Wyrok Sądu Najwyższego - PRAWO PRACY

  • Autor wątku Autor wątku stasiu72
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

stasiu72

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
14
Witam, potrzebuję zapoznać się z treścią dwóch wyroków Sądu Najwyższego
z:
– 8 stycznia 2008 r. (I PK 177/07, niepubl.),

– 4 listopada 2008 r. (II PK 82/08, niepubl.).
Niestety obydwa orzeczenia nie są poblikowane, proszę o informację, czy istnieje jakaś możliwość zapoznania się z treścią tych wyroków, potrzebne mi one są w toku procesu przed Sądem Pracy.
 
Proszę zadzwonić do SN do Biura Orzecznictwa (kartoteka) tel: 22 530 82 70.
Lub do Izby Adm. Pracy i Ubezp. Społ. tel: 22 530 84 54.
 
Kiedyś za 1 orzeczenie płaciło sie 10 zł, nie wiem jak jest teraz!
 
Dziękuje za informacje
 
Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych z dnia 8 stycznia 2008 r. I PK 177/2007

Przepis art. 30 § 4 kp dopuszcza różne sposoby określenia przyczyny rozwiązania umowy o pracę. Istotne jest jednak, aby z oświadczenia pracodawcy wynikało w sposób niebudzący wątpliwości, co jest istotą zarzutu stawianego pracownikowi i usprawiedliwiającego rozwiązanie z nim stosunku pracy. Natomiast konkretyzacja przyczyny tj. wskazanie konkretnego zdarzenia (zachowania), z którym zarzut ten się łączy, może nastąpić przez szczegółowe, słowne określenie tego zdarzenia w treści oświadczenia o rozwiązaniu lub wynikać ze znanych pracownikowi okoliczności, wiążących się w sposób niebudzący wątpliwości z podaną przez pracodawcę przyczyną rozwiązania umowy. Celem regulacji zawartej w art. 30 § 4 kp jest umożliwienie pracownikowi obrony przed zwolnieniem z pracy.


Przewodniczący: sędzia SN Zbigniew Hajn (sprawozdawca).

Sędziowie: sędzia SN Katarzyna Gonera, sędzia SN Zbigniew Korzeniowski.

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Janiny L. przeciwko C. Przedsiębiorstwu Komunalnemu Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w S. o przywrócenie do pracy, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 8 stycznia 2008 r., skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w C. z dnia 31 stycznia 2007 r. (...),

oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie


Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w C. oddalił apelację pozwanej - C. Przedsiębiorstwa Komunalnego Spółki z o.o. w S. od wyroku Sądu Rejonowego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w C. z 10 października 2006 r., przywracającego powódkę Janinę L. do pracy w pozwanej Spółce na dotychczasowych warunkach pracy i płacy.

W pozwie powódka wniosła o przywrócenie do pracy na poprzednio zajmowanym stanowisku i takich samych warunkach pracy u pozwanej. Pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości.

Sąd Rejonowy ustalił, że powódka od 1 lipca 1988 r. była zatrudniona w Komunalnym Przedsiębiorstwie Techniki Sanitarnej w C. w pełnym wymiarze czasu pracy, na czas nieokreślony. W wyniku przeprowadzonej reorganizacji pracodawcy powódka z dniem 16 listopada 1991 r. stała się pracownikiem Zakładu Gospodarki Odpadami w C. W tym dniu podpisała nową umowę o pracę na stanowisku starszego referenta do spraw płac i wynagrodzeń. Do jej obowiązków, poza rozliczaniem płac i wynagrodzeń pracowników, sporządzaniem dokumentacji do ZUS-u i urzędu skarbowego, należało: sporządzanie miesięcznych kart paliwa i miesięcznych sprawozdań z pracy taboru samochodowego, prowadzenie ewidencji miesięcznego zużycia paliwa i godzin pracy poszczególnych samochodów, rozliczanie zużycia paliwa na podstawie zakładowych norm zużycia paliwa i obciążanie kierowców za przepały paliwa i uznanie za oszczędność paliwa, sprawozdawczość w zakresie czasu pracy i zatrudnienia, stanu i pracy taboru samochodowego, sporządzanie deklaracji podatku od środków transportu i obowiązkowych ubezpieczeń pojazdów. Powódka podlegała bezpośrednio głównemu księgowemu oraz kierownikowi zakładu. W wyniku kolejnego przekształcenia pracodawcy powódka, z dniem 6 lutego 1998 r., została przekazana w trybie art. 23[1] kp do powstałej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, a w wyniku kolejnych zmian organizacyjnych pracodawcy stała się pracownikiem pozwanej Spółki. Umowa o pracę i zakres obowiązków podpisany w 1991 r. nie uległ zmianie przez kolejne lata zatrudnienia. Powódka wykonywała przedstawione wyżej obowiązki w oparciu o zarządzenie nr 2/99 Zarządu Zakładu Gospodarki Odpadami w C. Sp. z o.o. w S. z 3 września 1999 r. oraz tabeli zakładowych norm zużycia paliwa i olejów silnikowych. Powierzone obowiązki wykonywała prawidłowo. Kierownictwo zakładu jak i bezpośredni przełożeni powódki nie mieli uwag do jej pracy. Cieszyła się zaufaniem i uznaniem pracodawcy. 1 kwietnia 2003 r. nastąpiła zmiana zarządu Spółki. Nowo powołani członkowie zarządu prezes Jan S. i wiceprezes Jerzy G. przeprowadzili wyrywkową kontrolę dokumentacji, dotyczącą kosztów zużycia paliwa w Spółce. W skontrolowanych kartach drogowych niektórych pojazdów należących do Spółki dostrzegli nieprawidłowości w ich wystawianiu i rozliczaniu. Prezes Jan S. przychodził do powódki i żądał wydania kart drogowych niektórych samochodów będących w posiadaniu Spółki. W szczególności zainteresował się samochodami „Polonez Atu”, „Polonez trak” i „Żuk”. Powódka zgodnie z żądaniem wydawała prezesowi karty drogowe, wyrywkowo w poszczególnych miesiącach - kwietniu, maju, czerwcu i lipcu 2003 r. Karty drogowe przekazane prezesowi już do powódki nie wróciły. Powódka nie mając wszystkich kart drogowych poszczególnych samochodów nie mogła sporządzić miesięcznych zestawień zużycia paliwa i godzin pracy poszczególnych pojazdów, jak również miesięcznego rozliczenia zużycia paliwa w Spółce za kwiecień - lipiec 2003 r. Nowy zarząd nie wprowadził zmian w zakresie zasad rozliczania i ewidencjonowania zużycia paliwa w poszczególnych pojazdach służbowych, oraz sporządzania miesięcznych zestawień zużycia paliwa w Spółce. Prezes nie informował powódki, że w skontrolowanych kartach drogowych stwierdził jakieś nieprawidłowości, nie żądał od powódki złożenia wyjaśnień w zakresie sposobu rozliczania kart drogowych samochodów służbowych. Powódka przez cały czas wykonywała swoje obowiązki według zasad przyjętych przez poprzedni zarząd, uznając, że skoro nowy zarząd nie dokonał zmian w tym zakresie oraz, że nikt z jego członków nie zgłaszał uwag do jej pracy, to dotychczasowe ustalenia są wiążące. Z kolejnych ustaleń Sądu Rejonowego wynika, że prezes Jan S. zwrócił się do głównej księgowej Spółki - Janiny Ś., przełożonej powódki o przedstawienie na piśmie zakresu obowiązków powódki dotyczących rozliczania i prowadzenia ewidencji zużycia paliwa i czasu pracy pojazdów znajdujących się w Spółce. Księgowa sporządziła takie pismo opierając się na własnej wiedzy, bowiem nie miała dostępu do akt osobowych powódki, które znajdowały się u prezesa, podobnie jak akta osobowe pozostałych pracowników Spółki. Prezes poinformował główną księgową, że w skontrolowanych kartach drogowych stwierdził nieprawidłowości dotyczące rozliczeń i braków podpisów, za które odpowiada powódka. Polecił księgowej sporządzenie wniosku o ukaranie powódki. Księgowa napisała odręcznie pismo do zarządu z wnioskiem o ukaranie powódki karą upomnienia uznając, że uchybienia, o których mówił prezes nie są na tyle istotne, żeby nie można ich było uzupełnić lub poprawić. Prezes po zapoznaniu się z tym pismem uznał, że zaproponowana kara upomnienia jest zbyt łagodna i zażądał zmiany wniosku. Główna księgowa sporządziła odręcznie kolejne pismo, w którym zawnioskowała o ukaranie powódki karą nagany. Zeznała jednak, że wniosek o ukaranie powódki napisała na polecenie prezesa S. i nie widziała jakichkolwiek dokumentów, które uzasadniałyby taki wniosek. Wniosek ten nie został załączony do akt osobowych powódki. Zarząd pozwanej zdecydował o zwolnieniu jej z pracy. 31 lipca 2003 r. powódka otrzymała oświadczenie pracodawcy o rozwiązaniu umowy o pracę za trzymiesięcznym wypowiedzeniem, którego termin przypadł na 31 października 2003 r. Jako przyczynę rozwiązania umowy o pracę wskazano - przez odczytanie treści wypowiedzenia - wadliwe prowadzenie ewidencji miesięcznego zużycia paliwa i godzin pracy poszczególnych samochodów, wadliwe rozliczanie kart drogowych, wadliwe rozliczanie zużycia paliwa pojazdów służbowych, nieobciążanie kierowców za przepał paliwa, spowodowanie szkody w spółce przez niewłaściwe wykonywanie obowiązków związanych z prowadzeniem ewidencji miesięcznego zużycia paliwa, rozliczenia zużycia paliwa, nieobciążanie kierowców za przepał paliwa. Sąd ustalił, że twierdzenia Prezesa pozwanej Spółki, iż przed wręczeniem powódce wypowiedzenia szczegółowo informował ją o przyczynach podjęcia tej decyzji przez zarząd nie znalazły potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym. 4 sierpnia 2003 r. powódka zwróciła się do pracodawcy z prośbą o sprecyzowanie przyczyny zwolnienia, bowiem nie zrozumiałe były dla niej twierdzenia wskazane w wypowiedzeniu. Pozwana nie udzieliła odpowiedzi na to pismo.

