M
malaajka
Użytkownik
- Dołączył
- 06.2010
- Odpowiedzi
- 36
Dzień dobry, podczas wycieczki fakultatywnej opłaconej u organizatora wyjazdu zagranicznego miałam wypadek w wyniku czego mam kompresję kręgu kręgosłupa. Co mogę zrobić w takiej sytuacji? Nie mogę się od biura doprosić ani protokołu z wypadku, ani numeru polisy ubezpieczeniowej. Wysłałam 2 maile i kilka smsów oraz pisałam przez messengera i nic. Bez odpowiedzi.
Wypadek miał na zabawie organizowanej podczas wycieczki (zjazd na desce po piachu). Na muldzie wyrzuciło mnie i spadając złamałam kręgosłup. Przede mna pewnein pan również się wywrócił. To była taka "atrakcja". Czy to jest moja wina, że doznałam tego wypadku, czy organizatora, gdyż nie zabezpieczył zjazdu (mulda). Byłam zaopiekowana, w szpitalu od razu tej samej nocy, zrobiono mi rtg i tk, lekarz chciał mnie zostawić w szpitalu, jednak szef biura z którym byłam nie zgodził się na to. Przeleżałam w pokoju aż do wylotu do kraju, tracąc 3 dni zwiedzania. Ledwo ciepła wróciłam do Polski. Ledwo uzyskałam wyniki badań, gdyż opis przyszedł na maila do biura turystycznego. Zadzwoniłam do właściciela biura i wyniki przesłał do mnie, jednak bez wyników tk, o co sie dopominałam i nic, cisza. Pan już nie odpowiada na moje prośby. W Polsce zaczęły sie badania od poczatku: rtg, tk.
Ptosze o pomoc, co mogę zrobić w tej sytuacji? czy mogę prosić biuro podróży o rekompesantę za 3 dni straconego zwiedzania? Czy za brak właściwie przygotowanego toru zjazdu w wyniku czego doznałam złamania kręgosłupa, również mogłabym żądać odszkodowania?
Nie mam pojęcia jak się za to zabrać, czy są jakies terminy zgłaszania roszczeń powypadkowych? Czy sprawa nadaje siędo oddania do sądu? Nie chciałabym być stratna, juz poniosłam duzo kosztów.
Prosze o odpowiedz. serdecznie pozdrawiam.
Wypadek miał na zabawie organizowanej podczas wycieczki (zjazd na desce po piachu). Na muldzie wyrzuciło mnie i spadając złamałam kręgosłup. Przede mna pewnein pan również się wywrócił. To była taka "atrakcja". Czy to jest moja wina, że doznałam tego wypadku, czy organizatora, gdyż nie zabezpieczył zjazdu (mulda). Byłam zaopiekowana, w szpitalu od razu tej samej nocy, zrobiono mi rtg i tk, lekarz chciał mnie zostawić w szpitalu, jednak szef biura z którym byłam nie zgodził się na to. Przeleżałam w pokoju aż do wylotu do kraju, tracąc 3 dni zwiedzania. Ledwo ciepła wróciłam do Polski. Ledwo uzyskałam wyniki badań, gdyż opis przyszedł na maila do biura turystycznego. Zadzwoniłam do właściciela biura i wyniki przesłał do mnie, jednak bez wyników tk, o co sie dopominałam i nic, cisza. Pan już nie odpowiada na moje prośby. W Polsce zaczęły sie badania od poczatku: rtg, tk.
Ptosze o pomoc, co mogę zrobić w tej sytuacji? czy mogę prosić biuro podróży o rekompesantę za 3 dni straconego zwiedzania? Czy za brak właściwie przygotowanego toru zjazdu w wyniku czego doznałam złamania kręgosłupa, również mogłabym żądać odszkodowania?
Nie mam pojęcia jak się za to zabrać, czy są jakies terminy zgłaszania roszczeń powypadkowych? Czy sprawa nadaje siędo oddania do sądu? Nie chciałabym być stratna, juz poniosłam duzo kosztów.
Prosze o odpowiedz. serdecznie pozdrawiam.