N
nika0004
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2007
- Odpowiedzi
- 9
Witam. Mam mały problem z firmą ubezpieczeniową i policją. W czerwcu tego roku na trasie na Kielce miałam wypadek. Byłam na głównej drodze a kierująca pojazdem fiat wyjechała mi z ulicy podporządkowanej i niestety nie zdążyłam uciec i walnęłam fiacika. Pani wezwała policję, która stwierdziła , że wina leży po mojej stronie ponieważ nie dostosowałam prędkości do warunków panujących na drodze ( było słonecznie a nawierzchnia drogi była sucha a ja jechałam ok. 60 km/h). Oczywiście mandatu nie przyjęłam. Sąd grodzki i te sprawy... Teraz firma ubezpieczeniowa wypłaciła już odszkodowanie właścicielce fiacika. Dostałam całą dokumentację szkody od ZU. Po przeczytaniu włos mi się na głowie zjeżył, ponieważ Pani stwierdziła, że jechała drogą główną przede mną a nie wyjeżdżała z podporządkowanej. Naprawa mojego auta oczywiście poszła z mojego AC. Chcę teraz zaskarżyć do sądu decyzję firmy ubezpieczeniowej oraz fałszowanie zeznań właścicielki fiacika. Teraz moje pytanie czy to ma sens i czy mam jakieś szanse na wygranie sprawy?? Proszę o pomoc i z góry dziękuję.
Pozdrawiam Nika
Pozdrawiam Nika