Sąd Rejonowy ustalił również, że powódka nie miała w zakresie swoich obowiązków nadzoru nad zużyciem paliwa przez kierowców. Kwestiami tymi zajmował się bowiem dział techniczny, na którym ciążył obowiązek rozliczania kierowców za ewentualny przepał paliwa i prowadzenie kart drogowych dla poszczególnych pojazdów. Dział techniczny i jego kierownik odpowiadali za wystawianie i wypełnianie kart drogowych oraz ustalanie limitów zużycia paliwa dla poszczególnych pojazdów. Limity zużycia paliwa dla „Poloneza Atu” ustalał zarząd, który faktycznie wyłącznie korzystał z tego samochodu. Nie obciążano również kierowców za przepały, a z ewentualnym wnioskiem o takie obciążenie winien wystąpić do zarządu lub głównej księgowej kierownik działu technicznego a nie powódka. Ponadto Sąd ustalił, że twierdzenia prezesa pozwanej Spółki, że przed wręczeniem powódce wypowiedzenia szczegółowo informował ją o przyczynach podjęcia tej decyzji przez zarząd nie znalazły potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym. Główna księgowa Janina Ś. zaprzeczyła, aby była obecna przy wręczaniu powódce wypowiedzenia, a wiceprezes pozwanej Jerzy G. przyznał, że powódce jedynie odczytano przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę wskazane w treści wypowiedzenia.

W ocenie Sądu Rejonowego powoływanie się przez pracodawcę na wadliwość czynności wykonywanych przez powódkę bez bliższego wskazania, na czym te uchybienia miałyby polegać oraz terminów, w których miałyby nastąpić, nie stanowi dostatecznego sprecyzowania przyczyn wypowiedzenia. Przyczyna wypowiedzenia powinna być skonkretyzowana i należy ją podać pracownikowi w taki sposób, by miał możliwość obrony przed stawianymi mu zarzutami. Sprecyzowanie to było konieczne dla ustalenia zawinienia i odpowiedzialności powódki za podane nieprawidłowości. Sąd podkreślił, że powódka przez wiele lat nienagannie wykonywała powierzone jej obowiązki, nigdy w stosunku do niej nie zastosowano kar pracowniczych ani nie zwracano jej uwagi na jakiekolwiek nieprawidłowości z jej strony. Sąd zważył, że w aktach pracowniczych powódki brak jest wzmianki na temat tego, by powódka kiedykolwiek była ukarana za przewinienia pracownicze.

Zdaniem Sądu, z analizy zużycia paliwa w samochodach „Polonez Atu” i „Truck” w latach 2002-2003 oraz wielkości ustalonych przepałów, wynika, że stwierdzone przepały nie mogły być podstawą zwolnienia powódki. Przepały w samochodzie „ŻUK” nie mogą obciążać powódki, bowiem o stanie technicznym tego pojazdu, wielkości zużycia paliwa i wielkości występujących przepałów wiedzieli i członkowie zarządu i dyrektor do spraw technicznych i kierownik działu technicznego. Z treści wypowiedzenia nie wynika również, jaki okres obejmują zarzuty podane jako przyczyny zwolnienia. Pozwana podała, że powódka od 16 listopada 1991 r. nie prowadziła kontroli dziennych kart drogowych, co należało do jej obowiązków. Jako dowód tych zarzutów załączono kserokopie 9 kart drogowych z lat 1991-2003. Tymczasem w posiadaniu Spółki przez te lata było kilkanaście pojazdów, a liczba wystawianych kart drogowych w ciągu jednego roku wynosiła kilka tysięcy. W tej sytuacji powołanie się na 9 kart drogowych wystawionych w okresu 13 lat, zdaniem Sądu nie daje podstaw do uznania, że przedmiotowe wypowiedzenie było uzasadnione. Pozwana w toku postępowania załączała kserokopie kolejnych kart drogowych z okresu zatrudnienia powódki, lecz okoliczność ta nie zmienia ogólnej oceny materiału dowodowego, tym bardziej, że do obowiązków powódki nie należało prowadzenie kontroli dziennych kart drogowych. Pozwana przed Sądem podnosiła także inne przyczyny rozwiązania umowy o pracę. Wskazywała na zbyt małe kwalifikacje powódki do zajmowania powierzonego jej stanowiska i utratę zaufania. Sąd Rejonowy przyjął w odniesieniu do tych argumentów, że nie jest dopuszczalne uzasadnianie wypowiedzenia umowy o pracę przed Sądem innymi przyczynami, niż wskazane w wypowiedzeniu. Ogólnikowe uzasadnienie wypowiedzenia godzi w obowiązek pracodawcy skonkretyzowania zarzutu, który legł u podstaw wypowiedzenia umowy o pracę trybie w art. 45 kp, czyniąc je tym samym wadliwym. Z tych względów Sąd uznał, że przedmiotowe wypowiedzenie narusza przepisy o wypowiadaniu umów o pracę i jest merytorycznie nieuzasadnione.

W apelacji pozwana zarzuciła Sądowi Rejonowemu błędną ocenę, że przyczyny wskazane w oświadczeniu o rozwiązaniu umowy o pracę nie są konkretne, oraz niewłaściwe zastosowanie art. 30 § 4 kp, przez pominięcie zasady, że wskazana przyczyna może być konkretyzowana w czasie sądowej kontroli wypowiedzenia. Zdaniem pozwanej doszło również do błędnego zastosowania art. 45 § 1 i 2 kp, przez przyjęcie, że Spółka ma możliwość przywrócenia do pracy powódki, pomimo likwidacji zajmowanego przez nią stanowiska, zmiany systemu organizacji pracy, znaczącego upływu czasu od zaprzestania pracy i konfliktu uniemożliwiającego współdziałanie pomiędzy powódką a pracodawcą.
 
Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych z dnia 4 listopada 2008 r. II PK 82/2008

Art. 30 § 4 kp dopuszcza różne sposoby określenia przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę, a jej konkretność ocenia się z uwzględnieniem innych znanych pracownikowi okoliczności uściślających tę przyczynę. Istotne jest, aby z oświadczenia pracodawcy wynikało w sposób niebudzący wątpliwości, co jest istotą zarzutu stawianego pracownikowi i usprawiedliwiającego rozwiązanie z nim stosunku pracy. Natomiast konkretyzacja przyczyny, wskazanie konkretnego zdarzenia lub ciągu zdarzeń, konkretnego zachowania pracownika, z którymi ten zarzut się łączy, może nastąpić poprzez szczegółowe określenie tego zdarzenia (zachowania) w treści oświadczenia o wypowiedzeniu lub wynikać ze znanych pracownikowi okoliczności wiążących się w sposób niebudzący wątpliwości z podaną przez pracodawcę przyczyną rozwiązania umowy o pracę. Inaczej rzecz ujmując, przyczyna wypowiedzenia może być sformułowana w piśmie pracodawcy w sposób uogólniony, jeżeli okoliczności zakończenia stosunku pracy są znane pracownikowi.




Przewodniczący: sędzia SN Jolanta Strusińska-Żukowska (sprawozdawca).

Sędziowie SN: Małgorzata Gersdorf, Zbigniew Hajn.

Protokolant: Anna Pęśko.

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Jolanty A. przeciwko Powiatowemu Urzędowi Pracy w S. o przywrócenie do pracy, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 4 listopada 2008 r., skargi kasacyjnej powódki od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w P. z dnia 14 grudnia 2007 r. (...),

oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie


Sąd Okręgowy - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w P. wyrokiem z dnia 14 grudnia 2007 r. oddalił apelację powódki od wyroku Sądu Rejonowego - Sądu Pracy w Ż. z dnia 28 czerwca 2007 r., którym oddalono powództwo Jolanty A. o przywrócenie do pracy w pozwanym Powiatowym Urzędzie Pracy w S.

Sąd drugiej instancji zaaprobował poczynione przez Sąd Rejonowy ustalenia faktyczne, zgodnie z którymi powódka była zatrudniona u pozwanego od roku 1991, ostatnio w charakterze inspektora. W dniu 28 września 2006 r. doręczono jej wypowiedzenie umowy o pracę, motywowane pogarszającą się jakością pracy - częstym popełnianiem błędów przy przygotowywaniu decyzji i pism, nienanoszeniem danych na karty rejestracyjne, podpisaniem decyzji administracyjnej bez posiadania stosownego upoważnienia, niewłaściwym odnoszeniem się do interesantów, współpracowników i przełożonych oraz odmową wykonania polecenia służbowego dyrektora w dniu 26 czerwca 2006 r. Wręczenia pisma dotyczącego rozwiązania stosunku pracy dokonywała przełożona powódki - zastępca dyrektora placówki, która miała ze sobą plik błędnych, według pracodawcy, decyzji i chciała z nimi zapoznać pracownicę, a ponadto wskazać na inne jej błędne czynności i niewłaściwe zachowania. Według Sądu, doszło zatem ze strony pracodawcy co najmniej do próby szerszego zapoznania powódki z zarzutami wobec jej pracy i okazania jej błędnych decyzji. Jolanta A. nie przyjęła wypowiedzenia, które zostało jej także odczytane.

W kwestii sposobu wykonywania przez powódkę jej obowiązków pracowniczych Sąd uznał, iż dopuściła się ona szeregu uchybień i błędów, w tym ponad dwudziestu wyspecyfikowanych w treści uzasadnienia wyroku. W toku postępowania sądowego potwierdzone zostało również, iż Jolanta A. wydała i podpisała decyzję z dnia 26 czerwca 2006 r. o utracie statusu bezrobotnego, do czego nie miała upoważnienia, jak również nie wykonała polecenia dyrektora w dniu 26 czerwca 2006 r. bez żadnej ważnej przyczyny. W podstawie faktycznej rozstrzygnięcia przyjęto nadto, że powódka czasami zachowywała się niegrzecznie wobec interesantów, była także nieprzyjemna, a czasem złośliwa w stosunku do części współpracowników, odnosiła się lekceważąco i arogancko do swojej przełożonej - zastępcy dyrektora, a ostatnie tego rodzaju zdarzenie miało miejsce w dniu 27 września 2006 r.

Sąd odwoławczy za prawidłową uznał też ocenę prawną ustalonego w sprawie stanu faktycznego, przyjmując że wskazane przez pracodawcę przyczyny wypowiedzenia powódce umowy o pracę były prawdziwe, konkretne, sformułowane w sposób jasny i zrozumiały oraz uzasadniały w rozumieniu art. 45 § 1 kp decyzję pracodawcy o rozwiązaniu z pracownicą w tym trybie stosunku pracy. W szczególności Sąd ten zaakcentował, że powódka została zapoznana przez swoją przełożoną z treścią błędnych decyzji, a zatem warunek konkretyzacji tej przyczyny wypowiedzenia w sposób umożliwiający pracownicy rozeznanie co do jej zasadności został spełniony. W ocenie Sądu drugiej instancji, powódka zdawała sobie sprawę z tego, czego dotyczy wskazany w wypowiedzeniu zarzut niewłaściwego odnoszenia się do interesantów, współpracowników i przełożonych, a właściwa konkretyzacja pozostałych przyczyn wypowiedzenia (podpisanie decyzji bez upoważnienia i odmowa wykonania polecenia służbowego) nie budzi żadnych wątpliwości. Sąd Okręgowy podniósł nadto, że z ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie wynika, iż powódka od dłuższego czasu w sposób wadliwy wykonywała swoje obowiązki i był to stan permanentny, który w konsekwencji w wyniku kumulacji negatywnych zachowań pracownicy musiał skutkować wypowiedzeniem jej umowy o pracę, wobec czego nie można uznać, ażeby upływ czasu od poszczególnych tego rodzaju zachowań powódki do daty wypowiedzenia jej umowy o pracę mógł wpłynąć na dezaktualizację przyczyn tego oświadczenia woli pracodawcy.

