no ja Cię proszę!!! Koleś złamał prawo, dostał wyrok i teraz policja ma się zająć tym, żeby on się do decyzji sądu dostosował? Trzeba go tam zaprowadzić (najpierw znaleźć i przypilnować, bo w dobrym tonie jest się ukrywać, niech sobie szukają, od tego przecież są), potem zawieźć na miejsce odróbki i tam stać i pilnować, czy mu się nie odwidzi i nie polezie do domu? Czy on jest idiotą? Jak popełniał przestępstwo to był samodzielny, a teraz jak pora na konsekwencje to państwo powinno mu opłacić nianię? Od takiego pilnowania i prowadzania cielaka na miejsce pracy jest żona, narzeczona, panna, jego matka, matka jego dziecka i cała reszta rodziny - każdy, kto w razie jego zamknięcia w więzieniu będzie miał problem i trudniejsze życie. Bo godziny społeczne to jest szansa na wyprostowanie swojej sytuacji, a nie kara.