K
Kk445
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2021
- Odpowiedzi
- 9
Dzień dobry,
od niedawna pracuję na umowie zlecenie zdalnie jako ankieterka (wykonuję telefony). Pracuję od 1 lipca, jednak jest kilka rzeczy, które mi nie odpowiadają i chciałabym jednak zrezygnować:
1) część warunków umowy została mi pokazana dopiero 1 dnia pracy (wszystko jest załatwiane mailowo, otrzymałam wcześniej przykładową umowę, której warunki mi odpowiadały, jednak dopiero kiedy otrzymałam właściwą umowę to dostałam załącznik wg którego mogę ponosić ogromne kary finansowe za naprawdę błahe błędy), umowę jednak podpisałam więc chyba w tym przypadku już za późno na roszczenia?
2) podczas wykonywania jednego z telefonów otrzymałam od rozmówcy informację, że numer z którego dzwonię jest na kilku stronach internetowych oznaczony jako niebezpieczny, a według firmy ankiety są wykonywane dla instytucji rządowych (!), jednak nie mam faktycznych dowodów na to, że firma jest jakimś wyłudzaczem, a osobiście nawet nie znam numeru z którego dzwonię (aplikacja)
3) według wstępnych rozmów miałam pracować codziennie po co najmniej 6-7 godzin, ale odkąd zaczęłam pracę to jedynie w czwartek pracowałam 7,5h, w piątek dostałam wiadomość, że mam przestać dzwonić po 3h pracy, gdyż norma została wykonana, a dzisiaj i jutro mam wolne, dopiero w środę mają się ze mną skontaktować w celu realizacji kolejnego zlecenia. Liczyłam na codzienną, stabilną pracę, nie dorywczą, z doskoku po kilka godzin dziennie. Z tego co też zostało mi przekazane tamto badanie prawdopodobnie także zostanie zrealizowane w 2, maksymalnie 3 dni, ale wtedy niepełne wymiarowo.
Ponadto dzisiaj otrzymałam propozycję pracy, która zdecydowanie bardziej spełnia moje oczekiwania, ale tutaj pojawiają się moje wątpliwości. Czytałam trochę na temat wypowiedzenia umowy zlecenie przez zleceniobiorcę i bez odpowiedniego zapisu w umowie (a taki się w mojej nie pojawia) mogę nie otrzymać pieniędzy za dotychczas wykonaną pracę, chyba że podam ważny powód rezygnacji. Mam świadomość, że znalezienie innej pracy nie jest dobrym powodem, stąd, czy którykolwiek z wymienionych przeze mnie 3 powodów niezadowolenia z pracy jest dobrym powodem do wypowiedzenia umowy tak, bym mogła oczekiwać zapłaty za wykonaną dotychczas pracę?
Przeszłam szkolenie, za które miałam mieć normalnie zapłacone i pracując w czwartek i piątek według stawki godzinowej zarobiłam ok. 200zł. Czy mam prawo oczekiwać tej zapłaty w przypadku zerwania umowy z wymienionych wyżej powodów, czy mogą mnie "odprawić z kwitkiem" i nie zapłacić nic? Dodam, że jeżeli chodzi o poniesione przez pracodawcę koszty to: szkolenie, chociaż, jak wspomniałam, miałam mieć za nie zapłacone oraz zainstalowanie przez informatyka programu na moim komputerze, zajęło to zdalnie ok. 5min. Czytałam gdzieś również, że w przypadku zerwania umowy przez zleceniobiorcę zleceniodawca ma prawo oczekiwać jakiegoś zadośćuczynienia i trochę się tego obawiam. Bardzo proszę o radę jak rozwiązać tę sytuację.
