Wyrok,nakaz zapłaty ,komornik,przedawnienie ...?

  • Autor wątku Autor wątku farmerka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

farmerka

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2008
Odpowiedzi
7
Witam
Szukam od dłuższego czasu i nic nie mogę konkretnego znaleźć Mianowicie chodzi i o taka sprawę :
W 2005 r zapadł wyrok o nakaz zapłaty zaległych opłat czynszowych .Dodam ,ze nie miałam zielonego pojęcia o sprawie ,,długach itd W lutym 2012 roku zostałam oświecona pismem od komornika ,że mam spłacić 42000 długu gdzie 70 % to same odsetki. Nie jestem najemcą owego lokalu ale jestem dłużnikiem solidarnym i oczywiście najemca zniknął ,a ja spłacam dług sama .Moje pytanie:
Dlaczego nikt nie raczył mnie poinformować w 2005 roku o wyroku i zadłużeniu?
Czy mogę złożyć wniosek o przedawnienie wyroku skoro Komornik zajął mi pensję i konto dopiero po 7 latach ( nie wiem chyba czekali na nabicie odsetek)?
Czy jest cokolwiek co mogę zrobić , żeby zdjąć z siebie to zadłużenie ?
 
farmerka napisał:
1. Dlaczego nikt nie raczył mnie poinformować w 2005 roku o wyroku i zadłużeniu?
2. Czy mogę złożyć wniosek o przedawnienie wyroku skoro Komornik zajął mi pensję i konto dopiero po 7 latach ( nie wiem chyba czekali na nabicie odsetek)?
3. Czy jest cokolwiek co mogę zrobić , żeby zdjąć z siebie to zadłużenie ?

1. Napewno próbowali. Sprawdź w sadzie na jaki adres szła korespondencja.
2. Nie. Być może tak długo ustalano Twoje miejsce pobytu? Wierzyciel decyduje o wszczęciu postepowania egzekucyjnego.
3. Nic nie zrobisz.
 
należałoby wyjść od tego czy mieszkałąś w tym mieszkaniu w okresie jaki objęto pozwem. Jeżeli nie - można z tego wyjść
 
Tom Cruise napisał:
można z tego wyjść

farmerka napisał:
W lutym 2012 roku zostałam oświecona pismem od komornika ,że mam spłacić 42000 długu...

Tak? Po takim czasie? Na jakiej podstawie?
Sprawa druga to roszczenie nie jest przedawnione. Z wypowiedzi pytającej wynika ze jest też zasadne. A że dług jest solidarny to komornik może całość z niej wyegzekwować.
 
Ostatnia edycja:
a na tej prostej zasadzie - kwestionując prawidłowość doręczenia nakazu zapłaty. Wtedy nie ma mowy o przywróceniu terminu ...............
 
Mieszkam w tym samym miejscu od 2004 roku (nie sądzę żeby takie zadłużenie powstało przez rok czasu skoro wyrok jest z 2005 roku ) więc na pewno odpada ustalanie mojego pobytu . Nigdy nie dostałam żadnego pisma z Sądu dot. tego długu. Egzekucję komorniczą dostałam na panieńskie nazwisko ,a mężatką byłam od 2006 roku . A co jeśli powiadomienia szły tylko na najemcę ,a na mnie nic ? Czy w takiej sytuacji też nic nie mogę zrobić bo nie wierzę ,żeby najemca odebrał za mnie ?
 
Powrót
Góra