Wyrok w sprawie przywrócenia posiadania

  • Autor wątku Autor wątku dziwneprawo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dziwneprawo

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2015
Odpowiedzi
4
Witam.
W 2005 r. otrzymałem od ojca w formie darowizny działkę 9tys. metrów wraz z zabudowaniami- 2 lokale mieszkalne,budynek gospodarczy i stodoła( zabudowania stanowią jedną całość,wspólny dach); była to część ojca po podziale gospodarstwa rolnego w 1997r. po śmierci mojej mamy. W jednym z lokali mieszka wraz ze swoim synem moja siostra, oczywiście są zameldowani; w drugim lokalu mieszkał mój ojciec(zmarł w grudniu 2014r) w stosunku do którego miałem ustanowioną dożywotnią służebność.
A teraz sedno sprawy: 1)w styczniu 2014r moja siostra wynajęła( bez mojej wiedzy i zgody) ekipę do remontu części dachu nad lokalem w którym zamieszkuje - poprosiłem robotników o opuszczenie mojej posesji( mam akt notarialny i wypis z księgi wieczystej),zakończyło się na wyzwiskach i rękoczynach z moją siostrą oraz przyjazdem policji, oczywiście ekipa remontowa odjechała. 2)w sierpniu 2014r. zauważyłem wyciek wody w kotłowni a więc zakręciłem zawór doprowadzający wodę do wszystkich lokali i pomieszczeń, siostra oczywiście wezwała policję i musiałem im wyjaśnić,iż siostra nie płaci mi za wodę od prawie 10 lat(musiałem płacić gdyż z wody korzystał również mój ojciec) i teraz w związku z awarią nie będę ponosił dodatkowych kosztów.
W grudniu odbyła się sprawa cywilna ,siostra jako powódka wystąpiła o "przywrócenie naruszonego posiadania" : - stałego dostępu do wody, - o dokończenie remontu dachu i nie przeszkadzanie ekipie dacharzy poprzez zakaz wchodzenia na teren działki. Sędziny nie interesowało,że ja jestem prawnym właścicielem działki,że siostra nie płaci za wodę a woda jest zakręcona z powodu awarii. Zapadł wyrok w wyniku którego mam zakaz wstępu na SWOJĄ działkę, za którą płacę podatki, gdzie mam budynki gospodarcze ze swoimi produktami rolnymi.
Czy sąd wydał wyrok zgodnie z polskim prawem, bo jakby nie było pozbawia mnie posiadania mojej własności( siostra może robić remont dachu pół roku i przez ten czas zgodnie z wyrokiem ja nie mogę wchodzić na teren należący do mnie; już mi zapowiedziała że policja czeka tylko na sygnał,że nie stosuję się do wyroku sądu).
Proszę o wyjaśnienie czy ten wyrok jest zgodny z polskim prawem, i ewentualnie u kogo go zaskarżyć(prezes sądu itp.).
Pozdrawiam
 
Czy nikt naprawdę nie spotkał się z tak dziwnym postanowieniem sądu?
P.S.
Ja również jestem zameldowany na tej posesji!!!
 
dziwneprawo napisał:
Ja również jestem zameldowany na tej posesji!!!
Istotne jest,że jesteś jedynym jej właścicielem siostra zamieszkuje,jak rozumiem bez umownie.Nie jest współwłaścicielką.
Wypowiedzenie (listem ZPO),ustnej umowy użyczenia.Określenie terminu wyprowadzki oraz określenie odszkodowania
za bezumowne korzystanie z nieruchomości po tym terminie ( w razie nie wyprowadzenia się).
Powiadomienie,że po niedotrzymaniu terminu wyprowadzki zostanie skierowany do sądu wniosek o eksmisję.
 
Wiem,że tak powinienem postąpić lecz prawo ma się nijak do rzeczywistości gdyż siostra ogłosiła się "samoistnym właścicielem" całej działki (nikogo nie interesuje że płacę podatki a w budynki gospodarcze zainwestowałem ponad 100tys.zł) , wyrok który dostałem:"nie przeszkadzanie ekipie dacharzy ,a w szczególności poprzez zakaz wchodzenia na teren działki o nr." interpretuje jako całkowity zakaz wchodzenia ,nawet gdy nie ma robotników od dachu ,wzywa policję(w 2015r. dwukrotnie) a tępaki twierdzą,że prawdopodobnie nie stosuję się do wyroku sądu(" prawdopodobnie" bo muszą skonsultować się z prawnikiem na komendzie).
 
Cytowany przez Ciebie fragment, rozumiem tak:

nie przeszkadzanie ekipie dacharzy, a w szczególności poprzez ZAKAZYWANIE IM wchodzenia na teren działki o nr.

Celem jest umożliwienie remontu, a nie odcięcie Ciebie od działki.
 
Ostatnia edycja:
"ZAKAZYWANIE IM" ??? Coś źle zrozumiałeś bo wyrok mówi dokładnie " a w szczególności zakazuje pozwanemu wchodzenia " ,gdzie pozwanym jestem ja.

"Celem jest umożliwienie remontu, a nie odcięcie Ciebie od działki. "
Remont można robić bez zgody właściciela gdy występuje jakieś zagrożenie , w tym wypadku brak rynien pod to nie podlega. A jeśli remont potrwa np. 6 miesięcy to ja automatycznie jestem odcięty od swojej własności - działki i budynków.
 
@dziwneprawo
Po pierwsze, zacytuj orzeczenie sądu.

Po drugie jeśli siostra zajmowała lokal zanim otrzymałeś darowiznę, to z dużym prawdopodobieństwem został jej użyczony. Jak opisała to bydociec, z jedną uwagą:

bydociec napisał:
Istotne jest,że jesteś jedynym jej właścicielem siostra zamieszkuje,jak rozumiem bez umownie.Nie jest współwłaścicielką.
Wypowiedzenie (listem ZPO),ustnej umowy użyczenia.

Albo przysługuje jej tytuł prawny, który potencjalnie można wypowiedzieć, albo zajmuje bezumownie. Jedno i drugie nie jest możliwe jednocześnie.

Jeśli zajęła później to musisz wyjaśnić jak i dlaczego.

Po trzecie musisz odróżnić ochronę własności, od ochrony posiadania. Sąd nie bada strony prawnej przy pozwie z art 344 kc. Wyłącznie ostatni spokojny stan posiadania, który jak wynika z opisu - jednoznacznie naruszyłeś.

Po czwarte pozbawić wody wolno w jednym, jedynym wypadku. Zapewniając inne bliskie źródło.

W zakresie naprawy dachu i zakazu wstępu - trzeba by przeczytać uzasadnienie.
 
Powrót
Góra