Dodam jeszcze, że umowa od dnia 01.07. podpisana przeze mnie w 2 egzemplarzach poszła pocztą do firmy (na mój koszt, chociaż nie wiem czy to istotne) i dotrze tam pewnie dzisiaj lub jutro. Umowę mają mi podpisać i odesłać więc fizycznie jej jeszcze nie mam i pewnie będę mieć dopiero pod koniec tygodnia.
od niedawna pracuję na umowie zlecenie zdalnie jako ankieterka (wykonuję telefony). Pracuję od 1 lipca, jednak jest kilka rzeczy, które mi nie odpowiadają i chciałabym jednak zrezygnować:
1) część warunków umowy została mi pokazana dopiero 1 dnia pracy (wszystko jest załatwiane mailowo, otrzymałam wcześniej przykładową umowę, której warunki mi odpowiadały, jednak dopiero kiedy otrzymałam właściwą umowę to dostałam załącznik wg którego mogę ponosić ogromne kary finansowe za naprawdę błahe błędy), umowę jednak podpisałam więc chyba w tym przypadku już za późno na roszczenia?
2) podczas wykonywania jednego z telefonów otrzymałam od rozmówcy informację, że numer z którego dzwonię jest na kilku stronach internetowych oznaczony jako niebezpieczny, a według firmy ankiety są wykonywane dla instytucji rządowych (!), jednak nie mam faktycznych dowodów na to, że firma jest jakimś wyłudzaczem, a osobiście nawet nie znam numeru z którego dzwonię (aplikacja)
3) według wstępnych rozmów miałam pracować codziennie po co najmniej 6-7 godzin, ale odkąd zaczęłam pracę to jedynie w czwartek pracowałam 7,5h, w piątek dostałam wiadomość, że mam przestać dzwonić po 3h pracy, gdyż norma została wykonana, a dzisiaj i jutro mam wolne, dopiero w środę mają się ze mną skontaktować w celu realizacji kolejnego zlecenia. Liczyłam na codzienną, stabilną pracę, nie dorywczą, z doskoku po kilka godzin dziennie. Z tego co też zostało mi przekazane tamto badanie prawdopodobnie także zostanie zrealizowane w 2, maksymalnie 3 dni, ale wtedy niepełne wymiarowo.
Ponadto dzisiaj otrzymałam propozycję pracy, która zdecydowanie bardziej spełnia moje oczekiwania, ale tutaj pojawiają się moje wątpliwości. Czytałam trochę na temat wypowiedzenia umowy zlecenie przez zleceniobiorcę i bez odpowiedniego zapisu w umowie (a taki się w mojej nie pojawia) mogę nie otrzymać pieniędzy za dotychczas wykonaną pracę, chyba że podam ważny powód rezygnacji. Mam świadomość, że znalezienie innej pracy nie jest dobrym powodem, stąd, czy którykolwiek z wymienionych przeze mnie 3 powodów niezadowolenia z pracy jest dobrym powodem do wypowiedzenia umowy tak, bym mogła oczekiwać zapłaty za wykonaną dotychczas pracę?
Przeszłam szkolenie, za które miałam mieć normalnie zapłacone i pracując w czwartek i piątek według stawki godzinowej zarobiłam ok. 200zł. Czy mam prawo oczekiwać tej zapłaty w przypadku zerwania umowy z wymienionych wyżej powodów, czy mogą mnie "odprawić z kwitkiem" i nie zapłacić nic? Dodam, że jeżeli chodzi o poniesione przez pracodawcę koszty to: szkolenie, chociaż, jak wspomniałam, miałam mieć za nie zapłacone oraz zainstalowanie przez informatyka programu na moim komputerze, zajęło to zdalnie ok. 5min. Czytałam gdzieś również, że w przypadku zerwania umowy przez zleceniobiorcę zleceniodawca ma prawo oczekiwać jakiegoś zadośćuczynienia i trochę się tego obawiam. Bardzo proszę o radę jak rozwiązać tę sytuację.
Dodam jeszcze, że umowa od dnia 01.07. podpisana przeze mnie w 2 egzemplarzach poszła pocztą do firmy (na mój koszt, chociaż nie wiem czy to istotne) i dotrze tam pewnie dzisiaj lub jutro. Umowę mają mi podpisać i odesłać więc fizycznie jej jeszcze nie mam i pewnie będę mieć dopiero pod koniec tygodnia.