S
Szewunio
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2008
- Odpowiedzi
- 1
Witam. Sprawa wyglada nastepująco.... mam 19 lat, nie posiadam prawa jazdy, bylem pod wplywem srodkow odurzajacych, jechalo 6 osob w tym ja, nikt nie posiadal prawa jazdy, wszyscy byli nietrzezwi. Uderzylem w drzewo... wyciagnalem z samochodu dziewczyne (złamana miednica, i szyta twarz), reanimowalem druga dziewczyne (zlamana noga, uraz kregoslupa), ocuciłem 3 dziewczyne (brak obrazen, drobne urazy psychiczne), chlopak sam wysiadł(zlamane zebra i drobne stluczenia), pasazer z przodu, a zarazem wlasciciel auta oddalil sie (polamana szczeka/zuchwa), poszedlem za nim i zgubilem sie gdzies w szoku.... wypadek byl o 3 w nocy, około 7 rano doszedłem do mojego miasta, caly mokry i brudny udałem sie na policje. Auto nie miało OC ani zadnych oplat, dziewczyna ze zlamana miednica nie ma ubezpieczenia, jak wyglada strona pokrycia kosztow? Wlasciciel auta stara sie utrzymac wersje ze odrazu zbiegłem z miejsca wypadku, lecz mam za sobą dziewczyne (najbardzieju poszkodowana) ktora powie prawde. Posiadam 2 wyroki w zawieszeniu, ale za włamania... czyli inny paragraf. Wiem ze sytuacja jest tragiczna, nie mam pojecia co ze mna bedzie... prosze o jakiekolwiek informacje jakie beda konsewencje tej masakry
po zbadaniu krwi, przeszukali mi mieszkanie i znalezli resztki niedopalonej marichuany. Gorzej praktycznie byc nie moze... dzieki Bogu ze wszyscy zyją... bardzo prosze o pomoc w tej sprawie bo jestem przerażonyy!!!!!! błagam.....
Usunąłem posty nie związane z tematem
avocado123 proszę darować sobie moralizowanie - Yossarian
Usunąłem posty nie związane z tematem
avocado123 proszę darować sobie moralizowanie - Yossarian