M
marek_bog
Użytkownik
- Dołączył
- 06.2010
- Odpowiedzi
- 82
Witam,
Na początku od razu napiszę, że nie jestem pewien, czy to poprawny dział, bo większość postów dotyka jednak innej problematyki, a ja mam problem z tej "drugiej strony".
Wygrałem w sądzie sprawę z nieuczciwym wykonawcą robót budowlanych. Nie reagował na moje prośby i wezwania, więc poszedłem z tym do sądu, gdzie sprawę wygrałem, mam sądowy nakaz zapłaty żądanej przeze mnie kwoty. Oczywiście podany termin zapłaty już dawno minął, a ja pieniędzy nie widziałem. Pozwany mnie całkowicie ignoruje.
Zachodzi więc potrzeba udania się do komornika i tutaj nasunęło mi się pytanie - czy ja mam jakiś limit czasu na to, aby komornika odwiedzić? Inaczej mówiąc, czy może dojść do przedawnienia tego wyroku?
Na początku od razu napiszę, że nie jestem pewien, czy to poprawny dział, bo większość postów dotyka jednak innej problematyki, a ja mam problem z tej "drugiej strony".
Wygrałem w sądzie sprawę z nieuczciwym wykonawcą robót budowlanych. Nie reagował na moje prośby i wezwania, więc poszedłem z tym do sądu, gdzie sprawę wygrałem, mam sądowy nakaz zapłaty żądanej przeze mnie kwoty. Oczywiście podany termin zapłaty już dawno minął, a ja pieniędzy nie widziałem. Pozwany mnie całkowicie ignoruje.
Zachodzi więc potrzeba udania się do komornika i tutaj nasunęło mi się pytanie - czy ja mam jakiś limit czasu na to, aby komornika odwiedzić? Inaczej mówiąc, czy może dojść do przedawnienia tego wyroku?