Wypadek drogowy- bezczelny małoletni!!! Pomóżcie!!!

  • Autor wątku Autor wątku skakirka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

skakirka

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
9
Witam,
pomóżcie mi znaleźć odpowiedź na pytanie- jak mogę walczyć z małoletnią (20-latką), która mając prawo jazdy niecałe trzy miesiące, 02.07.2008 doprowadziła do czołowego wypadku drogowego, w wyniku którego ucierpiał tylko mój TATO- złamanie miednicy, uszkodzenie nerwów piszczelowego i strzałkowego oraz załamanie nerwowe??? Słyszałam, że wypadł jej telefon komórkowy, a ona się schyliła po niego- cały szpital o tym mówił, a policja nie ujęła tego w notatkach! (jej stary jest emerytowanym policjantem, a brat niedawno przyjął się do pracy w policji)! Dostała 500zł mandatu!!! To śmieszne!!! Sąd wymierzył tą karę bez udziału stron (wyrok z nakazu), a po wydaniu wyroku nie przesłał go mojemu TACIE, a wiem, że powinien, żeby tato mógł się odwołać!!! 29.01.2009 mój kochany TATUŚ zmarł na zawał!!! Strasznie za nim tęsknię!!! Dziś chciałabym pomścić jego śmierć tylko nie wiem jak!!! (((((( Pomóżcie jeśli wiecie jak można prawnie jej "dokopać"!!! Proszę!!!
 
>a wiem, że powinien, żeby tato mógł się odwołać!!!

Twoja wiedza jest błędna.

Za jaki konkretnie czyn została skazana (kwalifikacja prawna)?
 
Po pierwsze - proszę nie dublować tematów.
Po drugie - proszę podać więcej szczegółów. Skoro Twój tata w wyniku wypadku doznał m. in. złamań, to sprawa nie mogła zostać zakończona w postępowaniu mandatowym. Chyba że dziewczyna została ukarana za jakieś inne wykroczenie, oraz nie została uznana winną spowodowania wypadku drogowego.
Po trzecie - to że ktoś ma rodzinę w Policji nie oznacza że jest bezkarny. Proszę nie opowiadać bajek.
 
A więc tak- nie był to mandat tylko grzywna; Dziewczyna uznana została za sprawcę wypadku; przepraszam za błąd; to nie są bajki- Pochodzę z małego miasteczka i tu wszyscy się znają jak łyse konie- sędziowie, policjanci i prokuratorzy- żeby zobaczyć wyrok sądu musiałyśmy z mamą opłacić znaczki w wysokości 12zł (to było po śmierci Taty i wtedy wyrok był już prawomocny); jutro znajdę ten wyrok i napiszę Wam na podstawie jakiego artykułu dostała tą grzywnę; Jej wyrok przesłali a ona go nie przyjęła i wrócił do sądu, a Tacie nie wysłali). Proszę jeśli wiecie jakie kary dostają młodzi kierowcy za spowodowanie wypadku to napiszcie!!!
Postawili jej wyrok z nakazu w grudniu- kilka miesięcy po wypadku- gdy Tatuś dzwonił do sądu to mówili, że nie mogą jej postawić wyroku, bo wyjechała za granicę, a tym czasem ona bezkarnie szwendała się po kraju i śmiała nam się w twarz!!! Kiedy ją zobaczyłam na mieście od razu pojechałam na policję i zrobiłam awanturę ( to było w październiku);
Dziś ona chodzi sobie po świecie i się cieszy życiem, a mój biedny Tatuś jest już w niebie! :(((((((((((

Proszę jeśli wiecie jakie kary dostają młodzi kierowcy za spowodowanie wypadku to napiszcie!!!
 
skakirka napisał:
Proszę jeśli wiecie jakie kary dostają młodzi kierowcy za spowodowanie wypadku to napiszcie!!!

Takie same jak starzy kierowcy, w zależności od okoliczności sprawy, a te rozpatruje i ocenia sąd. Możliwe sankcje możesz znaleźć w kodeksie karnym/kodeksie wykroczeń, sprawdzając z jakiego artykułu została ukarana kierująca.
 
magnatex napisał:
Po trzecie - to że ktoś ma rodzinę w Policji nie oznacza że jest bezkarny. Proszę nie opowiadać bajek.

Haha ale mnie rozbawiła ta wypowiedź. Nie sądzę, że to bajki.
 
