M
macoss
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2013
- Odpowiedzi
- 1
Na jednej z dostępnych tras zostały nie roztrakowane nasypy po armatkach (nie pamiętam czy armatki jeszcze pracowały). W tym miejscu było dość wąsko. Narciarze zjeżdżali. Trasa nie była zamknięta.
Przed nasypem trzeba było skręcić w lewo by ją ominąć. W obawie że mnie ktoś dogania i się nie zmieścimy, pojechałem przez nasyp (nie wiedziałem że tak nie należy robić).
Narty zostały na szczycie, ja szybując, po upadku doznałem urazu stawu kolanowego.
Operacja (skręcenie śrubami ), gips na trzy miesiące. Według opinii lekarza następnie długa rehabilitacja, i nie odzyskuje się 100% sprawności.
Proszę o radę, czy jest szansa na odszkodowanie od właściciela wyciągu. O ile tak, to o jakie odszkodowanie wnosić i jaką procedurę postępowania zastosować.
Przed nasypem trzeba było skręcić w lewo by ją ominąć. W obawie że mnie ktoś dogania i się nie zmieścimy, pojechałem przez nasyp (nie wiedziałem że tak nie należy robić).
Narty zostały na szczycie, ja szybując, po upadku doznałem urazu stawu kolanowego.
Operacja (skręcenie śrubami ), gips na trzy miesiące. Według opinii lekarza następnie długa rehabilitacja, i nie odzyskuje się 100% sprawności.
Proszę o radę, czy jest szansa na odszkodowanie od właściciela wyciągu. O ile tak, to o jakie odszkodowanie wnosić i jaką procedurę postępowania zastosować.