wyrok sadowy -odszkodowanie

  • Autor wątku Autor wątku maluszzek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

maluszzek

witam!miałem sprawe o odszkodowanie, mineły chyba 4 miesiace od wydania wyroku ze musze zaplacic, nie mam legalnej pracy ani majatku, samochód jet na kredyt, za jakies kilkanascie lat czeka mnie spadek. czy osoba której jestem winien odszkodowanie moze dobrac sie w jakis sposb do mojego przyszłego spadku??
 
tak, na pewno będziesz miał komornika w związku z odszkodowaniem, poza tym taki wyrok jest ważny 10 lat , każde wszczęcie postepowania egzekucyjnego w ciagu 10 lat przedłuza to na kolejne 10 lat więc osoba której jesteś winien pieniądze prędzej czy poźniej do tego dojdzie
 
_Kinia_ napisał:
tak, na pewno będziesz miał komornika w związku z odszkodowaniem, poza tym taki wyrok jest ważny 10 lat , każde wszczęcie postepowania egzekucyjnego w ciagu 10 lat przedłuza to na kolejne 10 lat więc osoba której jesteś winien pieniądze prędzej czy poźniej do tego dojdzie

a jesli spadek moj od razu przypisze swojemu dziecku?
 
_Kinia_ napisał:
tak, na pewno będziesz miał komornika w związku z odszkodowaniem, poza tym taki wyrok jest ważny 10 lat , każde wszczęcie postepowania egzekucyjnego w ciagu 10 lat przedłuza to na kolejne 10 lat więc osoba której jesteś winien pieniądze prędzej czy poźniej do tego dojdzie

czyli tak do konca zycia ??:mad:
 
Czytam i czytam Twoje posty. Jak dobrze liczę jest ich z pięć, może sześć. Pytasz... Kombinujesz. Najsmutniejsze jest to, że oczekujesz odpowiedzi jak nie zapłacić, jak nie odpowiedzieć za swoje grzeszki. Jednym słowem "cwaniakujesz". Jesteś zdemoralizowany, zepsuty - zły. Może pora na refleksje? Wyprostowywanie swojego pogiętego życia? Mimo, że znam odpowiedzi na większość z Twoich pytań. Rezygnuję -nie warto. Oczekujesz pomysłów, jak nadal łamać prawo lub je "omijać", naginać do Twoich koniukturalnych potrzeb. A ja i myślę, że większość forumowiczów mamy zasady, przestrzegamy zachowań etycznych i moralnych Ty nie!. Wróć jak zmądrzejesz.....
 
Ostatnia edycja:
korf napisał:
Czytam i czytam Twoje posty. Jak dobrze liczę jest ich z pięć, może sześć. Pytasz... Kombinujesz. Najsmutniejsze jest to, że oczekujesz odpowiedzi jak nie zapłacić, jak nie odpowiedzieć za swoje grzeszki. Jednym słowem "cwaniakujesz". Jesteś zdemoralizowany, zepsuty - zły. Może pora na refleksje? Wyprostowywanie swojego pogiętego życia? Mimo, że znam odpowiedzi na większość z Twoich pytań. Rezygnuję -nie warto. Oczekujesz pomysłów, jak nadal łamać prawo lub je "omijać", naginać do Twoich koniukturalnych potrzeb. A ja i myślę, że większość forumowiczów mamy zasady, przestrzegamy zachowań etycznych i moralnych Ty nie!. Wróć jak zmądrzejesz.....

:o juz nie mam odwrotu tylko kombinowac, załuje ale chce dalej zyc
 
czy ktoś może mi podac dokładniejszą odpowiedz o podłożu prawnym anie psychoanalitycznym
 
Powrót
Góra