L
levy80
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2013
- Odpowiedzi
- 5
Witam.
Mam sprawę dotyczącą kredytu hipotetycznego. Chodzi o to że moja obecna partnerka będąc w stałym związku z poprzednim partnerem wzięli kredyt hipotetyczny na kwotę 200 tysięcy. Zakupili za tą kwotę mieszkanie. Po rozwodzie były mąż mojej partnerki powiedział jej że on będzie spłacał ten kredyt. Odciął ją w tym tytule całkowicie od mieszkania zmienił zamki w mieszkaniu i moja partnerka nie miała żadnego kontaktu dotyczącego tego mieszkania (oczywiście już dawno była wymeldowana itd). Od 5 lat ona nie pracuje jedynym jej dochodem są alimenty które jej były mąż płaci na dziecko. Mieszkamy razem ja wynajmuję mieszkanie i ona wraz z dzieckiem są na moim utrzymaniu. Kilka dni temu zadzwonili do niej z banku z informacją że kredyt urósł do kwoty 400 tysięcy złoty i koszt miesięcznych odsetek to 6 tysięcy. Moje pytanie teraz brzmi tak. Chcemy spłacać "swoją" część kredytu ale wiemy że były mąż nie pozwoli nam na nic bo to "jego mieszkanie". Chcielibyśmy aby bank przejął mieszkanie na poczet długu i resztę długu podzielić na pół i zacząć spłacać swoją połowę. Czy istnieje taka możliwość? Jak to zrobić? Bo informuję że były mąż będzie stawał ogonem i pogłębiał dalej te zadłużenie bo ma to gdzieś. Jest możliwość obejścia jego by nie brał w tym udziału?
Mam sprawę dotyczącą kredytu hipotetycznego. Chodzi o to że moja obecna partnerka będąc w stałym związku z poprzednim partnerem wzięli kredyt hipotetyczny na kwotę 200 tysięcy. Zakupili za tą kwotę mieszkanie. Po rozwodzie były mąż mojej partnerki powiedział jej że on będzie spłacał ten kredyt. Odciął ją w tym tytule całkowicie od mieszkania zmienił zamki w mieszkaniu i moja partnerka nie miała żadnego kontaktu dotyczącego tego mieszkania (oczywiście już dawno była wymeldowana itd). Od 5 lat ona nie pracuje jedynym jej dochodem są alimenty które jej były mąż płaci na dziecko. Mieszkamy razem ja wynajmuję mieszkanie i ona wraz z dzieckiem są na moim utrzymaniu. Kilka dni temu zadzwonili do niej z banku z informacją że kredyt urósł do kwoty 400 tysięcy złoty i koszt miesięcznych odsetek to 6 tysięcy. Moje pytanie teraz brzmi tak. Chcemy spłacać "swoją" część kredytu ale wiemy że były mąż nie pozwoli nam na nic bo to "jego mieszkanie". Chcielibyśmy aby bank przejął mieszkanie na poczet długu i resztę długu podzielić na pół i zacząć spłacać swoją połowę. Czy istnieje taka możliwość? Jak to zrobić? Bo informuję że były mąż będzie stawał ogonem i pogłębiał dalej te zadłużenie bo ma to gdzieś. Jest możliwość obejścia jego by nie brał w tym udziału?