Wypowiedzenie umowy OC - sprawa sądowa

  • Autor wątku Autor wątku audifan
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

audifan

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2006
Odpowiedzi
5
Drodzy forumowicze,

Zwracam się do Was z gorącą prośbą o pomoc w następującej sprawie:
W dniu 6.05.2006 nabyłem samochód osobowy. W dniu 12.05.2006 przy zawieraniu umowy ubezpieczenia OC wypowiedziałem umowę nabytą wraz z samochodem w T.U. X. Wypowiedzenie złożyłem na ręce obsługującego mnie agenta ubezpieczeniowego, który powiedział, że wyśle wypowiedzenie do T.U X.

W czerwcu 2007 dostałem sądowy nakaz zapłaty zaległej składki OC na rzecz T.U. X + koszt sądowe. Wysłałem więc do sądu sprzeciw od sądowego nakazu zapłaty, argumentując go wypowiedzeniem umowy OC jako dowód załączyłem potwierdzenie wysłania przez Agenta, który mnie obsługiwał wypowiedzenia do przedstawiciela T.U. X. Potwierdzenie to jest dokumentem z pieczęciami obydwu firm także przedstawicielstwa X, rejestrującymi wymianę korespondencji między tymi firmami w okresie 22.05-28.05 2006. W jednej z pozycji jak wół widnieje wypowiedzenie umowy OC nr taki i taki i nr rej samochodu. Myślałem że na tym sprawa się zakończy, jednak się myliłem.

Dzisiaj odebrałem wezwanie na rozprawę w charakterze pozwanego - powód to oczywiście T.U. X :). W związku z tym mam kilka pytań, czy uważacie, że takie potwierdzenie jest wystarczającym dowodem? Oprócz tego potwierdzenia agent ubezpieczeniowy który mnie obsługiwał jest gotów potwierdzić przed sądem faktyczną wersję wydarzeń.

I ostatnie pytanie. Termin rozprawy jest dla mnie wyjątkowo nie korzystny ponieważ wypada w środku zaplanowanego przeze mnie pobytu za graniami kraju. Odwołanie wyjazdu wiązałoby się dla mnie ze znacznymi stratami finansowymi, czy jest jakiś sposób przełożenia terminu rozprawy? Jeżeli ktoś potrzebuje więcej info, służę na mail lub PW, niestety post nie może przekroczyć 1800 znaków
 
Cuda podobno się zdarzają, ale jeśli jakiś akurat nie wystąpi, to powinieneś - sądząc po opisie - wygrać sprawę.

Wyślij do sądu prośbę o zmianę terminu rozprawy wraz z uzasadnieniem.
 
Dziękuja za odpowiedź.

Mam jeszcze jedno pytanie. Czy taka prośba o przesunięcie terminu rozprawy powinna mieć zachowaną jakąś szczególną formę pisemną (tzn. czy jest do tego specjalny formularz jak np. przy sprzeciwie do sądowego nakazu zapłaty? Czy forma jest dowolna byle było by na piśmie i czytelnie np. zwykły wydruk komputerowy?
 
Na jaki okres zawarta była umowa którą wypowiedziałeś?
 
Ubezpieczenie było zawarte na rok, ale poprzedni właściciel opłacił tylko pierwszą ratę, termin płatności drugiej przypadał chyba na 10.08.2006. r Nie pamiętam w tej chwili dokładnie z dokładnością co do dnia, a tylko do miesiąca.
 
Drodzy forumowicze!

W jednym z ogłoszeń przyklejonych dla forumowiczów jest prośba, aby cyt.: "Dziękuję tym wszystkim, którzy poinformują o finale swoich zmagań", dlatego też piszę tego posta :)

Tak jak poradzono mi na forum wysłałem do sądu prośbę o przełożenie teminu rozprawy, jak się później okazało zupełnie nie potrzebnie, bo dosłownie 3 dni po wysłaniu tej prośby dostałem pismo w którym "T.U.X zrzeka się wszelkich rozszczeń w stosunku do mnie ze względu na pismo z dnia itp...(pismo to odwołanie od sądowego nakazu zapłaty). Dwa dni później dostałem z sądu pismo o umorzeniu postępowania ze względu na zrzeczenie się roszczeń przez powoda :) Reasumując, jeżeli jesteście pewni swego to warto walczyć z T.U., bo mam wrażenie że po prostu często próbują was naciągnąć. :)

P.S I jak się okazuje to wszystko można zrobić samemu wertując dokładnie zasoby sieci :)
 
Drodzy forumowicze!

W jednym z ogłoszeń przyklejonych dla forumowiczów jest prośba, aby cyt.: "Dziękuję tym wszystkim, którzy poinformują o finale swoich zmagań", dlatego też piszę tego posta :)

Tak jak poradzono mi na forum wysłałem do sądu prośbę o przełożenie teminu rozprawy, jak się później okazało zupełnie nie potrzebnie, bo dosłownie 3 dni po wysłaniu tej prośby dostałem pismo w którym "T.U.X zrzeka się wszelkich rozszczeń w stosunku do mnie ze względu na pismo z dnia itp...(pismo to odwołanie od sądowego nakazu zapłaty). Dwa dni później dostałem z sądu pismo o umorzeniu postępowania ze względu na zrzeczenie się roszczeń przez powoda :) Reasumując, jeżeli jesteście pewni swego to warto walczyć z T.U., bo mam wrażenie że po prostu często próbują was naciągnąć. :)

P.S I jak się okazuje to wszystko można zrobić samemu wertując dokładnie zasoby sieci :)
 
wygranym szczerze gratulujemy, zwłaszcza jesli nie jest to ubezpieczyciel :brawo:
 
Powrót
Góra