Dziewczyna została oskarżona o przestępstwo z art.177 S 1kk i za to na podstawie art. 177 S 1 kk w zw. z art.58S 3kk wymierzono jej karę 50 stawek dziennych grzywny, przyjmując wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 10 złotych, tj. 500 złotych!

Jak można walczyć z takim chamstwem?

W wyroku zaznaczono, że nie zachowała należytej ostrożności i nie dostosowała ona prędkości do warunków panujących na drodze, wskutek czego doprowadziła do wypadku czołowego i złamania miednicy mojego taty, po czym przyznano jej tak lipną karę!!!

A o tej nieszczęsnej komórce wiedzą wszyscy, a policja udaje, że o tym nie wie!!!

Gówniara zniszczyła życie mojemu Tacie i bezkarnie chodzi sobie po mieście i śmieje nam się w twarz!!!

Drodzy internauci, jeśli znacie jakiegoś dobrego prawnika, który jest w stanie nam pomóc to napiszcie!!!

W moim mieście nie ma takich prawników, wszyscy znają jej ojca!!!
 
Czy naprawdę nikt z Was nie jest w stanie nam pomóc???
Będę wdzięczna za każdą info...
Tylko nie piszcie takich wiadomości jak: "Twoja wiedza jest błędna."
Plis
 
Skakirko, wspólczuje Ci naprawdę..mój mąż też brał udzial kiedyś w wypadku spowodowanym przez córkę komendanta..wiem cos o tym..wiem jak czuje się człowiek bezsilny w takich sytuacjach..A nie moglabyś np skorzystać z pomocy adwokata z innego miasta, ktory zajął by się tą sprawą ..?:o
 
Jesli wyrok jest prawomocny, to nie możesz już nic zrobić.
Sąd nie wysyła wyroku nakazowego pokrzywdzonemu, i pokrzywdzonemu nie przysługuje od niego sprzeciw - o ile wcześniej nie przystapił do sprawy w charakterze posiłkowego.

>Proszę jeśli wiecie jakie kary dostają młodzi kierowcy za spowodowanie wypadku to napiszcie!!!

Za takie coś to najcześciej mogą liczyc na warunkowe umorzenie.
Nieumyślne spowodowanie wypadku to jedno z najmniej poważnych przestepstw.

>Słyszałam, że wypadł jej telefon komórkowy, a ona się schyliła po niego- cały szpital o tym mówił,
>A o tej nieszczęsnej komórce wiedzą wszyscy, a policja udaje, że o tym nie wie!!!

A kto to WIDZIAŁ?
Sąd nie dokonuje ustaleń w sprawie na podstawie plotek, co to wszyscy słyszeli, tylko jakoś naocznych świadków brak...


>zacznijmy od pojęc z tego co się orientuje w ogóle źle je rozumiesz. osoba nieletnia = poniżej 13 roku życia, nie posiada żadnych zdolności prawnych. osoba mało letnia = 13-18, posiada ograniczone zdolności prawne.

Totalne bzdury.

>rozumiem Pani frustracje, ale ja osobiście radzę zdobyc najpierw jakikolwiek dowód/opinię lekarza na to, że wypadek spowodowany przez daną osobę miał wpływ na późniejszy zawał. bez takiej opinii zupełnie nic Pani nie dokona.

Oczywiscie zaden lekarz nigdy takiej opinii nie wyda. Byłoby to wbrew wszelkim zasadom sztuki lekarskiej.
 
Ostatnia edycja:
skakirka

od razu uprzedzam że nie jestem specem w dziedzinie prawa.

zacznijmy od pojęc z tego co się orientuje w ogóle źle je rozumiesz. osoba nieletnia = poniżej 13 roku życia, nie posiada żadnych zdolności prawnych. osoba mało letnia = 13-18, posiada ograniczone zdolności prawne. jak zapewne wiesz w wieku lat 18 otrzymuje się "status" osoby PEŁNOLETNIEJ i co się z tym wiąże pełnie zdolności prawnych, więc podlega kodeksowi karnemu dla OSÓB PEŁNOLETNICH, a nie dla osób MAŁOTETNICH/NIELETNICH. to są dwie różne sprawy. doświadczenie jako kierowcy, osoby która spowodowała ten wypadek, nie ma wpływu na wyrok. może to byc jedynie pomoc dla sądu przy orzeczeniu wyroku...

