Wypadek podczas Turnieju Firmowego.

  • Autor wątku Autor wątku Kosmos21
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kosmos21

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2017
Odpowiedzi
13
Dzień dobry, kilka dni temu był organizowany Futsalowy turniej Firm.

Firma a której jestem zatrudniony również brała w nim udział, niestety podczas meczu przewróciłem się i z impetem wpadłem na drewniane drabinki przymocowane do ściany.

Pech chciał że, ktoś nie dopilnował wszystkiego i przy drabinkach były niedokręcone śruby/wkręty, jeden z nich rozerwał mi nogę. Kilka szwów, złamana kość boczna kostki itd, L4 na 2 miesiące.

Kolejnym absurdem jest fakt, że turniej byl organizowany w szkole, gdzie nie było żadnego zaplecza medycznego, nawet głupiej apteczki. Gdyby nie apteczki z samochodów ludzi z firmy, to nie było by czym zatamować krwawienia.

Kolejną sprawą jest że nikt z organizatorów itp nie wezwał pogotowia, musiałem załatwić transport na własną rękę.

Pytanie czy mogę starać się o odszkodowanie w takim wypadku? Jeżeli tak, to od kogo?

Organizatora zawodów, zarządcy budynku?

Czy odszkodowanie z ZUS jako wypadek przy pracy ma w tym wypadku miejsce ?


P.S była podpisana umowa z firmą na ten dzień , między organizatorem a firmą.


Z góry dziękuję za pomoc.
 
Więc co umowa mówi na temat ewentualnych ryzyk, wypadków?
 
Gapciu napisał:
Więc co umowa mówi na temat ewentualnych ryzyk, wypadków?

Niestety nie mam do niej wglądu, jest to umowa między pracodawcą a Gminą (organizatorem)
 
Oceniając na podstawie przedstawionych faktów - można uznać, że istnieją podstawy do dochodzenia odszkodowania. Należałoby go dochodzić od organizatora turnieju, który nie zabezpieczył należycie imprezy.
 
ilaw napisał:
Oceniając na podstawie przedstawionych faktów - można uznać, że istnieją podstawy do dochodzenia odszkodowania. Należałoby go dochodzić od organizatora turnieju, który nie zabezpieczył należycie imprezy.

Tak sie składa, że organizatorem jak i zarządca budynku jest Gmina o ile dobrze się domyślam.

Dla mnie absurdem jest fakt, że na codzien jest tam około tysiąc dzieci, a niema tam APTECZKI!
 
Brak apteczki to jedna sprawa, ale druga - nieodpowiednie zabezpieczenie miejsca rozgrywek. Mam nadzieję, że masz dokumentację fotograficzną i świadków, a także dokumentację medyczną. Wtedy - przedsądowe wezwanie do zapłaty, a w razie bezskuteczności - pozew.
 
Niestety zdjęć aktualnie nie mam, świadków mam wielu. Myślę że koło 20 osób które bez problemu potwierdzą to co się wydarzyło.
 
Powrót
Góra