A
Azur
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2011
- Odpowiedzi
- 3
Witam serdecznie,
Z racji tego, iż jest to mój pierwszy post, prosiłbym o wyrozumiałość i cierpliwość. Przeszukałem wyniki wyszukiwania w opcji "szukaj" lecz niestety nie znalazłem stosownej podpowiedzi do problemu, który mi się przytrafił ( a raczej mojej narzeczonej ). Otóż sytuacja jest następująca.
Moja dziewczyna jest Niemką, z którą mamy dziecko. Mieszkamy razem od jakiegoś czasu (oboje mamy po 24 lata) w Niemczech. Pół roku temu dziewczyna wpadła pod samochód na przejściu dla pieszych. Ustalone zostało, że winowajcą zdarzenia jest prowadzący pojazd, gdyż nie zatrzymał się oraz prowadził auto za szybko. Ok, problem o ustalenie kto był winny zajścia ustalony. Dziewczyna w wyniku wypadku trafiła na miesiąc do szpitala, przeszła dwie operacje prawej nogi. Miała roztrzaskaną część kości poniżej kolana. Część kości zastąpiona została metalową hmm, nasadą, że tak to ujmę.
I tutaj zaczynają się schody. Chodzi o ustalenie odszkodowania. W wyniku śledztwa stwierdzono, że samochód, który potrącił ukochaną mi osobę, nie posiadał żadnego, podkreślam, żadnego ubezpieczenia.
Jesteśmy pod opieką prawnika, który dzisiaj, 11.10.2011 poinformował nas, że samochód nie był ubezpieczony. Zapytaliśmy, i co teraz? Prawnik nie znał odpowiedzi, jedyne co nasuwa nam się na myśl, to fakt, że nie otrzymamy należnego jej odszkodowania.
Zdaję sobie sprawę, że powinniśmy "trzymać" się naszego prawnika, który został nam przydzielony, lecz po dzisiejszej informacji nastał stan depresyjny. Nie mamy pojęcia co zrobić. Dziewczyna na zawsze zostanie kaleką. Musi co parę dni chodzić o kulach, bo boli ją noga. Ma 3 blizny o długości średnio 8 cm każda. Nie może podjąć pracy ze względu na to, że ma problemy z chodzeniem.
W tym momencie, oboje staramy się uzyskać jakiekolwiek informacje. Ja, przeszukując sieć trafiłem tutaj, ona, na niemieckich forach.
Jeżeli jest ktoś, kto jest w stanie udzielić jakichkolwiek informacji, co zrobić w przypadku jeśli osoba (Niemka) została potrącona przez samochód, a winowajcą w wyniku śledztwa był prowadzący auto. Do tego fakt, że samochód nie posiadał żadnego ubezpieczenia.
W jaki sposób możemy skutecznie walczyć o odszkodowanie.
Iść do sądu? Poinformować naszego prawnika, że chcemy złożyć sprawę do sądu? Co w przypadku, gdy winowajca nie posiada żadnych pieniędzy, a jego konto bankowe jest na minusie? ( to też jest fakt, o tym poinformował nas prawnik)
Multum pytań i jeszcze więcej zmartwień.
Czekam cierpliwie na pomoc.
Pozdrawiam.
Z racji tego, iż jest to mój pierwszy post, prosiłbym o wyrozumiałość i cierpliwość. Przeszukałem wyniki wyszukiwania w opcji "szukaj" lecz niestety nie znalazłem stosownej podpowiedzi do problemu, który mi się przytrafił ( a raczej mojej narzeczonej ). Otóż sytuacja jest następująca.
Moja dziewczyna jest Niemką, z którą mamy dziecko. Mieszkamy razem od jakiegoś czasu (oboje mamy po 24 lata) w Niemczech. Pół roku temu dziewczyna wpadła pod samochód na przejściu dla pieszych. Ustalone zostało, że winowajcą zdarzenia jest prowadzący pojazd, gdyż nie zatrzymał się oraz prowadził auto za szybko. Ok, problem o ustalenie kto był winny zajścia ustalony. Dziewczyna w wyniku wypadku trafiła na miesiąc do szpitala, przeszła dwie operacje prawej nogi. Miała roztrzaskaną część kości poniżej kolana. Część kości zastąpiona została metalową hmm, nasadą, że tak to ujmę.
I tutaj zaczynają się schody. Chodzi o ustalenie odszkodowania. W wyniku śledztwa stwierdzono, że samochód, który potrącił ukochaną mi osobę, nie posiadał żadnego, podkreślam, żadnego ubezpieczenia.
Jesteśmy pod opieką prawnika, który dzisiaj, 11.10.2011 poinformował nas, że samochód nie był ubezpieczony. Zapytaliśmy, i co teraz? Prawnik nie znał odpowiedzi, jedyne co nasuwa nam się na myśl, to fakt, że nie otrzymamy należnego jej odszkodowania.
Zdaję sobie sprawę, że powinniśmy "trzymać" się naszego prawnika, który został nam przydzielony, lecz po dzisiejszej informacji nastał stan depresyjny. Nie mamy pojęcia co zrobić. Dziewczyna na zawsze zostanie kaleką. Musi co parę dni chodzić o kulach, bo boli ją noga. Ma 3 blizny o długości średnio 8 cm każda. Nie może podjąć pracy ze względu na to, że ma problemy z chodzeniem.
W tym momencie, oboje staramy się uzyskać jakiekolwiek informacje. Ja, przeszukując sieć trafiłem tutaj, ona, na niemieckich forach.
Jeżeli jest ktoś, kto jest w stanie udzielić jakichkolwiek informacji, co zrobić w przypadku jeśli osoba (Niemka) została potrącona przez samochód, a winowajcą w wyniku śledztwa był prowadzący auto. Do tego fakt, że samochód nie posiadał żadnego ubezpieczenia.
W jaki sposób możemy skutecznie walczyć o odszkodowanie.
Iść do sądu? Poinformować naszego prawnika, że chcemy złożyć sprawę do sądu? Co w przypadku, gdy winowajca nie posiada żadnych pieniędzy, a jego konto bankowe jest na minusie? ( to też jest fakt, o tym poinformował nas prawnik)
Multum pytań i jeszcze więcej zmartwień.
Czekam cierpliwie na pomoc.
Pozdrawiam.