Wypadek przy pracy w niemczech

  • Autor wątku Autor wątku Lusia222
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

Lusia222

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2015
Odpowiedzi
2
Pracowałam w Niemczech na umowę-zlecenie ale z opłacanymi składkami na ubezpieczenie społeczne.W momencie gdy złamałam nogę mój pracodawca przestał odbierać telefony oraz nie podał mi numeru karty A.O.K. o którą prosiłam.Do domu jechałam 17 godzin z tylko zabandażowaną nogą.W Polsce zaopatrzono mnie w gips na 6 tygodni.Czy mogę żądać zadośćuczynienia za nieudzielenie pomocy podczas wypadku w pracy?.Podejrzewam , że wcale nie odprowadzał składek na ubezpieczenie.On jest Polakiem ale prowadził jednoosobową firmę w Niemczech.Od czego mam zacząć?
 
Po pierwsze, to teraz jest po ptokach, jak pojechalas do Polski zamiast zglosic sie do niemieckiego lekarza, tzw D-Arzt, ktory by ci wystawil zaswiadczenie, ze to byl wypadek przy pracy.

Po drugie, co to za "umowa-zlecenie"? Tutaj nie ma czegos takiego. Albo masz dzialalnosc gospodarcza i swiadczysz uslugi, wtedy nie masz "pracodawcy" tylke "zleceniobiorce", a ubezpieczenie oplacasz sama, albo masz umowe na czas okreslony/nieokreslony jako tzw. pracownik zalezny, wtedy ubezpieczenie potracane ci jest z pensji i odprowadzane do kasy chorych, a AOK przesyla karte bezposrednio do pracownika a nie do pracodawcy.

A jak podejrzewasz, ze on "wcale nie odprowadzal skladek na ubezpieczenie", to znaczy ze pracowalas na czarno, co moze miec i dla ciebie negatywne konsekwencje
 
Jak to już jest po ptokach tzn. że ja jestem gapa.
Postaram się wyjaśnić tą umowę-zlecenie.
Pracowałam jako opiekunka osób starszych.Po przyjeździe do rodziny następnego dnia przyjechał do domu rodziny szef z umową-zlecenie,w której zawarty był czas od kiedy do kiedy pracuję, za ile, adres firmy zatrudniającej mnie i u kogo mam pracować.Podpisałam umowę i dowiedziałam się,że w późniejszym czasie otrzymam kartę A.O.K. oraz informację o odprowadzanych składkach .
Nie pojechałam do lekarza, ponieważ obawiałam się,że otrzymam rachunek a ja nie miałam pieniędzy.
Mój zleceniodawca nie pomógł mi, nie podpowiedział co mam teraz zrobić nie interesowało go jak mam teraz wrócić do domu.Ja nie chcę odszkodowania za wypadek przy pracy, chciałabym aby w jakiś sposób został ukarany za nieudzielenie pomocy podczas wypadku i na przyszłość wiedział,że jesteśmy ludźmi a nie maszynami .
 
Nie za bardzo widze mozliwosc "ukarania pracodawcy" za to, ze ty nie zdecydowalas sie na pojscie do lekarza w NIemczech.

Ja bym na twoim miejscu skontaktowal sie z AOK, nawet bez numer, ale podajac date urodzenia i wysylajac im kopie tej "umowy-zlecenia". Masz polskie zwolnienie chorobowe? Jesli tak, to musisz wyslac oryginal pracodawcy, jedna kopie do AOK a jedna zostawic sobie na wszelki wypadek, bo jesli to byla normalna umowa o prace, to powinnas dostac chorobowe za okres zwolnienia. Bo jesli masz umowe o prace na czas okreslony, to ona w zasadzie jest nadal wazna, jak nic nie zrobisz pisemnie, to pracodawca bedzie potem twierdzil, ze "porzucilas prace" a on nic nie wiedzial o tym, ze bylas na zwolnieniu lekarskim. Takich rzeczy sie nie zalatwia na telefon ani na mail, bo potem trudno cos udowodnic
 
Powrót
Góra