Wypowiedzenie umowy po 3 miesiącach na L4

  • Autor wątku Autor wątku Baku-1986
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Baku-1986

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2015
Odpowiedzi
17
Mam dylemat dotyczący artykułu 53 KP.
Jestem zatrudniony w dwóch firmach na pół etatu. Umowa o pracę jest w obu przypadkach na czas nieokreślony, ale w jednej firmie jestem zatrudniony wiele lat, a w drugiej dopiero od stycznia 2025, czyli mniej niż pół roku.
Lekarz chce mnie w zasadzie już teraz wysłać na L4 (w obu firmach oczywiście), które może zahaczyć nawet o zasiłek rehabilitacyjny. Doczytałem jednak, że jeśli nie mam przepracowane 6 miesięcy, to przy długim chorobowym pracodawca może mnie zwolnić po 3 miesiącach bez zachowania okresu wypowiedzenia podczas trwania chorobowego.
Jak rozumiem liczy się to, że chorobowe rozpoczęło się jeszcze zanim przepracowałem pół roku i będzie można mnie zwolnić mimo iż w lipcu (będąc na L4, ale pozostając w stosunku pracy) owe pół roku przekroczę?

Najbezpieczniej byłoby rzecz jasna poczekać do lipca, ale bez wydawania się w szczegóły nie jest to wskazane ze względów zdrowotnych.
Osobna kwestia - jak te pół roku należy liczyć?
Zatrudnienie jest od 02.01.2025 - to jest 180 dni od tej daty (02.07), 182 dni (04.07), 6 miesięcy kalendarzowych (01.07), czy jeszcze jakoś inaczej?
Innymi słowy - jaki jest pierwszy dzień kiedy można bez obaw skorzystać z L4?

Proszę o poradę.
 
Baku-1986 napisał:
Osobna kwestia - jak te pół roku należy liczyć?
Do tego pół roku nie wlicza sie okresu w którym pracownik jest chory

Baku-1986 napisał:
Innymi słowy - jaki jest pierwszy dzień kiedy można bez obaw skorzystać z L4?
środa 2 lipca
 
Bardzo dziękuję. Właśnie na taką konkretną wypowiedź liczyłem. :)
 
Wracam z tematem, bo niestety choroba mnie pokonała i nie miałem wyjścia jak iść na L4 już teraz. Brakło mi 3 dni żeby mieć przepracowane 6 miesięcy. :(

W związku z tym pytanie - czy jedyny sposób żeby uzupełnić te 3 dni to wrócić gdy zdrowie na to pozwoli na chwilę do pracy żeby "dozbierać" te brakujące dni i liczyć na to, że nikt mnie wtedy nie zwolni?
Zastanawiałem się nad inną możliwością - 15-17.08 to dni wolne od pracy. Czy gdyby moje zwolnienie zakończyło się 14.08, a następnie lekarz wystawiłby kolejne od 18.08, to czy te 3 dni można traktować jako przerwę w zwolnieniu i w ten sposób uniknąć wypowiedzenia z tytułu artykułu 53 KP?
Jeśli tak, to czy pracodawca np. w sobotę (to dla mnie dzień niepracujący) 16.08 może mi mailowo przysłać wypowiedzenie (wiem, że musi być podpisane cyfrowo) i będzie ono skuteczne?

Raz jeszcze z góry dziękuje za pomoc.
 
Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 21 lipca 1999 r., sygn. akt I PKN 161/99.
Należy zastrzec, że możliwość zastosowania art. 53 K.p. w sytuacji, gdy pracownik jest chory, a jego okres zatrudnienia jest krótszy niż 6 miesięcy, wymaga, aby okres 3-miesięcznej nieobecności z powodu choroby był nieprzerwany. Tak też uznało Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w odpowiedzi z dnia 20 lipca 2018 r.
Resort pracy wyjaśnił w niej, że okres niezdolności pracownika do pracy wskutek choroby trwającej dłużej niż 3 miesiące - gdy pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy krócej niż 6 miesięcy, w opinii resortu, obejmuje nieprzerwany okres nieobecności pracownika w pracy.
Okres ten nie musi jednak obejmować jednego okresu niezdolności do pracy spowodowanego chorobą. Może to być kilka okresów spowodowanych tą samą chorobą, a także kilka okresów spowodowanych różnymi chorobami. Istotne jest natomiast, aby między tymi okresami nie występowała żadna przerwa. Każda bowiem przerwa pomiędzy kolejnymi okresami niezdolności do pracy sprawia, że okres ochronny biegnie od początku.

z powyższego wynika ze gdyby lekarz wystawił zwolnienie tak jak piszesz wtedy okres 3 miesięcy należało by liczyć od początku
Ciężko stwierdzić jak podejdzie do tego pracodawca , czy tą przerw nie uzna za ciąg i wypowie umowę a ty będziesz musiał dochodzić swojego w sadzie pracy

Wypowiedzenie umowy o pracę w dniu harmonogramowo wolnym od pracy jest dopuszczalne i pracownik nie będzie chroniony przed takim wypowiedzeniem także będzie skuteczne
 
Rozumiem.
Czyli mimo wszystko lepiej/pewniej, gdybym te brakujące dni gdzieś pomiędzy L4 normalnie "dozbierał".
Nie wiem oczywiście czy pracodawca wręczy mi wypowiedzenie jak wrócę, ale podobne sytuacje miały już w firmie miejsce i wiem jak się kończyły.
Sąd to rozwiązanie ostateczne - zanim zapadnie wyrok z czegoś trzeba żyć, dlatego szukam rozwiązania, które zapewni mi względne bezpieczeństwo.

Jeszcze pytanie odnośnie wypowiedzenia mailowego. Czy takowe może być wysłane na adres służbowy? Wydaje mi się, że chyba nie, bo nie mam obowiązku go odebrać na L4 czy mając dzień wolny. Prywatnego maila zaś prawie na pewno nie podawałem.
 
Klarownie wytłumaczone, dziękuję.
No cóż trzeba będzie zaryzykować z którąś z opcji - wydaje mi się, że brak L4 w dniach 15-17.08 daje największe szanse powodzenia, bo raczej w tym okresie nikt nie będzie "czyhał" na to, czy dostarczyłem nowe L4 żeby mi wysłać wypowiedzenie elektronicznie - zwłaszcza, że firma wtedy nie pracuje.
 
Powrót
Góra