R
rzezyk
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2011
- Odpowiedzi
- 4
Witam,jestem operatorem koparki,spotkała mnie zła sytuacja zwana wypadkiem na budowie,pracuje na koparce gąsienicowej,jednonaczyniowej i wykonywałem prace w przy ściąganiu płyt drogowych,z drogi która miała być rozebrana.przy pracy poruszałem się do tyłu oraz przodu,a także obracałem gdyż koparka jest koparką obrotową,i gdy wyprostowałem się aby się przemieścić z jazdą i kierunkiem do przodu,ruszyłem w tym oto kierunku,byłem pewny gdyż upewniałem się czy nie ma żadnych przeszkód przede mną.przejechałem około 1m i inny pracownik zaczął krzyczeć ze mam jechać do tyłu,okazało się ze przejechałem człowieka jak poruszałem się do przodu,cofnąłem i widzę ze leży człowiek,zadzwoniłem i zatamowałem krwotok,uszkodziłem człowiekowi nogę,grozi mu amputacja.okazało się ze ten człowiek to inny operator koparki,nie widziałem go musiał być w martwym punkcie,jako operator wiedział ze nie może przebywać w obszarze roboczym koparki,nie wiadomo czy przechodził czy stał,myślę ze przechodząc pośliznął się i noga mu wpadła pod gąsienice,nie miał kamizelki ostrzegawczej wymaganej przy pracach na budowie,był ubrany na ciemno.behapowiec powiedział że nie powinno go tam być,i że jako operator klasyfikowany doskonale wie jaki jest roboczy zakres maszyny.Ja jako pierwszy udzieliłem mu pomocy(tamowanie krwotoku)powiadomiłem służby medyczne i kierownictwo.czego mogę się spodziewać,czy ten człowiek może sądzić się ze mną,jakie mogą wyniknąć z tego konsekwencje prawne i karne?
Maszyna była wyposażona w naklejki ostrzegawcze,była to duża budowa(zamknięta).-duży obszar,moje prace do wykonania powierzył mi mój kierownik,którego nie było przy tym wypadku.miałem działać w ramach wydanych przez niego poleceń(sam)
byłem trzeźwy,przesłuchiwała mnie policja i człowiek od BHP,jak dalej będzie wyglądała taka sprawa?na co mam się przygotować
Maszyna była wyposażona w naklejki ostrzegawcze,była to duża budowa(zamknięta).-duży obszar,moje prace do wykonania powierzył mi mój kierownik,którego nie było przy tym wypadku.miałem działać w ramach wydanych przez niego poleceń(sam)
byłem trzeźwy,przesłuchiwała mnie policja i człowiek od BHP,jak dalej będzie wyglądała taka sprawa?na co mam się przygotować
Ostatnia edycja: