Wypełnienie sprzeciwu od nakazu zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku itsme
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

itsme

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2014
Odpowiedzi
19
Witajcie :)
Jestem w trakcie wypełniania formularza sprzeciwu od nakazu zapłaty. Szukałam inf na forum i nie tylko tutaj, chciałam sobie poradzić sama, jednak prosiłabym jedynie o sugestie dot. szczegółów w formularzu.

Opisze pokrótce sytuację: w sierpniu 2014 MiejskieUsługiKomunikacyjne wniósł pozew o zapłatę opłaty dodatkowej, która uległa przedawnieniu. (1 rok, prawo przewozowe)

Punkty, które budzą we mnie wątpliwość:
7. Zarzuty i wnioski
tu powinnam wpisać tylko "zgłaszam zarzut przedawnienia" ?
8. Koszty
"Wnoszę o zasądzenie na moją rzecz kosztów procesu według norm przypisanych"
9. Uzasadnienie
"W dniu 14.08.2014 powód wniósł pozew o zapłatę kwoty...zł wraz z odsetkami ustawowymi przeciwko pozwanej tytułem niezapłacenia opłaty dodatkowej, której termin wymagalności przypadł na dzień 28 marca 2013.
Faktem jest iż zgodnie z treścią art. 77 ust. 1 i 3 pkt 4 Prawa przewozowego, przedawnienie roszczeń związanych z zapłatą należności przewozowych następuje z upływem roku od dnia, w którym zapłata powinna była nastąpić.
Przedawnienie roszczenia o zapłatę opłaty dodatkowej nałożonej na pozwaną nastąpiło 28 marca 2014 roku.
W tym stanie rzeczy żądanie pozwu jest bezzasadne i jako takie powinno być oddalone."
10. Wnioski dowodowe
Zgłaszany dowód/ Fakty podlegające stwierdzeniu Czy to mam w ogóle wypełniać? Czy wszystkie potrzebne informacje zostały zawarte wyżej? Czy przedstawić tu dowód w postaci kopii nakazu zapłaty, który był już dołączony do pozwu? Lub jakikolwiek inny?

Z góry dziękuję każdemu kto poświęcił swój czas na przeczytanie mojego posta i za ewentualne doradztwo.
Pozdrawiam, Patrycja
 
w kosztach możesz dodać - w tym kosztów korespondencji oraz kosztów osobistego stawiennictwa strony, łącznie w kwocie 60 zł

dowodów nie wypełniasz bo nie zgłaszasz żadnych

nawiasem mówiąc przedawnienie to 1 rok, ale bieg jest zawieszany w okresie reklamacyjnym 3 miesięcy. jakby nie lcizyć - tutaj przedawnione (najpóźniej 28 czerwca 2014)
 
Dziękuję za odpowiedź :)

a propos przedawnienia, żadna reklamacje nie była zgłaszana, także bieg przedawnienia nie powinien być przerwany o te 3 miesiące?
mam jeszcze mały dylemat co do określenia dokładnego dnia, od którego liczone jest przedawnienie. w jednym miejscu spotkałam się z twierdzeniem, że jest on liczony od dnia wystawienia wezwania do zapłaty, a gdzie indziej, że termin ten należy liczyć od końca terminu widniejącego na "mandacie" (czyli w tym wypadku byłoby to 14 dni). Również na dokumentacji z sądu mam liczone odsetki od terminu 2 tyg po wystawionym mandacie.

Czyli wnioskując termin wymagalności zapłaty to nie 28.03 (czyli dzień nałożenia opłaty), a 11.04?
Więc od 11.04.13 zaczął się bieg przedawnienia, ukończył 11.04.14. Czy dobrze rozumuję?

Jak złożę ostateczny wniosek wstawię skan tutaj, żeby inne osoby mogły sobie podpatrzeć jak wypełnić taki formularz.

Pozdrawiam, miłego dnia! :)
 
itsme napisał:
W tym stanie rzeczy żądanie pozwu jest bezzasadne
To nie przeszkadza, ale zacytowane zdanie jest bez sensu. Roszczenie jest przecież jak najbardziej zasadne. Tyle tylko, że przedawnione, więc pozew powinien zostać oddalony
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
itsme napisał:
8. Koszty
"Wnoszę o zasądzenie na moją rzecz kosztów procesu według norm przypisanych"
Jakie koszty Pani poniosła?
itsme napisał:
Faktem jest iż zgodnie z treścią art. 77 ust. 1 i 3 pkt 4 Prawa przewozowego, przedawnienie roszczeń związanych z zapłatą należności przewozowych następuje z upływem roku od dnia, w którym zapłata powinna była nastąpić.
Przedawnienie roszczenia o zapłatę opłaty dodatkowej nałożonej na pozwaną nastąpiło 28 marca 2014 roku.
Nie do końca tak, zob. http://forumprawne.org/prawa-konsumenta/305960-mandat-mpk-przedawnienie.html
 
