie zwalnia z uiszczenia czesnego". Co mogę w tej sytuacji zrobić? Czy jest szansa na odzyskanie pieniędzy?
 
Asu napisał:
Czy jest szansa na odzyskanie pieniędzy?

Nie, chyba, że w umowie jest zapis, iż w przypadku wypadku opłata za naukę podlega zwrotowi.

Wysłane z mojego HD1913 przy użyciu Tapatalka
 
Mass1910 napisał:
Nie, chyba, że w umowie jest zapis, iż w przypadku wypadku opłata za naukę podlega zwrotowi.

Wysłane z mojego HD1913 przy użyciu Tapatalka

Czy brak możliwości odstąpienia od umowy oraz "wyłączenie obowiązku zwrotu uiszczonej zapłaty za świadczenie niespełnione w całości lub części, jeżeli konsument zrezygnuje z zawarcia umowy lub jej wykonania" (Dz.U. 2022 poz. 1360) nie są rozumiane jako klauzule niedozwolone?
Co z możliwościami zwrócenia się do UOKiK o ocenę zapisów umowy jako abuzywne? Czy taka ocena nie gra na korzyść konsumenta w ewentualnym procesie?
 
Skorzystałeś z zajęć, może mógłbyś coś próbować ugrać gdybyś w ogóle nie skorzystał. Zresztą zapłaciłeś a szkoła nie chce Ci oddać kasy, więc pozostaje Sąd cywilny, jednak licz się z możliwością przegranej.

Do UOKiK możesz się zwrócić, jednak nie liczyłbym na sukces.

Wysłane z mojego HD1913 przy użyciu Tapatalka
 
Asu napisał:
Czy brak możliwości odstąpienia od umowy oraz "wyłączenie obowiązku zwrotu uiszczonej zapłaty za świadczenie niespełnione w całości lub części, jeżeli konsument zrezygnuje z zawarcia umowy lub jej wykonania" (Dz.U. 2022 poz. 1360) nie są rozumiane jako klauzule niedozwolone?
Co z możliwościami zwrócenia się do UOKiK o ocenę zapisów umowy jako abuzywne? Czy taka ocena nie gra na korzyść konsumenta w ewentualnym procesie?

Twoje świadczenie jest spełnione w całości.
Brak podstaw do odstąpienia od umowy.
 
Może przyda się komuś na przyszłość: użytkownicy powyżej się mylą, sprawa rozwiązana korzystnie dla mnie, jeśli będziecie mieli podobny problem, to po szczegóły zapraszam na prv. I apel: nie słuchajcie forumowych domorosłych "prawników" i studentów o zerowej wiedzy z prawa konsumenckiego. Gdybym poszedł za ich wskazówkami, nie odzyskałbym kosztów i nie mógł pozwolić sobie na rehabiltację. W miarę możliwości idźcie do prawdziwego prawnika w realu.
 
Uwielbiam takie zakończenie wątków. Zamiast tu napisać co spowodowało zmianę w uczelni (co może się niejednemu przydać jak zajrzy tutaj zajrzy albo wpisze w wyszukiwarkę) to znów magiczne słowo pisz na priv. Facebook, olx, wszędzie ten priv. Co to za nowa moda?
 
To, że coś załatwiłaś nie musi wynikać z Twoich praw ale z ugodowej postawy drugiej strony.
Nie odpowiem nawet na próby oczerniania, dokonałaś samozaorania i nic więcej pisać nie trzeba.
 
@Pejotwroc a owszem, jeśli ktoś będzie miał realny problem to napisanie na prv nie będzie niedostępnym magicznym portalem za siedmioma górami. Przypominam, że jest to forum anonimowe - a ta sprawa potoczyła się tak, że będzie można zidentyfikować poszczególnych bohaterów w jakieś 3 sekundy. Nie mam zamiaru tego robić publicznie. Zresztą pod koniec posta podam konkretnie, który artykuł KC okazał się kluczowo pomocny w tej sprawie i na którym zainteresowana osoba może się opierać.

@StudentWro zaorałeś się sam, formułując na pewniaku kategoryczną opinię na temat sprawy z gałęzi prawa konsumenckiego, na którym wyraźnie się nie znasz. Jak miałeś wątpliwości, mogłeś napisać "nie wiem, ale poszukam", zamiast na starcie z rozczulającą pewnością siebie pisać głupoty o braku podstaw do odstąpienia. Powtarzam Ci: gdyby pójść za tą Twoją złotą radą, można by pożegnać się z rehabilitacją. A wystarczyło się nie odzywać lub dokształcić.

I nie, sprawa nie rozwiązała się pomyślnie w oparciu o dobrą wolę drugiej strony - bo wyobraź sobie, że druga strona do samego końca walczyła kłami i pazurami. Rozwiązała się za to w oparciu o przepisy, które podałam Wam wyżej pytając o słuszność moich przypuszczeń, a które jakoś zignorowaliście. Zainteresowanym w podobnych przypadkach radzę opierać się na art. 385(1) kodeksu cywilnego i zatrudnić prawdziwego prawnika, który wyegzekwuje Wasze prawa. W odróżnieniu do studentów z netu.
 
Ostatnia edycja:
@Asu wygrałeś w sądzie czy wskazałeś te podstawę prawną szkole i zwrócili Ci środki?

Wysłane z mojego NE2213 przy użyciu Tapatalka
 
Skoro to nie dobra wola to wyrok sądu.
Wstaw proszę sygnaturę i uzasadnienie
 
Powrót
Góra