wyrok sadowy a wykonanie wyroku

  • Autor wątku Autor wątku baranekbaranek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

baranekbaranek

Użytkownik
Dołączył
11.2013
Odpowiedzi
75
Witam,
od tygodnia mam zajecie komornika na koncie .Od komornika który to zajęcie realizuje dowiedziałam się ,ze wyrok był w lutym i czego ono dotyczy.
Nie miałam informacjii--albo przynajmniej o tym nie pamiętam ,żeby keidy takie co miało miejsce.Niestety do zajęcia już doszło.
Wierzyciel nie chce ze mna gadać ponieważ zasłania się wyrokiem ,że już go ma i mu sie należy.Z zejscia komornika na koncie wiem ,że może zadecydować własnie wierzyciel czy nie tak?
Czy jak to jest czy woierzyciell PO zakonczeniu zajęcia mósie przedstawiac Sądowi ile i na co poszło?
czy wierzyciel może zmniejszyc na moja prośbe kwote zajęcia?sa na to jakieś przepisy?

Oroszę o odpowiedz....
 
baranekbaranek napisał:
od tygodnia mam zajecie komornika na koncie .Od komornika który to zajęcie realizuje dowiedziałam się ,ze wyrok był w lutym i czego ono dotyczy.
Nie miałam informacjii--albo przynajmniej o tym nie pamiętam ,żeby keidy takie co miało miejsce.Niestety do zajęcia już doszło.
od tygodnia masz komornika i nic w sprawie nie zadziałałeś, należy udać się do sądu i zobaczyć gdzie była wysyłana korespondencja z sądu, być może jest możliwość wrócenia do sprawy jeżeli adres dla pozwanego był nieaktualny.
 
Nie no działam działam nadal prowadze dyskusje na temat z,niejszenia kary tylko,że takie coś chęci przede wszystkim muszą wypłynac od wierzyciela i dlatego staram się na nich wpłynąc ale to jest dużo trudniejsze niż poprzednio ponieważ teraz sie upierają ,że już mają wyrok to są szczesliwi...Masakra jakas ...
Jak by cioś to mogą zmniejszyć nam karę tak ot vczy musi znowu być jaka rozprawa czy coś?
Sady o takich rzeczach sa powiadamiane itp?
 
Jak nie dostałam wezwania na rozprawe a odebrał to podobno inny domownik np mama to czy od takiej rozprawy która juz ma tytuł wykonawczy można sie odwołac?
Komornik na koncie bo tytuł wykonawczy ma a ja nie wiedziałam nawet o ropzrawie.....o to chodzi ,że jak bym była to by tak nie było.
 
Jak zostało to odebrane przez dorosłego domownika, to - bardzo teoretycznie - można próbować. Inna rzecz, że powstaje pytanie: po co? Skoro wiesz o co chodzi i nie masz żadnych zarzutów.
 
Mam zarzuty jeśli bym nie miała nie szukała bym nawet etgo kto i kiedy odebrał...oczywiste ,że się z tym nie zgadzam ponieważ po dostaniui jakis czas temu nakazu zapłaty nie robiła bym odwołania....tylko potem jak te rozprawe ustalili to tu jest luka i dlatego do zajecia doszło a ja o tym nie wiedziałam......jeśli jest tylko jakikolwiek cień sznasy to oczywistre,że tzreba probować ponieważ nie zgadzam się ani z wyrokiem ani z tym,że przesyłke sadowa może odbierać ktokolwiek z domowników a potem się szuka kto kiedy i komu dał ....bo jak widać do mnie jako osoby która to powinna mieć nie dotarła a juz z ajkiego powodu to sama nie wiem zreszta mniejsza z tym ja ją powinnam mięć a nie tak ktokolwiek...
Myslicie,że takie argumenty maja jakąś moc?i że można nadać znowu bieg sprawie?i oczyuwiście czy jest takie coś jak wstrzymanie egzekucji natychmiastowe?i jak to wygląda jak jest?
 
Czy w nawiasie nie mozna żadać jakiegos poniesienia konsekwencji poczty polskiej za takie doręczenia przesyłek pocztowych tzn,przesyłka ze Sądu to powinna być do adresata skoro nie poisze,że do rąk własnych....czy to tak zupełnir każdy może odbierać?
jest na to jakis paragraf?
bo ja sie z tym nie zgadzam bo to o mnie chodzi a sie sprawa tak jak by nie było dzieje poza moimi plecami a to ja w glownej mierrze powinna m pierwsza o takich trzeczach wiedzieć a nie ,że o zajeciu to się od komornika dowiaduję i że kiedy była rozprawa...tak nie może być ,że jest takie bezprawie i samowolka.
 
cytuje:
"Jak wskazuje się w doktrynie, dorosły domownik w rozumieniu art. 138 § 1 k.p.c. nie musi być osobą pełnoletnią w rozumieniu art. 10 k.c., lecz wystarczy, żeby osoba ta osiągnęła taki poziom rozwoju intelektualnego, aby była w stanie zrozumieć znaczenie czynności doręczenia i podjęła się doręczenia pisma sądowego adresatowi. Dokonanie oceny świadomości domownika należy do doręczyciela, domownik nie musi mieć zdolności procesowej, ponieważ pełni funkcję biernego posłańca, a nie przedstawiciela ustawowego adresata. Jednakże, jak wskazuje A. W., jeżeli pismo sądowe zostało doręczone domownikowi, który nie jest domownikiem dorosłym, to osoba ta może nie oddać pisma adresatowi i w takiej sytuacji nie ma mowy o skutecznym doręczeniu. Drugą natomiast możliwością jest sytuacja, gdy pismo zostało oddane do rąk adresata i ten zapoznał się z jego treścią, co
oznacza, iż doszło do wadliwego, lecz skutecznego doręczenia, co w efekcie nie pozbawiło strony możności działania."
 
To odebrała moja mam ale co się z tym stało potem to jest zagadka poprostu....nie wiem nie mam pojecia ani ona też bo nawet nie pamieta bo to choć keidy odbiera za mnie a ze we wsi mieszkamy to sie wszyscy znaja i listonosze i sasiedzi itp to nam daje listonosz komu i co jest jak leci poprostu,,,nikt tam na to nie patrzy czy ze sądu czy z czego ten list odbiera każdy każdemu jak leci i tyle.....no i pech chciał,że akurat ten zaginął.....napisałam do Sądu o wznowienie biegu sprawy o przywrócenie jej do życi ai tera zczeka na decycje od Sądu co z tym zrobią czy zaakceptują czy się nie będą bawić .Teraz ogólnie tak mie się wydaje,że jest dużo wiecej rozpraw bo przez covida co były poprzenoszone to może uznają że szkoda zachodu bo i tak mają co robić i zmnajdą na to jakiś paragraf na to i do wznowienia nie dojdzie,,,,i będzie po wszystkim a zajęcie jak mam tak będę miałą.:_(
 
Powrót
Góra