Odnosząc się do zarzutu apelującej naruszenia art. 51 kpc, co miało polegać na niepoinformowaniu przez przewodniczącego składu orzekającego w Sądzie pierwszej instancji o zachodzącej jakoby podstawie jego wyłączenia określonej w art. 49 kpc, Sąd odwoławczy wskazał, że pomiędzy sędzią a powódką doszło jedynie do kontaktu służbowego o charakterze incydentalnym i to przed dziewięciu laty (sędzia był interesantem Urzędu Pracy), który nie jest stosunkiem osobistym w rozumieniu art. 49 kpc uzasadniającym wyłączenie sędziego.

Skargę kasacyjną od wyroku Sądu Okręgowego wywiodła powódka, która skarżąc wyrok w całości, zarzuciła:

1. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 30 § 4 kp, poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że pracodawca może w wypowiedzeniu umowy o pracę wskazać przyczynę wypowiedzenia sformułowaną ogólnie, jeżeli równocześnie z wręczeniem wypowiedzenia ustnie skonkretyzuje zarzuty stawiane pracownikowi;

2. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 45 § 1 kp, poprzez jego niezastosowanie polegające na nieprzywróceniu powódki do pracy w sytuacji, gdy wypowiedzenie umowy o pracę naruszało przepisy o wypowiadaniu umów o pracę;

3. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 45 § 1 kp, poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że upływ dłuższego czasu pomiędzy zaistnieniem zdarzenia uzasadniającego wypowiedzenie umowy o pracę, a samym wypowiedzeniem nie powoduje, iż wypowiedzenie umowy o pracę z tego powodu jest nieuzasadnione - gdy pracownik od dłuższego czasu wadliwie wykonuje swoje obowiązki;

4. naruszenie prawa procesowego mające istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj. art. 233 § 1 kpc w związku z art. 391 § 1 kpc poprzez dowolną ocenę materiału dowodowego, polegające na uznaniu za wiarygodne zeznań świadka Hanny K. odnoszących się do przebiegu wręczania powódce wypowiedzenia, w których świadek wskazała na fakty nieznajdujące odzwierciedlenia w treści notatki urzędowej dokumentującej okoliczności wręczania powódce wypowiedzenia, podczas gdy zasady doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania nakazywały odmówienie wiarygodności zeznaniom tego świadka;

5. naruszenie prawa procesowego mające istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj. art. 49 kpc, polegające na przyjęciu, że kontakt służbowy pomiędzy Sędzią a jedną ze stron procesu nie może doprowadzić do powstania stosunku osobistego uzasadniającego wyłączenie sędziego.

Opierając skargę na takich podstawach, skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i jego zmianę poprzez przywrócenie powódki do pracy oraz o zasądzenie kosztów postępowania.

W uzasadnieniu skargi podniesiono, między innymi, że biorąc pod uwagę funkcję ochronną prawa pracy, nie jest dopuszczalne dokonywanie pozajęzykowej wykładni art. 30 § 4 kp na niekorzyść pracownika. Skoro przepis wprowadza wymóg zawarcia w wypowiedzeniu jego przyczyny, to a contrario przyczyna ta nie może zostać przekazana pracownikowi ustnie. Zdaniem skarżącej, nawet przy przyjęciu takiej wykładni art. 30 § 4 kp, zgodnie z którą samo wypowiedzenie może zawierać ogólną przyczynę wypowiedzenia, gdy pracodawca w inny sposób ją skonkretyzuje, niedopuszczalne jest przyjęcie, że pracodawca może tę przyczynę sformułować w sposób ustny.

W uzasadnieniu skargi zwrócono uwagę także na to, że Sąd drugiej instancji nie uwzględnił, iż od czasu popełnienia przez powódkę uchybień, które uznano za należycie skonkretyzowane w piśmie wypowiadającym jej umowę o pracę, tj. podpisania decyzji administracyjnej bez upoważnienia i odmowy wykonania polecenia służbowego, do chwili wypowiedzenia powódce umowy o pracę upłynęło kilka miesięcy i nie ocenił tych przyczyn w tym kontekście z punktu widzenia zasadności wypowiedzenia. Mnogość uchybień popełnionych przez pracownika wiele miesięcy przed wypowiedzeniem nie może czynić wypowiedzenia uzasadnionym, skoro tak jak w realiach niniejszej sprawy w okresie trzech miesięcy przed wypowiedzeniem pracownik nie popełnia żadnego uchybienia. Według skarżącej przy ocenie zasadności wypowiedzenia z tego punktu widzenia powinien znaleźć w drodze analogii zastosowanie art. 109 § 1 kp, który wprowadza swoiste przedawnienie karalności uchybień pracownika. Jeżeli pracodawca po upływie dwóch tygodni od powzięcia wiadomości o uchybieniu pracownika traci możliwość zastosowania kary porządkowej, to trudno przyjąć, że po upływie tego okresu zachowuje prawo do stosowania ostrzejszej sankcji w postaci wypowiedzenia umowy o pracę z tego powodu.
 
Skarżąca podniosła także, iż przewodniczący składu orzekającego w sądzie pierwszej instancji był przez nią rejestrowany w charakterze bezrobotnego, co potencjalnie stwarzało możliwość powstania stosunku osobistego w postaci niechęci do powódki. Przyczyną wyłączenia sędziego jest sama możliwość powstania wątpliwości. Sędzia, który zetknął się z powódką jako pracownikiem Urzędu Pracy mógł zaś sobie wyrobić osobisty pogląd na jakość jej pracy, czy też sposób odnoszenia się do interesantów, które to okoliczności ustalane były w toku przewodu sądowego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzuty skargi kasacyjnej zostały sformułowane tak w ramach podstawy wynikającej z art. 398[3] § 1 pkt 1 kpc, jak i podstawy określonej w art. 398[3] § 1 pkt 2 kpc. W pierwszej kolejności rozważenia wymagała zatem podstawa kasacyjna z art. 398[3] § 1 pkt 2 kpc jako zmierzająca do zakwestionowania prawidłowości ustaleń faktycznych przyjętych do rozstrzygnięcia sprawy. W tym zakresie skarżąca zarzuciła naruszenie art. 233 § 1 kpc, a zakwestionowana została w ramach tej podstawy dokonana przez Sąd Okręgowy ocena dowodów zgromadzonych w sprawie, a w konsekwencji także poczynione przez ten Sąd ustalenia faktyczne w przedmiocie przebiegu wręczania powódce pisma o wypowiedzeniu umowy o pracę. Konstruując skargę kasacyjną i nadając jej charakter nadzwyczajnego środka zaskarżenia, ustawodawca dokonał istotnych zmian w stosunku do kasacji, wprawdzie specjalnego, ale jednak zwyczajnego środka odwoławczego, przysługującego w toku instancji od orzeczeń nieprawomocnych. Jedną z takich zmian jest wyraźne ograniczenie podstaw, gdyż jakkolwiek - zgodnie z art. 398[3] § 1 kpc - skarga kasacyjna może być oparta na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, to jednak podstawy te zostały w sposób doniosły zreformowane. W stosunku do wszystkich podmiotów wnoszących skargę, wyłączono możliwość oparcia jej na zarzutach dotyczących ustalenia faktów lub oceny dowodów (art. 398[3] § 3 kpc). W ten sposób doszło do ścisłego zharmonizowania podstaw kasacyjnych z charakterem postępowania kasacyjnego i zakresem rozpoznania skargi, oznaczonym w art. 398[13] § 2 kpc.

Treść art. 398[3] kpc wskazuje więc, że jakkolwiek generalnie dopuszczalne jest oparcie skargi kasacyjnej na podstawie naruszenia przepisów postępowania, to jednak z wyłączeniem zarzutów dotyczących ustalenia faktów lub oceny dowodów, choćby naruszenie odnośnych przepisów mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Inaczej mówiąc, niedopuszczalne jest oparcie skargi kasacyjnej na podstawie, którą wypełniają takie zarzuty.

W takiej sytuacji, ten zarzut skargi kasacyjnej nie może być uwzględniony.

Nie ma też żadnych podstaw do uznania za usprawiedliwiony zarzutu naruszenia art. 49 kpc, zgodnie z którym sąd wyłącza sędziego na jego żądanie lub na wniosek strony, jeżeli między nim a jedną ze stron lub jej przedstawicielem ustawowym zachodzi stosunek osobisty tego rodzaju, że mógłby wywoływać wątpliwości co do bezstronności sędziego. Sąd Okręgowy trafnie przyjął, że skarżąca nie wykazała, iż pomiędzy nią a sędzią przewodniczącym składowi orzekającemu w sądzie pierwszej instancji zachodził stosunek osobisty objęty hipotezą tego przepisu, albowiem za istnieniem tego rodzaju stosunku emocjonalnego nie może przemawiać sam fakt służbowego kontaktu sędziego jako interesanta Urzędu Pracy z powódką wykonującą swoje obowiązki pracownicze. O wyłączeniu sędziego nie decyduje „możliwość powstania stosunku osobistego w postaci niechęci do powódki”, jak podnosi skarżąca. Przepis art. 49 kpc stanowi bowiem o zachodzącym, czyli istniejącym, między sędzią a stroną stosunku osobistym, możliwość wiążąc wyłącznie z wątpliwościami co do bezstronności sędziego. Inaczej rzecz ujmując, hipotezie omawianego przepisu odpowiada taka sytuacja, w której strona wykaże istnienie między nią a sędzią określonego stosunku emocjonalnego, który mógłby wywoływać wątpliwości co do bezstronności sędziego. Nie ma podstaw do stwierdzenia, że takie okoliczności zaistniały w niniejszej sprawie. Przypuszczenia i domysły skarżącej co do wrażeń, jakie mógł odnieść sędzia będący interesantem Urzędu Pracy, nie mogą być bowiem uznane za wykazanie istnienia pomiędzy nią a sędzią stosunku osobistego, o którym mowa w art. 49 kpc.

Przechodząc do zarzutów sformułowanych w ramach pierwszej podstawy kasacyjnej, stwierdzić należy, iż w świetle wiążących Sąd Najwyższy ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia (art. 398[13] § 2 kpc) także i one nie zasługują na uwzględnienie.

