WYPADEK!!! Błagam o pomoc...

  • Autor wątku Autor wątku Szewunio
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Szewunio

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2008
Odpowiedzi
1
Witam. Sprawa wyglada nastepująco.... mam 19 lat, nie posiadam prawa jazdy, bylem pod wplywem srodkow odurzajacych, jechalo 6 osob w tym ja, nikt nie posiadal prawa jazdy, wszyscy byli nietrzezwi. Uderzylem w drzewo... wyciagnalem z samochodu dziewczyne (złamana miednica, i szyta twarz), reanimowalem druga dziewczyne (zlamana noga, uraz kregoslupa), ocuciłem 3 dziewczyne (brak obrazen, drobne urazy psychiczne), chlopak sam wysiadł(zlamane zebra i drobne stluczenia), pasazer z przodu, a zarazem wlasciciel auta oddalil sie (polamana szczeka/zuchwa), poszedlem za nim i zgubilem sie gdzies w szoku.... wypadek byl o 3 w nocy, około 7 rano doszedłem do mojego miasta, caly mokry i brudny udałem sie na policje. Auto nie miało OC ani zadnych oplat, dziewczyna ze zlamana miednica nie ma ubezpieczenia, jak wyglada strona pokrycia kosztow? Wlasciciel auta stara sie utrzymac wersje ze odrazu zbiegłem z miejsca wypadku, lecz mam za sobą dziewczyne (najbardzieju poszkodowana) ktora powie prawde. Posiadam 2 wyroki w zawieszeniu, ale za włamania... czyli inny paragraf. Wiem ze sytuacja jest tragiczna, nie mam pojecia co ze mna bedzie... prosze o jakiekolwiek informacje jakie beda konsewencje tej masakry:( po zbadaniu krwi, przeszukali mi mieszkanie i znalezli resztki niedopalonej marichuany. Gorzej praktycznie byc nie moze... dzieki Bogu ze wszyscy zyją... bardzo prosze o pomoc w tej sprawie bo jestem przerażonyy!!!!!! błagam.....

Usunąłem posty nie związane z tematem
avocado123 proszę darować sobie moralizowanie - Yossarian
 
Zapewne bedzie Pan odpowiadał za wypadek z art. 177 par 2 ( lub 1 ) kk w zw. z art. 178 par 1 kk. Także zagrożenie jest raczej surowe, a w duzej mierze zalezy od oceny przez biegłych obrażeń pokrzywdzonych.
Co do roszczeń cywilnych to zarówno mogą być one dochodzon w procesie karnym, ewentualnie także w cywilnym. Trudno w tym momencie mówić o kosztach.
 
Za posiadanie marihuany na własny użytek nie poniesie Pan konsekwencji. Za prowadzenie w stanie po użyciu środków odurzających pojazdu, bez prawa jazdy, z nadużytą prędkością to okł 5 lat, ale byli ranni i ciężko ranni to podnosi poprzeczkę. Jednak osoby jadące z Panem wiedziały z kim i w jakim stanie wsiadają do samochodu i ponoszą cześć winy, w tym największą zaraz po Panu właściciel samochodu, dlatego będzie najintensywniej się bronił. Zainwestować w dobrego adwokata, oraz puść na ugodę pieniężną w ramach odszkodowania z poszkodowanymi, by powiedzieli prawdę, to najlepsze rozwiązanie. Nie ma się czego bać, konsekwencje musi Pan ponieś, teraz czas na męskie decyzje, to od Pana zależy czy wyjdzie Pan z tej sytuacji z twarzą. Złe rzeczy ludzie pamiętają najdłużej, dlatego radzę nie okazywać strachu, poszukać rozwiązań i przyjąć karę z godnością, oraz przemyśleć jak potem można sobie ułożyć życie. Znam ludzi którzy bywali w gorszej sytuacji jak Pan, każdy sam zadecydował jak będzie wyglądać jego życie. Jedni uciekli za granice i do dziś są życiowymi uciekinierami, a sumienie nie daje im spokoju, inni odsiedzieli swoje i pracują, zakładają rodziny zapominając o koszmarze, są i tacy którzy w odsiadce nie próżnowali, teraz zakładają własną legalną działalność. Niech Pan nie przekreśla swojego życia, ze względu na błędy i przyjmie karę z pokorą, radzę wziąć się w garść i pokazać na złość całemu światu, że jest Pan coś wart i jeszcze wiele przed Panem.

Pozdrawiam
 
S.K_1988 napisał:
Za posiadanie marihuany na własny użytek nie poniesie Pan konsekwencji.

Tak już nie jest. Od 12 grudnia 2000 r. karalne jest posiadanie także nieznaznej ilości na własny użytek.
 
Powrót
Góra