Wyrok w sprawie zabójstwa w Włodowie

  • Autor wątku Autor wątku bachus81
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bachus81

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2009
Odpowiedzi
7
"Sąd Okręgowy w Olsztynie skazał trzech braci W. na cztery lata więzienia w sprawie linczu we Włodowie.

Skazani zostali również inni sprawcy linczu - Rafał W. został skazany za pobicie na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Pozostała dwójka Wiesław K. i Stanisław M. - na 6 miesięcy w zawieszeniu za zbezczeszczenie zwłok. Do linczu we Włodowie doszło 1 lipca 2005 r. Wówczas sąsiedzi zaatakowali i zabili recydywistę Józefa C., który chodził po wsi z maczetą i groził ludziom. Mieszkańcy tłumaczyli, że zabili ponieważ policja, mimo ich próśb, nie skierowała do wsi radiowozu.

Prokuratura wnosiła dla wszystkich oskarżonych o bezwzględne kary pozbawienia wolności, obrona - o skazanie w zawieszeniu. Najsurowszej kary 10 lat więzienia prokurator Dagmara Kuspiel zażądała dla braci Tomasza, Krzysztofa i Mirosława W., którzy mają zarzut zabójstwa recydywisty Józefa C.
- Mam dwoje małych dzieci na wychowaniu, żona nie pracuje. Nie wiem, co będzie. Nie wiem, jak to będzie. (...) Jesteśmy niewinni tego, co się stało, powinien się przyznać ten, kto to zrobił. Ja się domyślam, kto to zrobił - powiedział dziennikarzom Tomasz W. Mimo próśb nie ujawnił, kto - jego zdaniem - zabił Józefa C.

Po publikacji wyroku obrońcy oskarżonych braci W. zapowiedzieli złożenie apelacji. - Z tego wyroku możemy być zadowoleni tylko w połowie, w odniesieniu do tych oskarżonych, którym sąd wymierzył kary w zawieszeniu. Odnośnie braci W. na pewno będziemy składać apelację
Mecenas Ryszard AfeltowiczZ tego wyroku możemy być zadowoleni tylko w połowie, w odniesieniu do tych oskarżonych, którym sąd wymierzył kary w zawieszeniu. Odnośnie braci W. na pewno będziemy składać apelację - powiedział mecenas Ryszard Afeltowicz.

Sąd zdecydował, że mimo skazania braci W. na bezwzględną karę pozbawienia wolności nie zastosuje wobec nich tymczasowego aresztu. - Karę tę bracia W. będą musieli odbyć dopiero wówczas, gdy wyrok się uprawomocni, a my mamy nadzieję, że szybko tak się nie stanie, że sąd apelacyjny ponownie uchyli ten wyrok i bracia W. nie trafią do więzienia - powiedział Afeltowicz.

W poprzednim procesie sąd skazał braci W. na dwa lata więzienia w zawieszeniu na trzy, przy czym zmienił kwalifikację czynu z zabójstwa na pobicie z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Pozostali trzej oskarżeni także otrzymali kary w zawieszeniu. Od wyroku odwołała się prokuratura, która domagała się wyższych kar. Sąd Apelacyjny w Białymstoku przychylił się do tej apelacji i nakazał ponowne rozstrzygnięcie sprawy. We wtorek sąd wysłuchał mów stron. Prokuratura wniosła dla wszystkich oskarżonych o bezwzględne kary pozbawienia wolności, obrona - o skazanie w zawieszeniu."
..................................................

Wyrok jak dla mnie bardzo kontrowersyjny. Zwłaszcza zmiana kwalifikacji karnej z pobicia z użyciem niebezpiecznego narzędzia na zabójstwo. Postawa prokuratury tzn. apelacja od wyroku I instancji też była dla mnie wielkim zaskoczeniem.

Uważacie że wyrok sądu apelacyjnego w Olsztynie jest sprawiedliwy i czy prokuratorska apelacja od wyroku sądi I instancji była słuszna?

Chciałbym poznać wasze zdanie na ten temat.
 
Zakładam, Bachus, że znasz akta sprawy a w szczególności materiał dowodowy skoro polemizujesz ze zmianą kwalifikacji prawnej zarzutów... Ja tak daleko idącej wiedzy niestety nie mam, więc nie będę komentował.
 
"Był sprawiedliwy. Za mało dostali. " Dlaczego tak uważasz?


"Zakładam, Bachus, że znasz akta sprawy a w szczególności materiał dowodowy skoro polemizujesz ze zmianą kwalifikacji prawnej zarzutów... Ja tak daleko idącej wiedzy niestety nie mam, więc nie będę komentował. "

Nie znam akt sprawy, znam jednak wyrok I instancji i był on znacznie bardziej łagodny. Pozatym napisałem ten wątek dla ludzi, którzy mają ochotę wypowiedzieć się na jego temat, a nie dla osób które nie mają nic do powiedzenia.
 
żeby dyskutować to trzeba znać akta postępowania ,a nie sam wyrok...
 