W myśl art. 30 § 4 kp w oświadczeniu woli pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony powinna być wskazana przyczyna wypowiedzenia. Zgodnie z utrwalonym w orzecznictwie Sądu Najwyższego stanowiskiem naruszeniem tego przepisu jest zarówno brak w piśmie pracodawcy wskazania w ogóle takiej przyczyny, jak i ujęcie jej w sposób niewystarczająco jasny, konkretny i zrozumiały. Ocena podanej w wypowiedzeniu przyczyny pod względem jej konkretyzacji dokonywana jest przy tym z perspektywy adresata oświadczenia pracodawcy, czyli pracownika, który ma wiedzieć i rozumieć, z jakich powodów pracodawca podjął decyzję o rozwiązaniu z nim umowy o pracę. W związku z tym w judykaturze ukształtował się pogląd, że przyczyna może być sformułowana w piśmie wypowiadającym umowę o pracę w sposób ogólny wówczas, gdy okoliczności związane z zakończeniem stosunku pracy są znane pracownikowi. Oznacza to, iż wymóg wskazania przez pracodawcę konkretnej przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę nie jest równoznaczny z koniecznością sformułowania jej w sposób szczegółowy, drobiazgowy, z powołaniem opisów wszystkich faktów i zdarzeń, dokumentów, ich dat oraz wskazaniem poszczególnych działań, czy zaniechań, składających się w ocenie pracodawcy na przyczynę uzasadniającą wypowiedzenie umowy o pracę. Wymóg konkretności przyczyny może być spełniony również poprzez wskazanie kategorii zdarzeń, jeżeli z okoliczności sprawy wynika, że szczegółowe motywy wypowiedzenia są pracownikowi znane, na przykład, z racji zajmowanego stanowiska i związanego z nim dostępu do informacji zakładu, czy też stopnia wykształcenia i poziomu kwalifikacji zawodowych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 lipca 1999 r. I PKN 175/99 OSNAPiUS 2000/21 poz. 787 oraz z dnia 5 listopada 2003 r. I PK 446/2002 Wokanda 2004/7-8 poz. 42), bądź w związku ze szczegółowym przedstawieniem pracownikowi zarzutów bezpośrednio przed rozwiązaniem umowy o pracę (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 26 maja 2000 r. I PKN 670/99 OSNAPiUS 2001/22 poz. 663), wręczeniem wypowiedzenia bezpośrednio po pisemnej negatywnej ocenie efektów pracy danej osoby (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 2 września 1998 r. I PKN 271/98 OSNAPiUS 1999/18 poz. 577), po wcześniejszych krytycznych uwagach pod adresem jakości pracy pracownika, wyrażanych podczas narad z jego udziałem, czy też w rozmowach z przełożonymi (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2006 r. I PK 112/2006 LexPolonica nr 1189928).

Reasumując, wskazać należy, iż Sąd Okręgowy dokonał prawidłowej wykładni art. 30 § 4 kp, przyjmując że dopuszcza on różne sposoby określenia przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę, a jej konkretność ocenia się z uwzględnieniem innych znanych pracownikowi okoliczności uściślających tę przyczynę. Istotne jest, aby z oświadczenia pracodawcy wynikało w sposób niebudzący wątpliwości, co jest istotą zarzutu stawianego pracownikowi i usprawiedliwiającego rozwiązanie z nim stosunku pracy. Natomiast konkretyzacja przyczyny, wskazanie konkretnego zdarzenia lub ciągu zdarzeń, konkretnego zachowania pracownika, z którymi ten zarzut się łączy, może nastąpić poprzez szczegółowe określenie tego zdarzenia (zachowania) w treści oświadczenia o wypowiedzeniu lub wynikać ze znanych pracownikowi okoliczności wiążących się w sposób niebudzący wątpliwości z podaną przez pracodawcę przyczyną rozwiązania umowy o pracę. Inaczej rzecz ujmując, przyczyna wypowiedzenia może być sformułowana w piśmie pracodawcy w sposób uogólniony, jeżeli okoliczności zakończenia stosunku pracy są znane pracownikowi.

Kwestia dostatecznie jasnego i konkretnego wskazania przyczyny wypowiedzenia jest podlegającą ustaleniu okolicznością faktyczną. W przedmiotowej sprawie oznacza to, że przyjęcie przez Sąd Okręgowy w podstawie faktycznej rozstrzygnięcia, iż przed wręczeniem wypowiedzenia okazano powódce te dokumenty, których wadliwe sporządzenie stanowiło jedną z przyczyn rozwiązania stosunku pracy oznacza, iż nastąpiło uściślenie przyczyny wypowiedzenia określonej ogólnie jako „pogarszająca się jakość pracy - częste popełnianie błędów przy przygotowywaniu decyzji i pism, nienanoszenie danych na karty rejestracyjne”, wobec czego trafnie Sąd Okręgowy uznał, że i w tym zakresie pismo pracodawcy spełniało wynikający z art. 30 § 4 kp wymóg wskazania przyczyny wypowiedzenia w sensie jej właściwej konkretyzacji.

Uznanie za nieusprawiedliwiony zarzutu naruszenia art. 30 § 4 kp wyklucza możliwość przyjęcia, że Sąd drugiej instancji uchybił art. 45 § 1 kp przez jego niezastosowanie.

Nie można uwzględnić także zarzutu naruszenia art. 45 § 1 kp przez jego błędną wykładnię, przejawiającą się, według autora skargi, w uznaniu, że dezaktualizacja przyczyny wypowiedzenia z uwagi na upływ czasu od zdarzenia (zdarzeń) warunkujących decyzję pracodawcy do daty doręczenia jej pracownikowi nie może stanowić o niezasadności wypowiedzenia w rozumieniu tego przepisu. Stwierdzić należy przede wszystkim, że Sąd odwoławczy nie dokonał interpretacji art. 45 § 1 kp w sposób sugerowany przez skarżącą. Wręcz przeciwnie, przyjął, iż wypowiedzenie dokonane w znacznej odległości czasowej od zachowania pracownika stanowiącego jego przyczynę mogłoby być uznane za nieuzasadnione, skoro w motywach wyroku stwierdził, że „stanowisko apelującego można by uznać za uzasadnione w sytuacji, gdyby Jolancie A. zarzucono popełnienie jednorazowego uchybienia, które miało miejsce rok bądź dwa lata przed dokonanym wypowiedzeniem i które po upływie tak długiego okresu zostało następnie wskazane jako przyczyna rozwiązania umowy o pracę”. Według Sądu Okręgowego tego rodzaju okoliczności nie zaszły jednak w rozpoznawanej sprawie, bowiem powódka permanentnie i od dłuższego czasu wadliwie wykonywała swoje obowiązki pracownicze, a wypowiedzenie było wynikiem kumulacji tych negatywnych zachowań, a zatem skutkiem swoistej ciągłości i powtarzalności tego rodzaju sytuacji.

Stanowisko zaprezentowane przez Sąd Okręgowy znajduje oparcie w zachowującej aktualność tezie XIII uchwały pełnego składu Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 1985 r. III PZP 10/85, wytyczne dotyczące wykładni art. 45 Kodeksu pracy i praktyki sądowej stosowania tego przepisu w zakresie zasadności wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony (OSNCP 1985/11 poz. 164), gdzie stwierdzono, iż w przeciwieństwie do rozwiązania przez zakład pracy umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika (art. 52 § 2 kp) przepisy Kodeksu pracy nie ograniczają terminem możliwości wypowiedzenia pracownikowi umowy o pracę. Należy jednak mieć na względzie, że na skutek upływu czasu oraz rodzaju i wagi przyczyny, okoliczności uzasadniające wypowiedzenie mogły stać się nieistotne lub nieaktualne dla osiągnięcia celu wypowiedzenia. Taka ocena możliwa jest zwłaszcza w sytuacji, gdy stanowiące przyczyny wypowiedzenia sporadyczne i mniej istotne uchybienia pracownika miały miejsce wcześniej, a następnie przez dłuższy okres pracuje on nienagannie i w uwzględnieniu okoliczności konkretnej sprawy nie ma podstaw do wnioskowania, że w przyszłości będzie on naruszał obowiązki pracownicze. Okresu tego z góry sprecyzować nie można. Będzie on zależał od całokształtu okoliczności faktycznych.

Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę w pełni akceptuje powyższe stanowisko, czego konsekwencją jest konieczność stwierdzenia, iż w okolicznościach faktycznych tej sprawy nie było podstaw do przyjęcia, iż przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę powódce stały się nieaktualne czy nieistotne, skoro, jak trafnie podniósł Sąd Okręgowy, mnogie negatywne zachowania powódki wykazywały powtarzalność oraz ciągłość i brak było uzasadnionych podstaw do przypuszczeń, że nie będą się powtarzać, skoro ostatnie z nich (niewłaściwe zachowanie wobec przełożonej) miało miejsce jeden dzień wcześniej niż doręczono powódce wypowiedzenie.

Wskazać należy także, iż wbrew stanowisku skarżącej, to że Kodeks pracy nie zakreśla terminu na dokonanie wypowiedzenia pracownikowi umowy o pracę, nie oznacza możliwości sięgania do innych jego przepisów wskazujących terminy dla dokonania przez pracodawcę określonej czynności wobec pracownika, ażeby ustalić czas „właściwy” dla dokonania wypowiedzenia umowy o pracę. Na marginesie podkreślić zaś trzeba, iż sugerowane w skardze posiłkowanie się w tym zakresie przepisami dotyczącymi możliwości zastosowania kary porządkowej i zakreślenie pracodawcy dwóch tygodni na rozwiązanie z pracownikiem umowy o pracę przez jej wypowiedzenie jest zdumiewające, jeśli zważyć, że art. 52 § 2 kp przewiduje termin jednego miesiąca dla rozwiązania umowy o pracę w sposób dużo bardziej dotkliwy dla pracownika, bo bez wypowiedzenia z jego winy.

Z tych przyczyn Sąd Najwyższy, na podstawie art. 398[14] kpc, orzekł jak w sentencji.
 
cd. wyroku z 8.03
W uzasadnieniu apelacji pozwany wskazał między innymi, że w odniesieniu do dyspozycji art. 30 § 4 kp w pełni konkretny jest zarzut zaniechania „nie obciążania kierowców za przepał paliwa”. Dlatego mija się Sąd z prawdą, że wszystkie przyczyny wypowiedzenia były zbyt ogólnikowe. Podobnie należy uznać za konkretny zarzut powstania szkody w CZPK. Do szkody nie doszłoby, gdyby powódka obciążała kierowców za przepał paliwa, nawet jeżeli nie ustalono o jakie kwoty chodzi, choć z nadmiernego zużycia ATU i ŻUKA widać, że nie chodziło o kilkaset złotych. Ponadto, zdaniem pozwanej, pisemna treść oświadczenia została dodatkowo skonkretyzowana w sposób ustny, tak, że powódka mogła poznać fakty, które nie zostały wprost w rozwiązaniu umowy wskazane. Nie można mieć wątpliwości, że przy rozwiązaniu umowy pracodawca wskazywał uchybienia w wadliwym rozliczaniu kart paliwa - wadliwym rozliczaniu zużycia paliwa.

