wyporzyczalnie filmów itp.

  • Autor wątku Autor wątku grześ1986
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

grześ1986

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2007
Odpowiedzi
26
Jestem informatykiem i zamierzam zrobić pewien projekt. Żeby projekt po ukończeniu nie trafił do kosza, chciałbym żeby jego użytkowanie było zgodne z prawem.

1. Ostatnio zainteresowałem się usługami typu VoD video na życzenie. Działa to na takiej zasadzie: logujemy się na stronie, wybieramy sobie film, przelewamy odpowiednią kwotę i w ciągu 24 godzin możemy sobie go obejrzeć. No czyli coś w rodzaju wypożyczalni filmów przez internet. Słyszałem, że w przypadku normalnej wypożyczalni filmów trzeba kupić droższy film z licencją do oglądania. Taki normaly kupiony w supermarkecie nie przejdzie bo jest do użytku domowego. No i jak sobie kupie z tą licencją do wypożyczania nie muszę już nikomu więcej za to płacić, (np. radia muszą zapłacić jakimś tam związkom kasę w zależności od ilości użytkowników itp.)?. Znaczy się pożyczam jednej osobie ona oddaje i mogę pożyczać kolejnym bez żadnych dodatkowych opłat?? A w przypadku oglądania takiego filmu przez internet, mogę taki film z licencją do wypożyczania udostępnić jednej osobie przez internet??(film umieszczony na serwerze i ta osoba nie dostaje żadnej płyty). I oczywiście jak jedna osoba ma dostęp przez 24h do filmu nie mogę jej udostępnić innej osobie. Jak ktoś będzie chciał wypożyczyć ten sam film musi poczekać, chyba że będę miał kilka egzemplarzy tego samego filmu. Ale tu najważniejszą sprawą jest czy mając taki film na nośniku CD, można wypożyczać na innym nośniku (w tym przypadku łącze internetowe) ?.
Czytałem też o udostępnianiu mp3 przez internet (np. radio) i tam były jakieś odrębne postanowienia w zależności od tego czy te mp3 są zapisywane na dysk użytkownika, czy też mogą być odtwarzane "na żywo" bez konieczności zapisu na dysk. W tym drugim przypadku płaci się odpowiednim stowarzyszeniom i nie ma problemów. W przypadku tej wypożyczalni film na nie będzie się na dysk zapisywał tylko bezpośrednio odtwarzał (technika podobna do wideo-konferencji).
2. Jeszcze odnośnie tej licencji do wypożyczania, niektórzy sprzedają filmy z likwidowanych wypożyczalni i mówią że te filmy nadal będą miały licencje do wypożyczania. Natomiast niektóre osoby twierdzą że takiej filmów z taką licencją nie można już sprzedać, licencja obejmuje tylko pierwszego właściciela i takie filmy są tylko do użytku domowego. I kto tu ma racje??
3. Jak oglądam sobie filmy w TV to mogę sobie je nagrywać do swojego użytku. A filmy z wypożyczalni, też można sobie przegrać??
4. Radia internetowe. Jak prowadzę jakieś radio to płacę odpowiednim związkom. I teraz mogę dowolną piosenkę puszczać która jest obecna na polskim rynku, czy tylko niektóre??. I jak oni wypłacają odpowiednim artystą?, trzeba dostarczyć jakąś listę ile dana mp3 była grana??
5. W Ameryce są popularne wypożyczalnie gier. Gry jako program komputerowy ma jakieś inne licencje niż filmy i muzyka. Jest możliwość zrobienia legalnej wypożyczalni gier w Polsce??

Projekty które chcę zrobić miały by na celu zmniejszenie udziału piratów w rynku, może ktoś się tym zainteresuje :).
 
1. Mając film z licencją na wypożyczanie faktycznie nie trzeba już płacić tantiem. Faktycznie powinno być tak, że mając jeden egzemplarz można wypożyczyć go jednej osobie.
2. To zależy od treści licencji.
3. Można.
4. Z organizacjami zbiorowego zarządu, czyli tymi które pobierają opłaty, zawiera się umowę. W umowie zapisane jest z jakich utworów można korzystać. Od tego pewnie zależy też potem wysokość opłaty. Co do redystrybucji pieniędzy wśród autorów, no cóż... oto jest pytanie. Prawnicy w swoich książkach tę kwestię pomijają. praktyka jest conajmniej niejasna.
5. Pewnie trzeba by mieć analogicznie licencję na wypożyczanie. Czy takie istnieją, nie wiem :)

Pamiętaj, że tego typu działanie wymaga prowadzenia działalności gospodarczej :)
 
