Wypadek?Sad Grodzki i co dalej?2lata sprawa

  • Autor wątku Autor wątku dorka1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dorka1

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2007
Odpowiedzi
5
mam prosbe o porade, moje ojciec miał 2 lata temu wypadek wyprzedzal w miejscu dozwolonym a facet jadac przed nim tez zaczal wyprzedzac zajechal mu droge w wyniku czego ojciec znalazł sie w rowie auto do kasacji."Sprawca "odjechal.Swiadek ktory jechal za nimi widzial zdarzenie i pojechal za "sprawca"."Sprawca"zdziwiony zglosil sie na policje i zeznal ze nie ma pojecia co sie stało i to nie jego wina.Policja na miejscu zdarzenia miala watpliwosci co do okreslenia sprawcy wiec skierowała sprawe do sadu grodzkiego.a ten powołał swiadkow zdzrzenia tj"sprawce i jego żone",swiadka,ktory jechał za nimi i potem zatrzymał "sprawce"oraz jakiegos kolejnego swiadka,ktory jadac jeszcze przed sprawca zatrzymał sie i udzielil pomocy mojemu ojcu ale na miejscu zaznaczyl ze on nie widzial jak doszlo do wypadku.Swiadek ten nie zjawiał sie na zadnej ze spraw pomomo,ze dostał juz nakaz doprowadzenia przez policje i sprawa jest przekładana z terminu na termin-bo swiadek sie nie stawia i policja tez go nie doprowadza.
Natomiast "sprawca"powiedział ostatnio mojemu ojcu ze ma juz dosc tej sprawy i chce przyznac sie do winy,chcial zrobic to na ostatniej sprawie ale sedzina nie dala dojsc mu do głosu dopoki nie przesłucha tego swiadka,ktory sie nie pojawia!!Co robic?jak dlugo moze sie to jeszcze ciagnac??Pzu wycenilo strate całkowita auta i nie mozna odzyskac pieniedzy dopoki sad nie uzna winnego.Czas leci sprawa trwa juz ponad 2lata.czy ktos zna jakas opcje,ktora moznabyloby zastosowac???
 
Czy to jest sprawa karna czy o wykroczenie?
 
nie jest to sprawa karna,sprawa toczy sie w Sadzie Grodzkim
 
W Sądzie Grodzkim też toczą się sprawy karne.

Czy obwiniony był już przesłuchiwany?
 
tak obwiniony i swiadkowie oprocz tego jednego,o ktorym pisałam byli przesłuchani
 
No to w takim razie, skoro sędzia się uparł, niewiele chyba można zrobić. Na nastepnej rozprawie sprawca niech spróbuj przyznać sie jeszcze raz.
nic więcej nie przychodzi mi do głowy?
 
witam dzis moj ojciec dzwonił do grodzkiego w celu dowidzenia sie jaki nastepny termin rozprawy i co w koncu z tym swiadkiem czy policja dostarczyla jakies dokumenty czy go doprowadza czy nie!!w odpowiedzi usłyszał,ze terminu sprawy kolejnej niema i ze info o swiadku tez nie ma i narazie "wisi to w powietrzu"!!!!to jest jakas paranoja sprawa trwa juz 2,5roku i dalej sie ciagnie nie mam juz pojecia co robic przeciez tak mozna sie sadzic do konca zycia???pomozcie????
 
Powrót
Góra