P
piterq1991
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2008
- Odpowiedzi
- 12
Witam!
Miałem wypadek motocyklem w 2007roku(miałem 16 lat) potrąciłem pieszego, który przechodził przez środek skrzyżowania. Jadąc motocyklem zauważyłem wkraczającą osobę na jezdnię chcąc ją ominąć zjechałem na lewy pas, przy czym pieszy jak mnie zauważył zaczął biec przez co spotkaliśmy się przy lewej krawędzi jezdni. Ja i on upadliśmy na asfalt. Ja nie pełno świadomy zbiegłem z miejsca zdarzenia do domu (wiem, że nie powinienem tak się zachować i z całego serca tego żałuję). Niespełna 30 min jak minęło od zdarzenia zgłosiłem się na policję. Wiadomo, sprawa w sądzie dla nieletnich. Dostałem zakaz prowadzenia pojazdów oraz nadzór rodziców za nieumyślne spowodowanie wypadku(wyrok dostałem zapobiegawczy, nie skazujący).
Zaraz po wyroku(2008) dostałem wezwanie z PZU do zapłaty odszkodowania poszkodowanemu na sumę 22 050zł. Poszkodowany miał uraz głowy(stłuczenie) oraz nogi. Leżał 8dni w szpitalu(lekarze chcieli go wypisać po 4 dniach). Podczas zdarzenia był nietrzeźwy.
Jako, że jestem studentem, nie mam żadnego dochodu, ani majątku zawarta została ugoda z PZU. Spłacałem tą kwotę po 100zł miesięcznie.
W tamtym roku dostałem ponowne wezwanie do zapłaty 188zł wypłaconego poszkodowanemu. Ok 188zł już zapłacę.
W grudniu teraz dostałem już 3 wezwanie do zapłaty. Tym razem już na kwotę 28 000zł!
Łącznie to jest ponad 50tys złotych! Jego obrażenia były nie wielkie, a odszkodowanie jest wypłacane w olbrzymich kwotach.
Nie stać mnie na spłatę tak olbrzymich sum. Jeśli pójdę do pracy zabiorą mi moją wypłatę.
Jak czytam w tym temacie:
http://forumprawne.org/ubezpieczenia-polisy-ubezpieczyciele/281076-wypadek.html
jakie kobieta miała obrażenia poważne i jaka kwota została jej wypłacona to jestem w szoku!
Poszkodowany jest zwykłym pijakiem. Znajomi mówią, że cały czas siedzi pod sklepem lub w krzakach pijany, ma podobno kogoś z rodziny pracującego w szpitalu i PZU. A ze mnie chcą ściągać tak olbrzymie sumy!
Jak coś takiego w ogóle jest możliwe?
Już nie wiem co mam zrobić, żeby się jakoś przed tym ochronić, żeby móc normalnie żyć!
Proszę pomóżcie.
Miałem wypadek motocyklem w 2007roku(miałem 16 lat) potrąciłem pieszego, który przechodził przez środek skrzyżowania. Jadąc motocyklem zauważyłem wkraczającą osobę na jezdnię chcąc ją ominąć zjechałem na lewy pas, przy czym pieszy jak mnie zauważył zaczął biec przez co spotkaliśmy się przy lewej krawędzi jezdni. Ja i on upadliśmy na asfalt. Ja nie pełno świadomy zbiegłem z miejsca zdarzenia do domu (wiem, że nie powinienem tak się zachować i z całego serca tego żałuję). Niespełna 30 min jak minęło od zdarzenia zgłosiłem się na policję. Wiadomo, sprawa w sądzie dla nieletnich. Dostałem zakaz prowadzenia pojazdów oraz nadzór rodziców za nieumyślne spowodowanie wypadku(wyrok dostałem zapobiegawczy, nie skazujący).
Zaraz po wyroku(2008) dostałem wezwanie z PZU do zapłaty odszkodowania poszkodowanemu na sumę 22 050zł. Poszkodowany miał uraz głowy(stłuczenie) oraz nogi. Leżał 8dni w szpitalu(lekarze chcieli go wypisać po 4 dniach). Podczas zdarzenia był nietrzeźwy.
Jako, że jestem studentem, nie mam żadnego dochodu, ani majątku zawarta została ugoda z PZU. Spłacałem tą kwotę po 100zł miesięcznie.
W tamtym roku dostałem ponowne wezwanie do zapłaty 188zł wypłaconego poszkodowanemu. Ok 188zł już zapłacę.
W grudniu teraz dostałem już 3 wezwanie do zapłaty. Tym razem już na kwotę 28 000zł!
Łącznie to jest ponad 50tys złotych! Jego obrażenia były nie wielkie, a odszkodowanie jest wypłacane w olbrzymich kwotach.
Nie stać mnie na spłatę tak olbrzymich sum. Jeśli pójdę do pracy zabiorą mi moją wypłatę.
Jak czytam w tym temacie:
http://forumprawne.org/ubezpieczenia-polisy-ubezpieczyciele/281076-wypadek.html
jakie kobieta miała obrażenia poważne i jaka kwota została jej wypłacona to jestem w szoku!
Poszkodowany jest zwykłym pijakiem. Znajomi mówią, że cały czas siedzi pod sklepem lub w krzakach pijany, ma podobno kogoś z rodziny pracującego w szpitalu i PZU. A ze mnie chcą ściągać tak olbrzymie sumy!
Jak coś takiego w ogóle jest możliwe?
Już nie wiem co mam zrobić, żeby się jakoś przed tym ochronić, żeby móc normalnie żyć!
Proszę pomóżcie.
Ostatnia edycja: