Wypłacenie z konta po śmierci na podstawie pełnomocnictwa

  • Autor wątku Autor wątku bioneti
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bioneti

Użytkownik
Dołączył
05.2014
Odpowiedzi
147
Pełnomocnik (syn) wypłacił z banku 90.000 zł na podstawie pełnomocnictwa - zaraz po śmierci swojego ojca. Wiadomo, że on dziedziczy i nikt nie będzie miał roszczeń. Ale... Jakie jest ryzyko, że bank (PKO) sam, bez zgłoszenia, zawiadomi prokuraturę, gdy otrzyma odpis aktu zgonu i zamknie rachunek - będzie badał, że wypłatę dokonano po śmierci i sam wyda zgłoszenie, czy raczej o ile nikt nie zgłosi zdarzenia, sprawa ucichnie?
 
Działanie jest nielegalne - pełnomocnictwo wygasa z chwilą śmierci mocodawcy.

Bank lub pozostali spadkobiercy mają prawo w tej sytuacji zawiadomić organy ścigania w związku z przywłaszczeniem środków.
 
A jeżeli osoba, która wypłaciła środki z konta jest jedynym spadkobiercą i nie ma osób poszkodowanych, i była przekonana o tym, że te środki jej się należą?
 
W tym przypadku doszło do oszustwa, lub fałszerstwa. Trudno stwierdzić jak zostanie to zakwalifikowane. Co do zasady oba przestępstwa są karane z urzędu, tak więc wystarczy że ktokolwiek zawiadomi. Nje musi być poszkodowanego
 
bioneti napisał:
Wiadomo, że on dziedziczy i nikt nie będzie miał roszczeń.
Ani jedno ani drugie nie jest pewne - moment na wypłatę był po stwierdzeniu nabycia spadku/akcie poświadczenia dziedziczenia. Co więcej środki mogły być w ogóle objęte w całości lub w części dyspozycją na wypadek śmierci na rzecz innej osoby lub osób więc w ogóle nie weszłyby do spadku. Było to działanie na szkodę banku (pokrzywdzony) i w sytuacji gdyby do banku zgłosił się spadkobierca to bank musiałby wypłacić środki takiemu spadkobiercy pomimo ich wypłaty pełnomocnikowi. Choć to trudne dobrze by było zwrócić pobrane środki i ubiegać się o nie ponownie już na podstawie postanowienia/aktu pośw. dziedziczenia jako spadkobierca.
 
Lovor napisał:
W tym przypadku doszło do oszustwa, lub fałszerstwa.
Mam nadzieję, że sędziowie są bardziej wstrzemięźliwi w ferowaniu wyroków.
Nie mamy pełnej wiedzy o stanie faktycznym więc takie kategoryczne stwierdzenie jest nieuprawnione.
Jeśli np. pełnomocnik w chwili wypłaty nie wiedział o śmierci mocodawcy to nie było ani oszustwa ani fałszerstwa.
 
mokul napisał:
Mam nadzieję, że sędziowie są bardziej wstrzemięźliwi w ferowaniu wyroków.
Nie mamy pełnej wiedzy o stanie faktycznym więc takie kategoryczne stwierdzenie jest nieuprawnione.
Jeśli np. pełnomocnik w chwili wypłaty nie wiedział o śmierci mocodawcy to nie było ani oszustwa ani fałszerstwa.

Sugerujesz, że jedyny syn nie był świadomy śmierci swojego ojca wypłacając tuż po jego śmierci 90tys złotych z jego konta posługując się wygasłym pełnomocnictwem
 
Sugeruję, a nawet twierdzę, że zarzucając komuś przestępstwo wypadałoby opierać się na faktach. A tych nie znamy w pełni.
 
Powrót
Góra