po drugie.
czy z MEDYCZNEGO PUNKTU WIDZENIA wypadek Pani Ojca miał cokolwiek wspólnego z późniejszym zawałem, czy to jest Pani widzi-mi-się? jeśli nie Pani chęc zemsty jest kompletnie bez podstawna. na świecie miliony ludzi giną NA ZAWAŁ, uprzednio nie przechodząc przec różnego typu doświadczenia (NP. WYPADEK SAMOCHODOWY).

po trzecie.
policja (za którą sam osobiście nie przepadam, ale stanę w jej obronie) i inne organizacje stworzone po to by SŁUŻYC ludziom, działają wg jasno określonych zasad postępowania i karania, a nie tak jakbyśmy sobie tego rzyczyli. DLA NICH LICZY SIĘ DOBRO OGÓŁU A NIE JEDNOSTKI.

rozumiem Pani frustracje, ale ja osobiście radzę zdobyc najpierw jakikolwiek dowód/opinię lekarza na to, że wypadek spowodowany przez daną osobę miał wpływ na późniejszy zawał. bez takiej opinii zupełnie nic Pani nie dokona.

pozdrawiam i rzyczę trochę rozsądku w dalszych działaniach
 
Pod kk podlegają osoby od 17 roku życia, tak dla ścisłości.
 
tak jak napisałem nie jestem specjalistą i dziękuję za poprawienie mnie. na pewno zapamiętam...
 
Drodzy internauci powinno być "młodociany" a nie "maloletni" sorki
 
A jeśli mam w tej chwili 2 wyroki jeden prawomocny, ten z grudnia, który uprawomocnił się w styczniu i drugi (nieprawomocny), który sąd nam wysłał dopiero po tym jak zaczęłam grzebać trochę w kodeksach i poszłam do sądu z adwokatem, po tylu miesiącach... Jak oni mogą tak robić sobie z ludzi jaja???

Na jednym wyroku mam napisane, że wyrok się uprawomocnił, a na drugim, że mam 7 dni do odwołania?

Czy to nie jest krętactwo? czy policja i sąd dbają o dobro ogółu???

Po co piszecie mi takie rzeczy??? Nie o to was prosiłam!!!:((((((((((((((((((((((((((
 
Roisin2
Dziękuję Ci za to, ze mnie rozumiesz!!!
 
aleksanderbrek napisał:
po trzecie.
policja (za którą sam osobiście nie przepadam, ale stanę w jej obronie) i inne organizacje stworzone po to by SŁUŻYC ludziom, działają wg jasno określonych zasad postępowania i karania, a nie tak jakbyśmy sobie tego rzyczyli. DLA NICH LICZY SIĘ DOBRO OGÓŁU A NIE JEDNOSTKI.

Chciałbym widzieć jak policja służy ludziom... A przy okazji: ŻYCZYLI a nie RZYCZYLI.... :-)
 
skakirka

prosiłaś o radę. pisząc na forum nie licz że ktoś odpisze Ci tak jak chcesz, tylko tak jak jest w rzeczywistości.

ale tak jak napisałem, podstawą wszelich działań jest kwestia tego czy wypadek miał coś wspólnego z późniejszym zawałem serca. z medycznego punktu widzenia, jeśli nie doszło do uszkodzenia mięśnia sercowego itp to nie ma takiech możliwości. nadciśnienie, cholerserol itp... są miliony schorzeń i chorób którymi obrona mogłaby podważyc ten dowód i stałby się bezwartościowy. a rzadnego innego nie znajdziesz, bo każde Twoje oskarżenie jest bezpodstawne i bezsensowne. jeśli jest tak jak piszesz, to osoba która spowodowała wypadek nie jest winna zawału Twojego ojca. nie wiem jak sprawa wyglądałaby gdyby ojciec dostał zawału podczas/zaraz po wypadku, bo może to byc kwalifikowane na nieumyślne spowodowanie śmierci. przykro mi ale takie jest życie. ludzie odchodzą i jest to naturalne. musisz się pogodzic ze śmiercią ojca, bo nic innego w tej sprawie nie poradzisz.

powtórzę

jeśli nie będzie żadnego powiązania wypadku z zawałem, każde postępowanie i oskarżenia są bezpodstawne i bezsensowne, z góry spisane na porażkę.

pozdrawiam
 
greg75 napisał:
Chciałbym widzieć jak policja służy ludziom... A przy okazji: ŻYCZYLI a nie RZYCZYLI.... :-)

proszę wybaczyc, ale po całym dniu pracy w nerwach i stresie (nie pracuje jako prawnik, ale w zupełnie innej branży) nie mam już siły i ochoty myślec
 
Powrót
Góra