Wypadek na nartach w Czechach

  • Autor wątku Autor wątku macoss
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

macoss

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2013
Odpowiedzi
1
Na jednej z dostępnych tras zostały nie roztrakowane nasypy po armatkach (nie pamiętam czy armatki jeszcze pracowały). W tym miejscu było dość wąsko. Narciarze zjeżdżali. Trasa nie była zamknięta.

Przed nasypem trzeba było skręcić w lewo by ją ominąć. W obawie że mnie ktoś dogania i się nie zmieścimy, pojechałem przez nasyp (nie wiedziałem że tak nie należy robić).

Narty zostały na szczycie, ja szybując, po upadku doznałem urazu stawu kolanowego.

Operacja (skręcenie śrubami ), gips na trzy miesiące. Według opinii lekarza następnie długa rehabilitacja, i nie odzyskuje się 100% sprawności.

Proszę o radę, czy jest szansa na odszkodowanie od właściciela wyciągu. O ile tak, to o jakie odszkodowanie wnosić i jaką procedurę postępowania zastosować.
 
macoss napisał:
Proszę o radę, czy jest szansa na odszkodowanie od właściciela wyciągu. O ile tak, to o jakie odszkodowanie wnosić i jaką procedurę postępowania zastosować.

Przyłączam się do pytania, mam podobną sytuację z tym, że mój wypadek miał miejsce w Polsce. Podczas zjazdu na stoku doznałem zerwania więzadła krzyżowego.
Podobno stoki są ubezpieczone na takie ewentualności ale pewnie nie wypłacają każdemu, kto się wywróci i zrob isobie jakąś krzywdę. Ja jednak uważam, że trasa nie była przygotowana odpowiednio (oblodzona i nieratrakowana) i jest to opinia każdego, z kim rozmawiałem kto korzystał z tego stoku. Poza tym, kiedy leżałem po upadku, w tym samym miejscu upadki zaliczała średnio co czwarta osoba.
Na stoku korzystałem z pomocy ratowników, którzy wysłali mi zaśwadczenie i informacje o możliwości otrzymania dalszych dokumentów od nich w razie potrzeby. Mam wypis ze szpitala a że leczenie trwa będę zbierał kolejne dokumenty.
Czy i w jaki sposób powinienien kontaktować się z zarządcą stoku? Czy poczekać z tym do zakończenia leczenia? Jak mogę udowodnić, że stok był źle przygotowany?
 
Powrót
Góra