W wyniku rozpoznania apelacji Sąd Okręgowy w całości podzielił ustalenia faktyczne i prawne Sądu pierwszej instancji i uznał je za własne.

W szczególności Sąd Okręgowy stwierdził, że przyczyna wypowiedzenia wskazana powódce nie precyzuje, na czym miało polegać wadliwe prowadzenie ewidencji miesięcznego zużycia paliwa i godzin pracy poszczególnych samochodów, wadliwe rozliczanie kart drogowych, wadliwe rozliczanie zużycia paliwa pojazdów służbowych, jak i z jakiego konkretnego działania wynikło spowodowanie szkody w Spółce przez niewłaściwe wykonywanie obowiązków związanych z prowadzeniem ewidencji miesięcznego zużycia paliwa. Nie można zatem mówić o konkretności tej przyczyny. Sama strona pozwana, pomimo kwestionowania takiej oceny, przyznała w apelacji, że w pełni konkretny jest zarzut „nie obciążania kierowców za przepał paliwa”, przyznając, że jedyny konkretny zarzut wypowiedzenia może być łączony tylko z tą okolicznością. Pozwana dopiero w trakcie procesu poszukiwała konkretyzacji wskazanych przyczyn wypowiedzenia, doprowadzając do przewlekłości postępowania ciągłymi (dopuszczalnymi procesowe) wnioskami o odroczenie posiedzeń Sądu lub o wyłączenie sędziego, co umożliwiało jej dalsze poszukiwanie nowych okoliczności i dowodów, które by mogły uzasadnić dokonane wypowiedzenie lub uniemożliwić wydanie korzystnego dla powódki rozstrzygnięcia.

Sąd stwierdził jednak, że nawet gdyby przyjąć konkretność zawartego w wypowiedzeniu zarzutu wadliwego rozliczania kart drogowych, to nie można uznać, że okoliczności te, stwierdzone przez pozwaną już po dokonaniu wypowiedzenia i nieznane w dacie jego dokonania, stanowiły przyczynę rozwiązania umowy. Podobnie, w odniesieniu do zarzutu wadliwego rozliczania kart drogowych, Sąd uznał, że zważywszy, iż zarzut ten dotyczy okresu od 1991 do 2003 r., w którym musiało być sporządzone ok. 30 000 kart, a pozwana wskazała 9 wadliwych kart, to takie naruszenie obowiązków ma marginalne znaczenie, nie może uzasadniać wypowiedzenie, a zarzut pozwanej w tym zakresie wskazuje na próbę poszukiwania jakichkolwiek dowodów, które by mogły uzasadnić wskazaną w sposób niekonkretny przyczynę wypowiedzenia umowy o pracę. W wyniku szczegółowych dociekań Sąd Okręgowy uznał również za nietrafny zarzut apelacji, iż Sąd Rejonowy wadliwie przyjął, że do obowiązków powódki nie należało prowadzenie kontroli dziennych kart drogowych. Z tego względu także to, domniemane naruszenie obowiązków przez powódkę nie mogło uzasadniać wypowiedzenia. Podobnie, konkretyzujący wypowiedzenie zarzut apelacji dotyczący nie sporządzenia przez powódkę zestawienia kosztów taboru za miesiące kwiecień, maj i czerwiec 2003 r., nie może uzasadniać wypowiedzenia, ponieważ zebrany materiał dowodowy jednoznacznie potwierdza, ze pozwany sam uniemożliwił wykonanie powódce tego zadania i próbuje na nią przerzucić ciężar odpowiedzialności z tego tytułu.

Jedynym skonkretyzowanym zarzutem okazało się nieobciążanie przez powódkę kierowców za przepał paliwa. Obowiązek taki wprost wynikał z zakresu czynności powódki i, jak wynika z jej wyjaśnień, nigdy przez nią nie był wykonywany, gdyż w 1991 r. po otrzymaniu zakresu czynności, kiedy po raz pierwszy próbowała obciążyć kierowcę za przepał paliwa otrzymała od ówczesnego prezesa polecenie by nie obciążać kierowców za przepał paliwa. W konsekwencji powódka od 1991 r. aż do chwili dokonania wypowiedzenia w 2003 r. nigdy nie obciążała kierowców za przepał paliwa. Zważywszy na okres, jakiego dotyczy ten fakt można uznać, że obowiązki powódki w tym zakresie uległy faktycznej modyfikacji i powódka nie była zobowiązana do dokonywania tej czynności. Posiadała ona co najmniej dorozumianą zgodę poprzedniego zarządu na nieobciążanie pracowników przepałami. Nie można więc przyjąć, że rozważana przyczyna uzasadniała wypowiedzenie. Ponadto, bezsporne jest, że przepały paliwa dotyczyły w zasadzie tylko ponad dwudziestoletniego żuka poruszającego się wyłącznie po terenie zakładu i wszyscy przełożeni mieli świadomość złego stanu technicznego tego pojazdu. W takiej sytuacji nie budzi wątpliwości, że niedopuszczalne było obciążanie pracownika za przepały samochodu, choćby dlatego, że pojazd ten nie mieścił się z przyczyn technicznych w narzuconej normie zużycia paliwa.

W kwestii zarzutu naruszenia art. 45 § 2 kp, przez przyjęcie, że Spółka ma możliwość przywrócenia powódki do pracy, Sąd Okręgowy stwierdził, że regulowane w tym przepisie prawo sądu do orzeczenia odszkodowania w miejsce żądanego przywrócenia do pracy ma charakter wyjątkowy, ponieważ w pierwszej kolejności sąd jest zobowiązany orzekać zgodnie z żądaniem pozwu i tylko szczególne okoliczności mogą przemawiać za nieuwzględnieniem żądania pracownika i orzeczeniem o roszczeniu alternatywnym. Tymczasem powódka potwierdziła, że domaga się przywrócenia do pracy, a nie odszkodowania. Sąd przyznał, że Spółka w okresie trwania procesu nie była pozbawiona możliwości dokonywania zmian organizacyjnych w funkcjonowaniu zakładu. Powinna była jednak liczyć się z możliwością przywrócenia powódki do pracy na poprzednich warunkach. W ocenie Sądu dokonane w zakładzie pozwanej zmiany mają w istotnej części pozorny charakter i zmierzają do uniemożliwienia jej powrotu do pracy. Porównanie zakresu czynności Marka B., zatrudnionego po dokonaniu wypowiedzenia powódce umowy o pracę, i zakresu czynności powódki wskazuje niemalże na tożsamość obowiązków tych osób. Jedyna istotna różnica dotyczy punktu 2 karty stanowiska pracy Marka B., z której wynika nałożenie na niego obowiązku realizowania zadań w oparciu o Zintegrowany System Jakości, Środowiska, Bezpieczeństwa i Higieny Pracy w oparciu o wskazane normy w zakresie unieszkodliwiania, odzysku i zbierania odpadów stałych w sposób bezpieczny, oszczędny, ekologicznie czysty i po cenach ekonomicznie uzasadnionych. Brak jest istotnych przeciwwskazań, aby obowiązek taki nałożyć także na powódkę, skoro pozwany w międzyczasie wdrożył taki system. Za niedopuszczalne należy przy tym uznać porównywanie i ocenę wykształcenia i jakości pracy powódki z jakością pracy i wykształceniem pracownika, któremu powierzono zakres obowiązków powódki po rozwiązaniu z nią umowy o pracę. Prowadziłoby to do obejścia kontroli przyczyn wypowiedzenia umowy o pracę, a istota sporu sprowadzałaby się do ustalenia, czy nowozatrudniona osoba lepiej wykonuje te same lub porównywalne zadania lub czy ma lepszy poziom wykształcenia. Przeciwwskazaniem do przywrócenia powódki do pracy nie jest również odbycie szkoleń przez pracowników aktualnie wykonujących jej obowiązki. Do długotrwałego procesu doszło nie z winy powódki. To pozwany konsekwentnie dążył do odraczania kolejnych posiedzeń Sądu. W tej sytuacji powódka nie może ponosić negatywnych konsekwencji długotrwałości procesu, tym bardziej że jego wcześniejsze zakończenie, w przypadku korzystnego dla powódki rozstrzygnięcia, umożliwiłoby jej odbycie tych szkoleń. Za odmową przywrócenia do pracy nie może również przemawiać podnoszona przez pozwaną utrata zaufania do powódki, ponieważ brak zaufania nie był wskazany jako przyczyna dokonanego wypowiedzenia. Odnośnie do twierdzenia apelującej, że ponowne zatrudnienie wywoła konflikty w Spółce, wynikające z jej długotrwałej nieobecności, konieczności zwolnienia innej osoby i kontrolowania pracy powódki, Sąd stwierdził, że za długotrwałość nieobecności w pracy powódki winę ponosi wyłącznie pozwana, która powinna była się liczyć z wynikiem procesu. Na zakończenie Sąd wskazał, że z zebranego materiału dowodowego wynika, że tak naprawdę do wypowiedzenia doszło dlatego, że nowy zarząd oczekiwał od powódki innego sposobu wypełniania obowiązków, nie informując jej wcześniej o zmianie oczekiwań i zadań jakie miałaby wykonywać.
 
a ile się czeka na wyrok sadu najwyższego? Chodzi o to ile dokumenty będą tam w tym sądzie najwyższym?
 
Nie o to mi chodzi. Dokumenty zostały przesłane do kasacji z sądu okręgowego do sądu najwyższego i wrócić muszą. Chodzi o to ile tam jeszcze będą jak już są 2 m-ce?
 
Witam serdecznie,

poszukuję bardzo pilnie oryginalnego brzmienia wyroku SN z dnia 17. stycznia 2007 sygn. akt II CSK 321/06 ws. zajęcia rachunku bankowego spółki cywilnej- SN ww. wyroku stwierdził, że dopóki trwa stosunek prawny spółki wspólność łączna majątku wspólnego jest nienaruszalna (art. 863 k.c.).