Czytałem różne rzeczy na forach odnośnie tej licencji na wypożyczanie. No i nawet właściciele wypożyczalni nie wiedzą o co właściwie chodzi. Był artykuł w gazecie że zamknęli kilka wypożyczalni, ponieważ mieli tam filmy do użytku domowego (takie po 20 zł) a powinni mieć z licencją do wypożyczania (takie za 200 zł). Skoro policja zamyka ich to musi gdzieś być zapisane czym jest taka licencja. Tylko, że nie wiadomo jaka jest treść takiej licencji i co użytkownikowi można. Na filmie jest tylko napisane: "z licencją do wypożyczania" i tyle, żadnej treści. Podobno nawet dystrybutorzy nie odpowiadają na zapytania dotyczące takich licencji. No i dzieje się tak. Niektórzy kupują takie filmy z licencją i normalnie je pożyczają. Niektórzy mówią że dodatkowo muszą płacić do ZAiKS. Niektórzy robią kopie zapasowe i udostępniają do wypożyczenia (na wypadek zniszczenia przez użytkownika) oczywiście mają oryginał w archiwum. Niektórzy twierdzą że nie wolno robić takich kopi zapasowych bo licencja ta nie pozwala, a w przypadku zniszczenia należy zwrócić się do dystrybutora. I niektórzy dystrybutorzy pobierają opłatę za regeneracje, niektórzy karzą kupić nowy film za 200 zł :).
A teraz przy sprzedaży. Znów kilka tez: -film można sprzedać i kupujący dostaje też licencje. - film można sprzedać, ale żeby kupujący dostał licencje musi zgłosić to do FONA. - film można sprzedać, ale żeby kupujący dostał licencje musi wyrazić zgodę dystrybutor. - trzeba zgłosić do FONA i FONA bierze 5 zł od filmu. Więc gdzie znajdę treść takiej licencji i kto mi powie co można a co nie??. Niektóre rzeczy przeczytałem tutaj: http://www.stopklatkapro.pl/forum/viewtopic.php?t=22
http://www.stopklatkapro.pl/forum/viewtopic.php?t=80
 
Licencja to nic innego jak umowa zawierana między autorem (wydawcą) a kupującym dany utwór. Treść licencji pochodzi od właściciela praw majątkowych do utworu i on ustala jej warunki. Film za 20 zł traktuje się tak jak zwyczajnie zakupiony utwór, można z nim robić wszystko na co zezwala prawo - dozwolony użytek. Rozpowszechnianie jest bez zgody właściciela naruszeniem prawa. Wypożyczanie to rozpowszechnianie, a jeżeli na pudełku dvd czy vhs lub w środku w jakiejś książeczce jest zapisane, że film sprzedawany jest z licencją na wypożyczanie to można to robić na zwyczajnych zasadach. Nie trzeba płacić organizacjom (już na pewno nie ZAiKS) bo kupno filmu z licencją to tak jakby zwrzeć umowę bezpośrednio z autorem.

Co do tych kopii zapasowych to zgadzam się, że chyba nie wchodzi to w zakres takiej licencji :)

Nie wiem co to jest FONA i dlaczego miałaby brać jakieś opłaty za tego typu operację. Licencja jest przypisana do utworu i jeśli utwór jest sprzedawany to wraz z nią. Jak sprzedajesz windowsa (original) no to przecież z dokumentacją, licencją i kodami. Ale być może coś takiego można zapisać właśnie w owej licencji (na temat jej odnowienia w przypadku odsprzedaży). Jej treść, jak już powiedziałem, jest indywidualnie ustalana przez właściciela.
 
Sorki miało być FOTA (Fundacja Ochrony Twórczości Audiowizualnej) nie FONA. Skoro licencja to taka umowa, więc ktoś powinien mi podać jej treść. Wiadomo było by wtedy co wolno a co nie. Z tego wszystkiego co wyczytałem, do takiego filmu nie jest dostarczona żadna treść licencji. Pisze tylko "licencja na wypożyczanie", myślałem że to reguluje ustawa. A skoro to jest umowa to zależy od tej osoby co wprowadziła do sprzedaży film. No i część ludzi postanowiła do takiego napisać, chcieli dokładnie wiedzieć co w ramach licencji można. No i nie dostali żadnej odpowiedzi mailem, a telefonicznie jakaś tam pani nie umiała odpowiedzieć na pytania. Więc co można zrobić żeby zmusić wydawce do podania treści takiej licencji?? Tyle co dyskusji z kilkoma osobami z innego forum.
W tym co chcę zrobić raczej będę musiał bezpośrednio podpisywać umowy z wytwórniami. Ale to mnie trochę zaciekawiło i też chciałbym mieć odpowiedź na tamte pytania.

Na to co chcę zrobić nawet wytwórnie filmowe wyrażają zgodę. Nawiasem mówiąc oni jeszcze wymagają żeby film był tak zabezpieczony w taki sposób, by po np. 24h nie można go było oglądać. A czy to ma jakiś sens, skoro podczas oglądania takiego filmu mam prawo sobie go nagrać??

Oki teraz napisze kilka maili do wytwórni filmowych i stowarzyszeń kilka maili z pytaniami. Ale wątpię żeby im się chciało mi odpowiadać :(.
 
Powrót
Góra