M
Martasz
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2005
- Odpowiedzi
- 18
Moja siostra miała dzis w nocy wypadek. Jechała sama, jaka twierdzi ostrożnie i powoli, jednak droga prowadzila przez las i była praktycznie pokryta lodem - nie była niczym posypana,. nie było też widać piaskarki. Na zakrecie siostrę zarzucilo i chcac uniknąc zderzenia z autem z naprzeciwka skręciła i w konsekwencji dachowała i wylądowaął w rowie. Obecnie auto nadaje sie do kasacji. Siostra wyszła cało, jednak jest obolała. Na miejsce przyjechała policja i karetka. Wlepiono jej 100 zł mandatu. Dostała L4 na tydzień, po obserwacji w szpitalu i badaniach któe wyszły dobrze kazano jej leżeć sie w domu.
Auto jest naszego ojca, nie posiada AC.
Siostra studiuje zaocznie i pracuje na caly etat. nie ma jednak NW.
Czy jest szansa na jakieś odszkodowanie np. od zarządu dróg?
czy ona nie majac NW dostanei jakieś pieniądze?
Bardzo prosze o pomoc
Auto jest naszego ojca, nie posiada AC.
Siostra studiuje zaocznie i pracuje na caly etat. nie ma jednak NW.
Czy jest szansa na jakieś odszkodowanie np. od zarządu dróg?
czy ona nie majac NW dostanei jakieś pieniądze?
Bardzo prosze o pomoc