Będę bardzo wdzięczny za pomoc:)
 
[FONT=&quot]Postanowienie z dnia 17 stycznia 2007 r.[/FONT]​
[FONT=&quot] [/FONT]
[FONT=&quot]Sąd Najwyższy, w sprawie z wniosku Małgorzaty J. przy uczestnictwie Krzysztofa J. o podział majątku wspólnego, po rozpoznaniu, na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 17 stycznia 2007 r., skargi kasacyjnej wnioskodawczyni od postanowienia Sądu Okręgowego w K. z dnia 3 lutego 2006 r., [/FONT]
[FONT=&quot]uchyla zaskarżone postanowienie i przekazuje sprawę Sądowi Okręgowemu w K. do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego. [/FONT]
[FONT=&quot] [/FONT]
[FONT=&quot]Uzasadnienie faktyczne[/FONT]​
[FONT=&quot] [/FONT]
[FONT=&quot]Małgorzata J. wniosła o dokonanie podziału majątku dorobkowego powstałego w czasie trwania małżeństwa z Krzysztofem J. zawartego w dniu 22 kwietnia 1995 r. i rozwiązanego przez rozwód wyrokiem z dnia 5 lutego 2003 r., obejmującego między innymi wierzytelność z tytułu wyposażenia z majątku dorobkowego spółki cywilnej "H." o wartości 200.000 zł. [/FONT]
[FONT=&quot]Postanowieniem z dnia 22 września 2005 r. Sad Rejonowy dokonał podziału majątku dorobkowego w ten sposób, że przyznał wnioskodawczyni na wyłączną własność meble i przedmioty gospodarstwa domowego oraz zasądził od Małgorzaty J. na rzecz Krzysztofa J. tytułem spłaty kwotę 9.662 zł i tytułem zwrotu połowy nakładów z majątku wspólnego zainteresowanych na majątek odrębny wnioskodawczyni kwotę 69.400 zł w trzech ratach, pierwszą w kwocie 20.000 zł płatną do dnia 28 lutego 2006 r., drugą w kwocie 25.000 zł płatną do dnia 28 lutego 2007 r. a trzecią w kwocie 24.400 zł płatną do dnia 28 lutego 2008 r. Oddalił wniosek w pozostałym zakresie i wyliczył wartość przedmiotu działu na kwotę 158.124 zł. [/FONT]
[FONT=&quot]Sąd ustalił, że w czasie małżeństwa zainteresowani nabyli szereg ruchomości opisanych w pkt 1 sentencji. Przed zawarciem małżeństwa w 1994 r. wnioskodawczyni kupiła za kwotę 40.000 zł nieruchomość zabudowaną budynkiem mieszkalnym, który został wyremontowany w latach 1995-1999 z dochodów uczestnika, ze środków pochodzących z jego firmy, a także pożyczek od brata i innych osób. Krzysztof J. od brata pożyczył 40.000 zł i w ramach zwrotu tej pożyczki przeniósł na niego własność mieszkania. Materiał na remont kupowali także rodzice uczestnika. Samochód Citroen Picasso oraz motocykl Yamaha Drag Star wzięte były w leasing przez spółkę cywilną uczestnika i jego matki a po zakończeniu tych umów własność samochodu przeszła na matkę uczestnika, a własność motocykla na spółkę. Wartość ruchomości objętych podziałem wynosiła 19.324 zł, a nakładów na nieruchomość wnioskodawczyni kwotę 138.800 zł. [/FONT]
[FONT=&quot]Według oceny sądu pierwszej instancji wyposażenia i towarów spółki "H.", której wspólnikiem jest uczestnik, oraz nakładów na tę spółkę dokonanych w czasie trwania małżeństwa zainteresowanych, także samochodu Citroen i motocykla Yamaha nie można było objąć działem, gdyż podział majątku spółki cywilnej i zysków uzyskanych przez uczestnika - wspólnika nastąpić może dopiero po rozwiązaniu umowy spółki. [/FONT]
[FONT=&quot]W apelacji wnioskodawczyni wniosła o zmianę zaskarżonego postanowienia i uwzględnienie w całości wniosku a zwłaszcza rozliczenia wyposażenia i nakładów na firmę "H.", samochodu Citroen i motocykla Yamaha, bądź jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. [/FONT]
[FONT=&quot]Uczestnik natomiast w swej apelacji kwestionującej rozkład spłaty na raty połowy nakładów na remont domu wnioskodawczyni wniósł o zasądzenie jednorazowe należności z tego tytułu, bądź o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. [/FONT]
[FONT=&quot]Postanowieniem z dnia 3 lutego 2006 r. Sąd Okręgowy w K. obie apelacje oddalił. W szczególności za nietrafny uznał zarzut wnioskodawczyni dotyczący opinii biegłego. W całości podzielił ocenę dowodów przeprowadzoną przez sąd pierwszej instancji i stwierdził, że dokonał on ustaleń dotyczących nie tylko sytuacji majątkowej wnioskodawczyni i jej rodziców ale także dochodów uczestnika z prowadzonej przez niego działalności gospodarczej i dochodów spółki "H." oraz wartości towarów w tej spółce. [/FONT]
[FONT=&quot]Odnosząc się do apelacji uczestnika, wyraził pogląd, że niewysokie dochody wnioskodawczyni uzasadniały rozłożenie świadczenia na raty. [/FONT]
[FONT=&quot]Wnioskodawczyni w skardze kasacyjnej opartej na podstawie naruszenia prawa materialnego, tj. art. 45 k.r.o. i art. 1038 k.c. w zw. z art. 567 § 3 k.r.o., oraz na naruszeniu przepisów postępowania w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, a to art. 378 k.p.c. i art. 386 § 4 k.p.c. wniosła o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. [/FONT]
[FONT=&quot] [/FONT]
[FONT=&quot]Uzasadnienie prawne[/FONT]​
[FONT=&quot] [/FONT]
[FONT=&quot]Sąd Najwyższy zważył, co następuje: [/FONT]
[FONT=&quot]Zagadnieniem wstępnym wymagającym odniesienia była kwestia dopuszczalności skargi kasacyjnej. W sprawie o podział majątku dorobkowego ten nadzwyczajny środek odwoławczy przysługuje gdy wartość przedmiotu zaskarżenia wynosi co najmniej 150.000 zł (art. 5191 § 2 k.p.c.). Wartością przedmiotu zaskarżenia jest w tym wypadku w zasadzie wartość udziału należącego do zainteresowanego i tylko wyjątkowo gdy podważa on samą zasadę działu albo zaskarża rozstrzygnięcie dotyczące roszczeń uzupełniających wartość przedmiotu zaskarżenia może by wyższa niż wartość jego udziału (por postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 stycznia 2003 r., III CZ 153/02, OSNC 2004, nr 4, poz. 60). [/FONT]
[FONT=&quot]W sprawie jednak ten wyjątkowy wypadek wystąpił, gdyż wnioskodawczyni oprócz ustalenia wartości jej udziału w majątku dorobkowym, zakwestionowała sposób rozliczenia nakładów z majątku wspólnego małżonków na jej majątek odrębny, a przede wszystkim nierozliczenie nakładów z majątku wspólnego na spółkę "H." a wartość tego roszczenia już we wniosku określona została na kwotę 200.000 zł. W wypadku nieobjęcia działem roszczenia uzupełniającego do wartości przedmiotu zaskarżenia należy doliczyć całą jego wartość (por. postanowienie Sadu Najwyższego z dnia 6 listopada 2002 r., III CZ 98/02, OSNC 2004, nr 1, poz. 11). [/FONT]
[FONT=&quot]W systemie apelacyjnym postępowanie prowadzone przez sąd drugiej instancji, pozostając postępowaniem odwoławczym i kontrolnym, jest jednocześnie postępowaniem rozpoznawczym, co oznacza, że sąd ten ma z jednej strony pełną, ograniczoną jedynie granicami zaskarżenia swobodę jurysdykcyjną, z drugiej natomiast ciąży na nim obowiązek rozważenia wszystkich podniesionych w apelacji zarzutów i wniosków. Wynikający z art. 378 § 1 k.p.c. obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji oznacza zakaz wykraczania przez sąd drugiej instancji poza te granice, jak i nakaz wzięcia pod uwagę i rozważenia wszystkich podniesionych w apelacji zarzutów i wniosków (por np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 lutego 2006 r., II CSK 132/05, niepubl.). [/FONT]
[FONT=&quot]Nie można więc odeprzeć zarzutu naruszenia art. 378 k.p.c., skoro nie został rozpoznany zarzut apelacji dotyczący braku ustaleń dotyczących sytuacji mieszkaniowej zainteresowanych, a także w istocie zarzut nierozliczenia przysługującej skarżącej wierzytelności z tytułu pokrycia przez uczestnika wkładu w spółce cywilnej "H." ze środków należących do majątku wspólnego. Wprawdzie sąd drugiej instancji, wskazał, że Sąd Rejonowy poczynił ustalenia konieczne do rozpoznania tego roszczenia uzupełniającego niemniej nie są one kompletne, a o jego nieuwzględnieniu zadecydował nietrafny pogląd, że taka wierzytelność nie może zostać rozliczona w postępowaniu o podział majątku dorobkowego. [/FONT]
[FONT=&quot]Pominiecie przez Sądy meriti rozpoznania roszczenia uzupełniającego w postaci wierzytelności z tytułu pokrycia przez uczestnika wkładu w spółce "H." ze środków należących do majątku wspólnego jest także nierozpoznaniem istoty sprawy w rozumieniu art. 386 § 4 k.p.c. (por wyrok Sadu Najwyższego z dnia 21 października 2005 r., niepubl., i z dnia 24 marca 2004 r., I CK 505/03, M.Spół. 2004, nr 5, s. 45) [/FONT]
[FONT=&quot]Sąd Najwyższy wyjaśnił, że wierzytelność z tytułu pokrycia wkładu jednego z małżonków w spółce cywilnej ze środków należących do majątku wspólnego podlega rozliczeniu na podstawie art. 45 k.r.o. stosowanego w drodze analogii (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 15 września 2004 r., III CZP 46/04, OSNC 2005, nr 9, poz. 152). De lege lata w skład majątku odrębnego wchodzą spółkowe prawa korporacyjne oraz tzw. ogólne prawa obligacyjne. W skład majątku wspólnego wchodzi natomiast wierzytelność o wypłatę konkretnej kwoty z osiągniętego przez spółkę zysku, oraz jako dorobek, także konkretna suma pieniężna otrzymana tytułem zysku. Dopóki trwa stosunek prawny spółki wspólność łączna majątku wspólnego jest nienaruszalna (art. 863 k.c.). W skład majątku wspólnego nie wejdzie żadna wierzytelność związana z majątkiem, jaki otrzyma wspólnik po rozwiązaniu i likwidacji spółki. [/FONT]
[FONT=&quot]Z tych względów skarga kasacyjna podlegała uwzględnieniu (art. 39815k.p.c.). [/FONT]
 
Witam,

Błagam o pomoc :)

Potrzebuję pilnie zapoznać z w wyrokiem SM z 4 XII 1998 r. - Sygn. IIICKN 60/98.
Czy ktoś z Was może pomóc w tej kwestii?
Z góry dziekuję za odpowiedź.