w sądowym nakazie zapłaty widnieją również koszty postępowania- 60zł, które powinnam opłacić, chyba że mój sprzeciw zostanie zaakceptowany, wtedy koszty procesu poniesie powód. tak t rozumiem. Wszędzie, gdzie szukałam sugerowano tak wypełnić tę rubrykę
 
gdzie moje maniery :P przede wszystkim dziękuję za podpowiedź :) cały czas wnoszę jeszcze jakieś poprawki, każda wskazówka się przyda
 
wymagalność to dzień mandatu, 14 dni to termin bezodsetkowy.
okres reklamacyjny 3 miesiące to nie tylko kiedy ty skłądasz reklamację, ale kiedy wyślą xi wezwanie do zapłaty (muszą udowodnić to pocztowym dowodem nadania)
 
itsme napisał:
w sądowym nakazie zapłaty widnieją również koszty postępowania- 60zł, które powinnam opłacić, chyba że mój sprzeciw zostanie zaakceptowany, wtedy koszty procesu poniesie powód. tak t rozumiem. Wszędzie, gdzie szukałam sugerowano tak wypełnić tę rubrykę
60 złotych opłacił powód wnosząc pozew i z racji tego, że sąd orzekł zgodnie z żądaniem zasądził zwrot tej opłaty od pozwanego. Jeżeli Pani wygra sprawę, to sąd nie zasądzi na Pani rzecz zwrotu kosztów, bo żadnych kosztów Pani nie poniosła, więc takie żądanie jest zbędne, chociaż oczywiście może ono pozostać. Sprzeciw nie podlega bowiem w przeciwieństwie do pozwu opłacie.
 
koszty należą się stronie wygrywającej i należy o nie wnosić - niech to będzie nawet wynikajaąe z tabelki 60 zł i dopisujemy, że to koszt korespondencji i celowej obrony. co sąd zasądzi to nasze (a zasądza coś).
 
jerry23 napisał:
niech to będzie nawet wynikajaąe z tabelki 60 zł i dopisujemy, że to koszt korespondencji i celowej obrony.
Koszt wysłania sprzeciwu 60 złotych? Celowej obrony , to znaczy czego konkretnie?
 
poczytaj kpc. nie mówię że sąd zawsze i na pewno zasądzi pełną stawkę
 
jerry23 napisał:
poczytaj kpc. nie mówię że sąd zawsze i na pewno zasądzi pełną stawkę
Powód wniósł pozew i zapłacił 60 złotych. Pozwany wniósł sprzeciw i zapłacił za wysłanie tego sprzeciwu, chyba że złożył w biurze podawczym sądu. Może się domagać zwrotu kasztów wysłania, ale nie wiem czy jest sens domagać się 5 czy 6 zł za wysłanie listu,szkoda na to czasu. O jakich w ogolę kosztach piszesz? Przecież pozwany oprócz kosztów wysłania pisma, żadnych kosztów nie poniósł.
 
adante napisał:
O jakich w ogolę kosztach piszesz? Przecież pozwany oprócz kosztów wysłania pisma, żadnych kosztów nie poniósł.



A koszt jego przygotowania? Ewentualny dojazd do sądu na rozprawę, urlop w pracy itd?
 
Już widzę swój błąd, w tym co napisałam, dzięki.
Sformułuję to po prostu "Wnoszę o zasądzenie kosztów procesu według norm przypisanych"
 
Może niech Pani sformułuje "Wnoszę o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów według norm prawem przepisanych". Proszę jednak pamiętać, że każdy koszt powinien być udokumentowany, np. koszt dojazdu do sądu- biletem. Zwyczajowo jednak są to tak małe koszty, że nikt ich nie żąda ( no chyba że sąd jest w jakiejś innej miejscowości)
rafmik napisał:
A koszt jego przygotowania?
Chodzi o koszt wydruku kartki papieru?
 
Ostatnia edycja:
nie mam zamiaru żądać zwrotu żadnych kosztów poniesionych przeze mnie. chodzi mi tylko o to, żeby koszty poniesione przez powoda (sądowe, pełnomocnictwo itp) nie zostały przerzucone na mnie
 
rafmik napisał:
Chociażby poświęcony temu czas.
Haha, sąd nie zasądza kosztów poświęconego czasu. Pieniądze zawsze można zarobić, a czas jest bezcenny. Ja więc wyceniłbym go na milion złotych.
itsme napisał:
nie mam zamiaru żądać zwrotu żadnych kosztów poniesionych przeze mnie. chodzi mi tylko o to, żeby koszty poniesione przez powoda (sądowe, pełnomocnictwo itp) nie zostały przerzucone na mnie
Jeżeli Pani przegra, to zostaną przerzucone. Jeżeli Pani wygra, to wpłata tych 60 złotych pozostanie na rachunku sądu. Oczywiście, nie zostanie Pani obciążona żadnymi kosztami w razie wygranej. Żądanie zwrotu koszów dotyczy kosztów, które Pani poniosła lub poniesie(np. dojazd do sądu) i tylko tych kosztów
 
Powrót
Góra