Wypowiedzenie natychmiastowe armatorowi niemieckiemu - marynarz

  • Autor wątku Autor wątku PawelKubik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

PawelKubik

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2015
Odpowiedzi
2
Witam
Moja sprawa dotyczy natychmiastowego wypowiedzenia umowy o prace armatorowi niemieckiemu.
Wg zalacznika do mojej umowy o prace, natychmiastowe wypowiedzenie pracy skutkuje roszczeniami przez pracodawce o rekompensate finansowa.
Konkretnie pracodawca chce mnie obciazyc kwota prawie dwumiesiecznych zarobkow (okres wypowiedzenia dwumiesieczny pomniejszony o 10 dni urlopowych ktore mialem wypracowane).
Swoje roszczenia wysuwa od prawie miesiaca (wypowiedzenie natychmiastowe zlozylem miesiac temu), ciagle przedluzajac termin na wplate.
Sprawe powierzylem juz polskiej kancelarii, ktora nie doszukala sie w ogolnych warunkach mojej umowy zadnej podstawy prawnej swiadczacej o wysokosci kwoty ewentualnego odszkodowania.
Ale mam kilka pytan odnosnie zasadnosci tego roszczenia :

1. Wypowiedzenie nie nastapilo na "papierze". Do tej pory wszystko odbywalo sie droga mailowa. Czy wg prawa niemieckiego jest to wiazace ? Czy moze okazac sie tak, ze jestem tak jakby.. nadal zatrudniony ? Czy w zwiazku z tym powinienem wyslac listownie moja rezygnacje wraz z podana data rezygnacji ?
2. Czy wspomniana podstawa prawna wysokosci odszkodowania musi byc zawarta w warunkach ogolnych do umowy ? A jesli nie, to jest to jakas obowiazujaca kwota zgodna z niemieckim prawem pracy ?
3. Armator jako podstawe roszczenia podaje koszty zwiazane z zatrudnieniem innej osoby na moje stanowisko. Jednakze wiem o tym, ze do dzis nie zatrudniono nikogo w moje miejsce. Czy udowadniajac to armatorowi, mam podstawe by twierdzic ze nie poniesli dodatkowych kosztow ? Czy niemiecki sad to uzna ?
4. W przypadku jesli armator skieruje sprawe do rozpatrzenia do kancelarii prawniczej a dalej wytoczy przeciwko mnie postepowanie - kto wg prawa niemieckiego poniesie koszty sadowe oraz ich prawnika ?

Bede wdzieczny za wszelkie porady
Pawel
 
w niemieckim prawie pracy nie ma czegos takiego jak "wypowiedzenie natychmiastowe" ze strony pracodawcy, ty po prostu porzuciles prace a nie "wypowiedziales natychmiastowo".
Pracodawca ma rzeczywiscie prawo w takim przypadku do naliczenia rekompensaty, jesli musial na twoje miejsce zatrudnic w trybie awaryjnym innego pracownika. Nawet jesli tego nie uczynil, to byc moze reszta pracownikow musiala robic platne nadgodziny, przez co jemu powstaly koszty

Sprawy przed sadem pracy I instancji sa bezplatne w kontekscie "oplat sadowy", kazdy ze stron ponosi jednak koszty swojego adwokata, jesli takowego zaangazuje (przed sadem pracy I instancji nie ma obowiazku korzystania z adwokata).

Tak czy inaczej, zrobiles bardzo glupio, czy kwota dwoch pensji jako rekompensata jest uzasadniona, moze stwierdzic tylko sad, ale dobrze sie zastanow, czy oplaca sie z nimi procesowac o te pieniadze, bo wynik tego postepowania moze byc niekorzystny dla ciebie.
 
Zgodnie z niemieckim orzecznictwem kary umowne zawarte w umowie o pracę są nieskuteczne prawnie. To jednak nie znaczy, że pracodawca nie ma roszczeń, jeśli pracownik zakończył bez podstawy prawnej świadczenie pracy. Roszczenia przysługują pracodawcy na zasadach ogólnych.
Jeśli chodzi o wypowiedzenie umowy o pracę to bezwzględna jest forma pisemna, ponieważ jest to jednostronne oświadczenie woli. Tutaj niemieckie orzecznictwo stawia bardzo wysokie wymagania co do formy jak i sposobu doręczenia.
 
Witam
Dziekuje za obie odpowiedzi
Pogodniak :
1. Moj blad, jestem laikiem w dziedzinie prawa, oczywiscie porzucilem prace a nie wypowiedzialem ja natychmiastowo.
2. Czy zrobilem glupio to juz kwestia sporna, przeciez nie wiesz z jakich przyczyn tego dokonalem. Po prostu nie czuje sie zobowiazany do zaplaty ze wzgledu na wieloletnia lojalnosc wobec firmy itp. Ale oczywiscie prawo jest prawem, stad moj post i cala sprawa.
3. Oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze wynik postepowania moze byc dla mnie niekorzystny. A czy orientujesz sie, jakie w zwiazku z tym grozilyby mi konsekwencje ? Tzn czy moze skonczyc sie to grzywna w jakiejs kwocie i decyzja o zwrocie pieniedzy zadanych przez armatora ? Czy konsekwencje moga byc gorsze i np. dotyczyc niemozliwosci ponownego podjecia pracy w Niemczech ? Rozumiem, ze zahaczam tu zapewne o kodeks prawa, ale pomyslalem ze moze masz doswiadczenie w podobnych przypadkach

chriss101 :
1. Wspomina Pan o roszczeniach na zasadach ogolnych - tzn obowiazujacych w ogolnym kodeksie pracy calych Niemiec ? Czy moze kazdy Land ma swoje regulacje ? Rozumiem, ze wg tych zasad ogolnych, pracodawca skieruje sprawe do sadu pracy I instancji ?
2. Jako pracownik zakonczylem prace bez podstawy prawnej - a czy zwolnienie lekarskie swiadczace o niemozliwosci wykonywania danej pracy byloby taka podstawa ? Pisze, gdyz w kwestii Panskiego nastepnego zdania - do tej pory nic nie podpisalem (nie liczac listu poleconego od pracodawcy do mnie, z finalnym rozliczeniem zarobkow i z wyliczona przez nich kwota rekompensaty). Ale z mojej strony nie nastapilo zadne oficjalne oswiadczenie woli. Wszystko odbywalo sie droga mailowa. Obawiam sie ze pracodawca moze uwazac ze wciaz jestem zatrudniony i po prostu nie polecialem na statek gdy bylo to wymagane. Takze mysli Pan, ze takie zaswiadczenie lekarskie moge przedstawic dowolnego dnia, a juz nastepnego dnia zrezygnowac z pracy na zasadach normalnych (zachowujac 2 miesieczny termin wypowiedzenia) ?
3. Co do formy i sposobu doreczenia wymowienia/rezygnacji. Orientuje sie Pan jakie formy sa wiazace i wiarygodne dla sadu ? Tzn czy mam wysylac list polecony czy tez rezygnacje po niemiecku potwierdzona notarialnie itp. Bo teraz to juz nie jestem pewien, czy moja rezygnacja faktycznie doszla do skutku

Bede wdzieczny za wszelka pomoc
Pawel
 
Powrót
Góra