Lioen
 
Oczywiście chodziło o wyrok SN ( chba ze względu na porę dnia, a raczej nocy wkradła się literówka ).
 
[FONT=&quot] [/FONT]
[FONT=&quot]Według art. 8 Prawa wekslowego, rzekomy przedstawiciel - tj. ten, kto złożył podpis na wekslu w cudzym imieniu lub jako organ osoby prawnej, nie mając do tego umocowania - sam odpowiada wekslowo, zgodnie z treścią złożonego oświadczenia woli, chyba że jego kontrahent wiedział o braku umocowania.[/FONT]
[FONT=&quot]OSNC 1999/7-8/126, Biul.SN 1999/5/6, Pr.Gosp. 1999/7/4[/FONT][FONT=&quot][/FONT]
[FONT=&quot] [/FONT]
[FONT=&quot]Sentencja[/FONT][FONT=&quot][/FONT]
[FONT=&quot] [/FONT]
[FONT=&quot]Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 4 grudnia 1998 r. na rozprawie sprawy z powództwa Banku Zachodniego SA - I Oddział w G. przeciwko Zenonowi G. o zapłatę, na skutek kasacji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Legnicy z dnia 2 października 1997 r. sygn. akt (...)[/FONT]
[FONT=&quot]oddalił kasację i zasądził od pozwanego na rzecz strony powodowej kwotę 3.764 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.[/FONT]
[FONT=&quot] [/FONT]
[FONT=&quot]Uzasadnienie faktyczne[/FONT][FONT=&quot][/FONT]
[FONT=&quot] [/FONT]
[FONT=&quot]W pozwie z dnia 15 maja 1996 r. Bank Zachodni SA - I Oddział w G. - następca prawny G. (...) Banku Gospodarczego SA - wniósł o wydanie przeciwko Mirosławowi M. i Zenonowi G. nakazu zapłaty kwoty 15.000 zł na podstawie trzech dołączonych do pozwu weksli własnych. Wydanym dnia 30 maja 1996 r. nakazem zapłaty Sąd Rejonowy zasądził od obu pozwanych solidarnie 15.000 zł. Po rozpoznaniu zarzutów Zenona G. Sąd Rejonowy wyrokiem z dnia 28 maja 1997 r. utrzymał w stosunku do niego wymieniony nakaz zapłaty w mocy. Apelacja Zenona G. od wyroku Sądu Rejonowego została oddalona przez Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 2 października 1997 r.[/FONT]
[FONT=&quot]U podstaw wyroku Sądu Wojewódzkiego leżą następujące ustalenia:[/FONT]
[FONT=&quot]Dnia 18 września 1991 r. G.(...) Bank Gospodarczy udzielił Mirosławowi M. kredytu w kwocie 150.000.000 (starych) zł. Dla zabezpieczenia tego kredytu Mirosław M. wręczył G.(...) Bankowi Gospodarczemu w dniu 17 września 1991 r. trzy weksle in blanco, podpisane przez siebie w charakterze wystawcy oraz opatrzone na przedniej stronie pieczęcią: "Przedsiębiorstwo Budowlano-Usługowe D.(...) Sp. z o.o." i wzmianką obok pieczęci "poręczam" oraz podpisem Zenona G., prezesa zarządu wymienionej Spółki. Do przekazanych Bankowi weksli in blanco dołączone były dwie deklaracje wekslowe, jedna podpisana przez Mirosława M., a druga przez Zenona G. jako prezesa Spółki D.(...). Deklaracja podpisana przez Mirosława M. upoważniała Bank do wypełnienia otrzymanych blankietów wekslowych w każdym czasie na sumę odpowiadającą zadłużeniu Mirosława M. w Banku, łącznie z odsetkami, prowizją i kosztami, jak również do określenia daty płatności weksli według swego uznania. Deklaracja zaś, na której złożył podpis Zenon G., wyrażała wolę poręczenia wekslowego za zobowiązania Mirosława M., istniejące i mogące powstać w przyszłości, z tytułu wystawienia weksli, do kwoty 150.000.000 (starych) zł. Wezwana do spłacenia kredytu, wobec niezwrócenia go w terminie przez Mirosława M., Spółka D.(...), odmówiła zapłaty, podnosząc - jak się okazało zasadnie - że zgodnie z § 14 umowy Spółki, do składania oświadczeń i podpisywania dokumentów w jej imieniu wymagane jest współdziałanie dwóch członków zarządu, albo jednego członka zarządu i prokurenta. Strona powodowa najpierw wszczęła przeciwko Zenonowi G. egzekucję na podstawie wystawionego przez siebie bankowego tytułu wykonawczego - mimo niewypełnienia otrzymanych weksli in blanco - i dopiero po jej umorzeniu przez Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 13 września 1995 r. wypełniła te weksle, wpisując, między innymi, jako datę wystawienia "26 marca 1996 r." a jako datę płatności "2 kwietnia 1996 r." oraz kwoty, których łączna wysokość przewyższa 15.000 zł (nadwyżki ponad 15.000 zł powodowa Spółka dochodziła w postępowaniu nakazowym jedynie do Mirosława M. i wydany w dniu 30 maja 1996 r. nakaz zapłaty uwzględnił żądanie pozwu także w tym zakresie).[/FONT]
[FONT=&quot]Sąd Wojewódzki podzielił stanowisko Sądu Rejonowego. Uznał, że dokonane w sprawie ustalenia faktyczne uzasadniają odpowiedzialność wekslową Zenona G. na podstawie art. 8 Prawa wekslowego, według którego, kto podpisał weksel jako przedstawiciel innej osoby, nie będąc umocowanym do działania w jej imieniu, odpowiada sam wekslowo, a jeżeli zapłacił, ma takie same prawa, jakie by miała osoba, której jest rzekomo przedstawicielem.[/FONT]
[FONT=&quot]W skardze kasacyjnej, podtrzymującej twierdzenia zawarte w apelacji, pozwany Zenon G. zarzucił wyrokowi Sądu Wojewódzkiego: błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 8 Prawa wekslowego; niezastosowanie art. 120 § 1 k.p.; uchybienie art. 118 k.c. na skutek nieuwzględnienia przedawnienia roszczeń z umowy kredytowej w chwili wypełnienia zabezpieczających te roszczenia weksli in blanco; rażące naruszenie art. 486 § 1 k.p.c., wobec akceptacji wydania nakazu zapłaty przeciwko osobie nie odpowiadającej z weksla.[/FONT]
[FONT=&quot]Skarga kasacyjna jest nieuzasadniona.[/FONT]
[FONT=&quot]1. W art. 8 Prawa wekslowego termin "przedstawicielstwo" jest użyty w szerszym znaczeniu niż w przepisach kodeksu cywilnego. Artykuł 8 Prawa wekslowego dotyczy, jak się powszechnie przyjmuje, nie tylko tego, kto działał jako przedstawiciel ustawowy lub pełnomocnik (por. art. 96 k.c.), ale również tego, kto działał jako organ osoby prawnej (por. art. 38 k.c.). Wymieniony przepis Prawa wekslowego przewiduje w odniesieniu do osoby, która się podpisała na wekslu jako przedstawiciel ustawowy lub pełnomocnik określonego podmiotu albo jako organ określonej osoby prawnej, mimo nieposiadania do tego umocowania, znacznie surowszą sankcję od ustanowionej w art. 103 § 3 k.c., na wypadek braku pełnomocnictwa, oraz w art. 39 k.c., na wypadek braku kompetencji do działania w charakterze organu osoby prawnej. Według ostatnio wymienionych przepisów kodeksu cywilnego, kto zawarł umowę w cudzym imieniu albo jako organ osoby prawnej, nie mając do tego umocowania, nie staje się stroną tej umowy. Jest jedynie zobowiązany do zwrotu tego, co otrzymał od drugiej strony w wykonaniu umowy, oraz do naprawienia szkody, którą druga strona poniosła przez to, że zawarła umowę nie wiedząc o braku umocowania (odszkodowanie w granicach tzw. ujemnego interesu umowy). Natomiast według art. 8 Prawa wekslowego rzekomy przedstawiciel sam odpowiada wekslowo, zgodnie z treścią złożonego oświadczenia woli. Jeżeli zatem złożył podpis wskazujący na zamiar udzielenia poręczenia przez dany podmiot, staje się zobowiązany z tytułu poręczenia, odpowiednio do treści złożonego przez siebie oświadczenia woli. Odpowiada więc tak, jak przewiduje art. 32 ust. 1 Prawa wekslowego, może przy tym podnosić stosowne zarzuty w granicach dopuszczonych przez Prawo wekslowe (art. 10 i 17), a w razie zapłaty przysługują mu uprawnienia wskazane w art. 32 ust. 3 Prawa wekslowego. Uzasadnieniem dla surowej sankcji statuowanej w art. 8 Prawa wekslowego jest wyjątkowo silna potrzeba zapewnienia bezpieczeństwa w zakresie obrotu wekslowego.[/FONT]
[FONT=&quot]Z art. 8 Prawa wekslowego nie wynika wyraźnie, czy przepis ten ma zastosowanie tylko wtedy, gdy rzekomy przedstawiciel wiedział o braku swego umocowania, czy także, kiedy o tym nie wiedział. Podobna kwestia wyłania się w odniesieniu do kontrahenta rzekomego przedstawiciela: mianowicie, czy korzysta on z przewidzianej w art. 8 Prawa wekslowego ochrony również wówczas, gdy w chwili przyjęcia weksla wiedział o braku umocowania. Co się tyczy pierwszej kwestii, cel art. 8 Prawa wekslowego przemawia za stosowaniem go w obu wymienionych wypadkach, zarówno więc, gdy rzekomy przedstawiciel wiedział, jak i nie wiedział o braku swego umocowania. Natomiast jeżeli chodzi o drugą kwestię, wychodząc z tego samego założenia, tj. uwzględniając cel art. 8 Prawa wekslowego, należy przyjąć, że przewidzianą w tym przepisie ochroną, analogicznie do rozwiązania przyjętego w art. 39 § 1 i 103 § 3 k.c., nie jest objęty kontrahent rzekomego przedstawiciela, który wiedział o braku umocowania. Wzgląd na bezpieczeństwo obrotu nie wymaga udzielenia mu takiej ochrony. Należy podkreślić, że zastosowanie art. 8 Prawa wekslowego wyklucza tylko pozytywna wiedza kontrahenta rzekomego przedstawiciela o braku umocowania. Zgodnie z art. 6 k.c. ciężar dowodu faktów świadczących o tym, że kontrahent rzekomego przedstawiciela wiedział o braku umocowania, spoczywa na rzekomym przedstawicielu.[/FONT]
