K
koziol51
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2008
- Odpowiedzi
- 3
Witam, sprawa ma sie tak:
4 miesiace temu na parkingu pod klubem ruszyłem z piskiem opon i dosc szybko "wziełem" zakręt. Zatrzymała mnie policja i usłyszałem 1000zł i zabranie prawa jazdy na 6 miesiecy oraz 9pkt.
Zarzuty:
spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym
brak zapietych pasów bezpieczenstwa u pasażerów
uzywanie swiateł przeciwmgielnych przednich w warunkach normalnej przejrzystosci
Odmowiłem przyjecia oczywiscie
Zabrano mnie na komende i zostałem przesłuchany. Byłem wielokrotnie obrażany i zastraszany, ze "jak nie przyjme mandatu to spotkamy sie w sądzie" itd, nakłaniano mnie do przyjecia mandatu. Oczywiscie nie przyjełem.
Przyznałem sie do zarzutów (sic!), do dzis załuje ale byłem tak zestresowany ze nie myslałem trzeźwo, źle zrobiłem wiem.
W zarzutach było ze wchodziłem w zakret na recznym z nadmierna predkoscia, predkosc ok, zgadzam sie ale bez recznego, niewiem jak oni mogli stwierdzic czy było to na recznym czy nie, przecierz stop sie nie zapala. Druga sprawa to pasy. Pasy mielismy wszyscy zapiete, a gdy policjant podszedł do samochodu zaraz po zdarzeniu stwierdził z głupią minka: "o zdąrzyli zapiać pasy". Tylne szyby w aucie były przyciemnione wiec nie ma szans zeby widział jak zapinamy pasy. Przeciwmgielne były właczone.
W wyroku nakazowym sad zasądził 700 zł kary plus 120 jakichs opłat. Jesli złoze sprzeciw czy mam jakies szanse na zmniejszenie kary?
Bo raz ze sie przyznałem (głupota moja)
Dwa mam 3 swiadków zdarzenia ktorzy potwierdza moją wersje
Trzy ze nie mam dochodów i ucze sie w liceum w klasie maturalnej, nie mam na siebie żadnych dóbr materialnych, utrzymuja mnie rodzice
Podczas tamtego zajscia prawko miałem około 2 miesiace
Samochod ktorym wtedy jechałem jest własnoscia jednego z moich pasażerów
Byłem obrażany i straszony sądem, nakłaniany do przyjecia mandatu
Czy jak przedstawie swoja wersje, mam jakiekolwiek szanse z zeznaniami policjantów w opinii sadu?
Czy sad moze mi zwiekszyc kare lub nadac te ktora zaproponowała policja?
Jesli przegram to jakie sa koszty sądowe? Zostane nimi obciazany nie majac dochodów i dobr materialnych?
A jesli nie złoze sprzeciwu i wyrok sie uprawomocni, moge potem ubiegac sie o zmniejszenie kary lub chociaz raty?
Jest sens walczyc o swoje w sądzie czy przyjac te kare?
4 miesiace temu na parkingu pod klubem ruszyłem z piskiem opon i dosc szybko "wziełem" zakręt. Zatrzymała mnie policja i usłyszałem 1000zł i zabranie prawa jazdy na 6 miesiecy oraz 9pkt.
Zarzuty:
spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym
brak zapietych pasów bezpieczenstwa u pasażerów
uzywanie swiateł przeciwmgielnych przednich w warunkach normalnej przejrzystosci
Odmowiłem przyjecia oczywiscie
Zabrano mnie na komende i zostałem przesłuchany. Byłem wielokrotnie obrażany i zastraszany, ze "jak nie przyjme mandatu to spotkamy sie w sądzie" itd, nakłaniano mnie do przyjecia mandatu. Oczywiscie nie przyjełem.
Przyznałem sie do zarzutów (sic!), do dzis załuje ale byłem tak zestresowany ze nie myslałem trzeźwo, źle zrobiłem wiem.
W zarzutach było ze wchodziłem w zakret na recznym z nadmierna predkoscia, predkosc ok, zgadzam sie ale bez recznego, niewiem jak oni mogli stwierdzic czy było to na recznym czy nie, przecierz stop sie nie zapala. Druga sprawa to pasy. Pasy mielismy wszyscy zapiete, a gdy policjant podszedł do samochodu zaraz po zdarzeniu stwierdził z głupią minka: "o zdąrzyli zapiać pasy". Tylne szyby w aucie były przyciemnione wiec nie ma szans zeby widział jak zapinamy pasy. Przeciwmgielne były właczone.
W wyroku nakazowym sad zasądził 700 zł kary plus 120 jakichs opłat. Jesli złoze sprzeciw czy mam jakies szanse na zmniejszenie kary?
Bo raz ze sie przyznałem (głupota moja)
Dwa mam 3 swiadków zdarzenia ktorzy potwierdza moją wersje
Trzy ze nie mam dochodów i ucze sie w liceum w klasie maturalnej, nie mam na siebie żadnych dóbr materialnych, utrzymuja mnie rodzice
Podczas tamtego zajscia prawko miałem około 2 miesiace
Samochod ktorym wtedy jechałem jest własnoscia jednego z moich pasażerów
Byłem obrażany i straszony sądem, nakłaniany do przyjecia mandatu
Czy jak przedstawie swoja wersje, mam jakiekolwiek szanse z zeznaniami policjantów w opinii sadu?
Czy sad moze mi zwiekszyc kare lub nadac te ktora zaproponowała policja?
Jesli przegram to jakie sa koszty sądowe? Zostane nimi obciazany nie majac dochodów i dobr materialnych?
A jesli nie złoze sprzeciwu i wyrok sie uprawomocni, moge potem ubiegac sie o zmniejszenie kary lub chociaz raty?
Jest sens walczyc o swoje w sądzie czy przyjac te kare?