M
martinez77
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2010
- Odpowiedzi
- 3
witam, historia jak zwykle: założyłem s.c z osobą, która okazała się niewiarygodna, nieuczciwa i po prostu bardzo kiepska w tym co mieliśmy razem robić. Działamy od roku, spółka jest na minusie, inwestycja pochłonęła około 800 tysięcy zł. Przez ostatnie miesiące konflikt pomiędzy wspólnikami nabrzmiał do tego stopnia, że zamierzam podjąć jeden z następujących kroków, a właściwie zamierzam dążyć do jednego z celów poniżej:
1. wypowiedzieć udział w spółce i zmusić wspólnika do sprzedania udziałów (zastąpię go innym udziałowcem i częściowo sam przejmę udziały)
2. to samo co wyżej, ale wspólnik spłaca mnie (i tak mu biznes padnie jak sam to poprowadzi...)
3. wypowiem umowę spółki, przez co ulegnie ona likwidacji (ważny powód = utrata zaufania do wspólnika i ciągły konflikt). Wtedy sprawę roztrzygnie zapewne sąd - kto komu i ile spłaca. Jak wtedy do zakończenia sprawy sądawej funkcjinuje firma (zatrudniamy ludzi i mamy umowę najmu lokalu)?
Jakie są inne sposoby na zmuszenie wspólnika do odejścia lub spłaty naszego udziału? Szukam każdego legalnego sposobu, aby pozbyć się wspólnika i nie mieć już z nim nigdy do czynienia...
1. wypowiedzieć udział w spółce i zmusić wspólnika do sprzedania udziałów (zastąpię go innym udziałowcem i częściowo sam przejmę udziały)
2. to samo co wyżej, ale wspólnik spłaca mnie (i tak mu biznes padnie jak sam to poprowadzi...)
3. wypowiem umowę spółki, przez co ulegnie ona likwidacji (ważny powód = utrata zaufania do wspólnika i ciągły konflikt). Wtedy sprawę roztrzygnie zapewne sąd - kto komu i ile spłaca. Jak wtedy do zakończenia sprawy sądawej funkcjinuje firma (zatrudniamy ludzi i mamy umowę najmu lokalu)?
Jakie są inne sposoby na zmuszenie wspólnika do odejścia lub spłaty naszego udziału? Szukam każdego legalnego sposobu, aby pozbyć się wspólnika i nie mieć już z nim nigdy do czynienia...