D
desertrose
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2006
- Odpowiedzi
- 6
W lutym mój mąż miał stłuczkę. Jechał drogą główną w mieście, a z podporządkowanej wyjechała babka i walnęła go w bok. Dokładnie w jego drzwi.
Zrobiła awanturę, że to wina mojego męża, przyjechała policja, oczywiście mandat i punkty dla pani, ale ona nie przyjeła i sprawa została skierowana do sejmiku grodzkiego.
Sprawa wydała nam się prosta więc nie przyjeliśmy propozycji aby mąż został oskarżycielem posiłkowym... i tak się z miesiąca na miesiąc ciągnie sprawa... Pani najpierw wnioskowała, że policjanci byli agresywni, potem przyczepiła się, że nie zrobili zdjęć z wypadku, itp, itd... W sumie wiemy o tym od osób trzecich, bo my w zasadzie nie mamy nic z tą sprawą wspólnego. PZU nie chce nam wypłacić odszkodowania póki nie ma winnego. Samochód nam rdzewieje i gnije... Mąż ma straty bo dojeżdżał do pracy autem i brał jeszcze pasażerów, teraz codziennie musi płacić... Co zrobić żeby popchnąć tą sprawę, gdzie się odwołać? Może sprawę cywilną tej kobiecie założyć?
Po prostu tracimy nadzieję, że to kiedyś się wyjaśni!
Zrobiła awanturę, że to wina mojego męża, przyjechała policja, oczywiście mandat i punkty dla pani, ale ona nie przyjeła i sprawa została skierowana do sejmiku grodzkiego.
Sprawa wydała nam się prosta więc nie przyjeliśmy propozycji aby mąż został oskarżycielem posiłkowym... i tak się z miesiąca na miesiąc ciągnie sprawa... Pani najpierw wnioskowała, że policjanci byli agresywni, potem przyczepiła się, że nie zrobili zdjęć z wypadku, itp, itd... W sumie wiemy o tym od osób trzecich, bo my w zasadzie nie mamy nic z tą sprawą wspólnego. PZU nie chce nam wypłacić odszkodowania póki nie ma winnego. Samochód nam rdzewieje i gnije... Mąż ma straty bo dojeżdżał do pracy autem i brał jeszcze pasażerów, teraz codziennie musi płacić... Co zrobić żeby popchnąć tą sprawę, gdzie się odwołać? Może sprawę cywilną tej kobiecie założyć?
Po prostu tracimy nadzieję, że to kiedyś się wyjaśni!