[FONT=&quot]2. Zestawienie tekstu weksli, których dotyczy spór oraz regulacji reprezentacji Spółki D.(...) z normą art. 8 Prawa wekslowego, nakazuje przyjąć odpowiedzialność wekslową Zenona G. w charakterze poręczyciela wekslowego za Mirosława M. - wystawcę weksli. Jednocześnie nie zachodzą inne okoliczności, które by wyłączały tę jego odpowiedzialność.[/FONT]
[FONT=&quot]Jak wspomniano, art. 8 Prawa wekslowego nie ma zastosowania, gdy kontrahent rzekomego przedstawiciela w chwili przyjęcia weksla wiedział o braku umocowania; w wypadku posłużenia się, tak jak w niniejszej sprawie, wekslem in blanco, decydująca jest wiedza w chwili przyjęcia blankietu weksla (por. wyrok SN z dnia 5 lutego 1998 r. III CKN 342/97, OSNC 1998, z. 9, poz. 141). Pozwany Zenon G. nie wykazał jednak tej okoliczności. Z ustaleń dokonanych przez Sąd Rejonowy, opartych przede wszystkim na zeznaniach świadka Czesława K., nie kwestionowanych w toku dalszego postępowania, wynika, że w chwili podpisywania deklaracji wekslowej przez Zenona G. Bank nie żądał od niego ani statutu, ani żadnych innych dokumentów - zgodnie z ówczesną swoją praktyką.[/FONT]
[FONT=&quot]Twierdzenia zawarte w skardze kasacyjnej, powołujące się na przedawnienie części roszczeń z umowy kredytowej w chwili wypełnienia weksli przez stronę powodową, nie podważają stanowiska o odpowiedzialności Zenona G. na podstawie art. 8 Prawa wekslowego. Jest tak z wielu powodów. Przed ich przytoczeniem należy najpierw zwrócić uwagę, że chodzi tu o roszczenia ze stosunku pomiędzy stroną powodową a Mirosławem M., przedawniające się istotnie z upływem terminu trzyletniego, nie dlatego jednak, że są to - jak twierdzi autor kasacji - roszczenia o świadczenia okresowe, ale z tego powodu, iż są to roszczenia związane z prowadzeniem działalności gospodarczej (art. 118 in fine k.c.). Otóż, po pierwsze, z materiału sprawy nie wynika, aby Mirosław M. podniósł zarzut przedawnienia jakichkolwiek roszczeń z umowy kredytowej; zbyteczne więc było rozważanie, czy doszło do przerwania biegu przedawnienia tych roszczeń; przy tym przerwanie nie mogło nastąpić, jak twierdzi strona powodowa, na skutek wszczęcia egzekucji na podstawie bankowego tytułu wykonawczego w stosunku do Zenona G., a tylko w wyniku wszczęcia egzekucji na podstawie takiego tytułu co do Mirosława M. Trudno zatem zrozumieć, dlaczego, zdaniem autora kasacji, gdyby nawet termin przedawnienia wspomnianych roszczeń upłynął, sama ta okoliczność miała rzutować na odpowiedzialność wekslową Zenona G. z mocy art. 8 Prawa wekslowego. Po wtóre, umowa kredytowa między Mirosławem M. a Bankiem stanowi stosunek leżący u podstaw zobowiązania wekslowego Mirosława M. wobec Banku. O ile art. 32 ust. 1 i 2 Prawa wekslowego pozwala poręczycielowi wekslowemu podnosić w pewnym ograniczonym zakresie zarzuty odwołujące się do zobowiązania wekslowego osoby, za którą udzielono poręczenia, o tyle wyklucza się w zasadzie możliwość podnoszenia przez poręczyciela zarzutów ze stosunku leżącego u podstaw zobowiązania wekslowego osoby, za którą udzielono poręczenia. Po trzecie, gdyby nawet w drodze wyjątku dopuścić możliwość podnoszenia przez poręczyciela jakichś zarzutów ze stosunku podstawowego względem zobowiązania wekslowego osoby, za którą udzielono poręczenia, nie mógłby do nich należeć zarzut przedawnienia roszczenia z tego stosunku. Zarzutu tego nie może bowiem skutecznie podnieść nawet dłużnik wekslowy, za którego zostało udzielone poręczenie. Według utrwalonego orzecznictwa, przedawnienie roszczenia ze stosunku podstawowego wobec zobowiązania wekslowego nie stoi na przeszkodzie dochodzeniu zobowiązania wekslowego [por. uchwałę składu siedmiu sędziów SN, wpisaną do księgi zasad prawnych, z dnia 25 listopada 1963 r. III CO 56/63, OSNCP 1966, z. 2, poz. 12; uchwałę połączonych Izb: Izby Cywilnej oraz Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 24 kwietnia 1972 r. III PZP 17/70, OSNCP 1973, z. 5, poz. 72 (pkt IIIa uzasadnienia); wyrok SN z dnia 21 maja 1981 r. IV PRN 6/81, OSNCP 1981, z. 11, poz. 225)].[/FONT]
[FONT=&quot]Również zarzut naruszenia art. 120 § 1 k.p. (kwestia zmiany tego przepisu w toku postępowania nie ma znaczenia) jest obarczony błędem w samym swym założeniu. Przepis ten dotyczy wyrządzenia szkody osobie trzeciej przez pracownika przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych. Tymczasem - uwzględniając stan faktyczny sprawy - ze złożenia podpisu na wekslu przez Zenona G. nie wynikła szkoda w majątku Banku, lecz zobowiązanie wekslowe Zenona G. wobec Banku. Już więc to czyni ten zarzut całkowicie bezzasadnym, choćby Zenon G. rzeczywiście był, jak twierdzi autor kasacji, pracownikiem Spółki D.(...).[/FONT]
[FONT=&quot]Podobnie nie może odnieść skutku zarzut naruszenia art. 486 § 1 k.p.c. Wobec tego, że kwestionowany nakaz zapłaty został wydany dnia 30 maja 1996 r., należy przyjąć, iż autor kasacji ma na względzie art. 486 § 1 k.p.c. w brzmieniu obowiązującym przed dniem 1 lipca 1996 r. Przepis ten zakładał wydanie nakazu zapłaty przeciwko każdemu zobowiązanemu z weksla należycie wypełnionego, nie nasuwającego wątpliwości co do swej prawdziwości; jednocześnie żądał dołączenia do pozwu, oprócz weksla, dalszych dokumentów potrzebnych do uzasadnienia roszczenia, wystawionych w formie określonej w art. 485 k.p.c. - w szczególności dotyczących przejścia prawa na powoda, jeżeli przejście to nie wynika bezpośrednio z weksla. Wymagał on zatem, aby dochodzone zobowiązanie z weksla było udowodnione w całości wekslem i ewentualnie dalszymi dokumentami urzędowymi lub prywatnymi. W orzecznictwie (por. wyrok SN z dnia 31 grudnia 1970 r. III PRN 106/70, OSNCP 1971, z. 10, poz. 176) i piśmiennictwie przez "dalsze dokumenty" wymienione w tym przepisie rozumiano tylko przewidziane w Prawie wekslowym dokumenty związane z treścią weksla. Przy czym wymienienie przykładowo, oprócz protestu (art. 44 Prawa wekslowego), dowodu notyfikacji (art. 45 Prawa wekslowego) i rachunku zwrotnego (art. 49 Prawa wekslowego), także dowodu przejścia praw z weksla, jeżeli przejście to nie wynika bezpośrednio z weksla (tj. dokumentu przelewu, stwierdzenia nabycia spadku), świadczy o tym, że wymaganie, aby rozpatrywane dokumenty były "przewidziane w prawie wekslowym" ujmowano bardzo szeroko. Wszak Prawo wekslowe zakłada przelew wierzytelności z weksla i nie wyklucza jej dziedziczenia, ale bliżej w tej materii się nie wypowiada.[/FONT]
[FONT=&quot]Z akt sprawy wynika, że strona powodowa występując o wydanie nakazu zapłaty przedłożyła weksle, deklaracje wekslowe, wezwanie do pozwanych o zapłatę, odpis aktu notarialnego umowy Spółki D.(...) zawartej dnia 6 sierpnia 1990 r. i pismo zarządu Spółki D.(...) z dnia 12 marca 1992 r. informujące Bank, że Zenon G. nie był umocowany do samodzielnego reprezentowania Spółki i że Spółka nie akceptuje poręczenia udzielonego w jej imieniu przez Zenona G. Otóż, można mieć wątpliwości, czy pozew Banku był udokumentowany w sposób wymagany przez art. 486 § 1 k.p.c. Dla zasądzenia długu wekslowego Zenona G. opartego na art. 8 Prawa wekslowego doniosłe było ustalenie braku jego kompetencji do reprezentowania Spółki w chwili złożenia podpisu na blankietach weksli i wręczenia ich Bankowi. Istotne znaczenie w tym względzie miałby wyciąg z rejestru handlowego.[/FONT]
[FONT=&quot]Uchybienie to nie dawało jednak podstaw do uchylenia nakazu zapłaty w stosunku do Zenona G., skoro w fazie postępowania wszczętej wniesieniem przez niego zarzutów zostało ustalone w sposób nie budzący wątpliwości, że podpisując weksle in blanco w imieniu Spółki D.(...) nie był umocowany do uczynienia tego jednoosobowo - co uzasadniało jego odpowiedzialność wekslową stosownie do art. 8 Prawa wekslowego.[/FONT]
[FONT=&quot]Na marginesie należy zaznaczyć, że art. 486 § 1 k.p.c. w obecnym brzmieniu, rozumiany ściśle, prowadzi do wniosku, iż podstawą nakazu zapłaty przeciwko osobie zobowiązanej z weksla może być weksel i ewentualnie dokument potrzebny do uzasadnienia przejścia roszczenia na powoda, gdy przejście to nie wynika bezpośrednio z weksla (a w wypadkach, których dotyczy art. 487 k.p.c., także dokumenty w nim wymienione). W piśmiennictwie - zapewne z powodu nieracjonalności takiego zacieśnienia zakresu dokumentów uzasadniających wydanie nakazu zapłaty - interpretuje się jednak art. 486 § 1 k.p.c. w obecnym brzmieniu tak samo, jak było interpretowane jego poprzednie brzmienie.[/FONT]
[FONT=&quot]Wobec niezasadności skargi kasacyjnej, należało ją oddalić. O kosztach postępowania kasacyjnego rozstrzygnięto stosownie do art. 98 i 108 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 i 39319 k.p.c.[/FONT]
[FONT=&quot] [/FONT]
 
Powrót
Góra