Markiz32 napisał:
żeby dyskutować to trzeba znać akta postępowania ,a nie sam wyrok...

stosując się do tej zasady nie powinniśmy o niczym dyskutować, bo niewielu z nas ma dostęp do akt, ogólnie dostępne są za to orzeczenia z uzasadnieniami.

Mam nadzieję, że znajdą się na forum osoby, które będą bardziej rozmowne i skłonne do wymiany argumentów.

Moim zdaniem sprawa jest bardzo dziwna. Przypomina mi historię Artura Brylińskiego, na podstawie której nakręcono film dług. W związku z tym można zadać kilka pytań:
Co zrobić gdy zawodzą państwowe organy? Gdy policja nie reaguje, prokuratura nie reaguje, kurator nie reaguje, a realnie zagrożone jest dobro chronione prawem: mienie, zdrowie i życie człowieka. Jak powinniśmy się zachować? W kk istnieją instytucja obrony koniecznej , stan wyższej konieczności, a także prowokacja. Nie pochwalam samosądów, ale czy nie w taki sposób starożytne społeczności rozwiązywały tego typu sprawy, gdy nie było organów ścigania i sprawiedliwości ? Czy w tego typu sytuacja każdy z nas ma w nieskończoność czekać na skuteczne działania policji. W tej sytuacji policja nie zrealizowała swojego ustawowego obowiązku i nie zapewniła obywatelom ochrony oraz bezpieczeństwa i to mimo tego że o interwencję oni prosili.
Co jest dla was ważniejsze: życie i zdrowie uczciwego obywatela czy bandyty, który z maczetą biega po wsi i nie reaguje na cywilizowane argumenty. Żal mi tych ludzi, którzy za to że chronili swoje rodziny przed recydywistą i psychopatą zostali skazani na karę bezwzględnego pozbawienia wolności. W podobnej sytuacji jak oni mógł się znaleźć każdy z nas.
 
Oczywiście że możemy dyskutować. Możemy sobie dyskutować o pewnych ogólniejszych problemach, tematach, które wywołuje ten wyrok, ale o szczegółach samego wyroku i jego podstaw - nie znając sprawy - możemy co najwyżej gdybać i domniemywać, a to marny zaczyn do dobrej dyskusji.

Jak powiedziałem nie znam sprawy, ale zwrócę Twoją uwagę na pewną kwestię ogólną, a mianowicie na to, że wszystkie instytucje, o których piszesz (a szczególnie obrona konieczna, czy stan wyższej konieczności) mają swoje granice (na moje oko zresztą w zasadzie dość sensownie skonstruowane w teorii). Dlatego zarówno w sferze faktów jak i w sferze ocen prawnych, czym innym będzie zabicie człowieka, który atakuje Cię maczetą, a czym innym ściganie tego samego człowieka, który już ucieka i zadźganie go gdzieś w krzakach gdy to już nie on jest stroną atakującą (zastrzegam że to tylko abstrakcyjny przykład, nie wiem jak dokładnie było we Włodowie).
 
Osobiście mam nadzieję, że Ziobro dostanie zarzuty za tę sprawę z art. 233 par. 1 kk i art. 239 par. 1 kk, gdy nie znając akt sprawy kazał zwolnic z aresztu podejrzanych, dzieki czemu mogli oni ustalić wersję wydarzeń.
 
MMPM napisał:
Osobiście mam nadzieję, że Ziobro dostanie zarzuty za tę sprawę z art. 233 par. 1 kk i art. 239 par. 1 kk, gdy nie znając akt sprawy kazał zwolnic z aresztu podejrzanych, dzieki czemu mogli oni ustalić wersję wydarzeń.

widzę że Pan Ziobro jest dla ciebie persona non grata. Współczuję Tobie, bo akurat w tej sprawie zachował się po ludzku a nie jak "prokurator diabła". Bardzo wielu sędziów i prokuratorów przypomina członków palestry z okresu stalinizmu, PRL lub III Rzeczy tzn. nie liczą się z ludźmi a jedynie beznamiętnie wykonują legislacyjne "rozkazy".

Wczoraj w TVN24 (program 24 h) swoją opinię, w sprawie Włodowy, przedstawiło dwóch prof. prawa karnego: prof Piotr Kruszyński i drugi, którego nazwiska niestety nie pamiętam. Z opinią prf. Kruszyńskiego (nie po raz pierwszy) w 100% się zgadzam. Sąd zaliczył czyn oskarżonych jako przekroczenie granic obrony koniecznej. Uważa on, że biorąc pod uwagę taką kwalifikację sąd popełnił rażący błąd i wydał zdecydowanie za surowy wyrok, który nie jest adekwatny do całej sprawy.

Tak jak profesor uważam, że ofiarami w tej sprawie są oskarżeni, a winne jest państwo. To z winy państwa (udokumentowane zaniechanie ze strony policji, a także prokuratury) doszło do tej tragedii. W normalnym państwie (państwie prawa) obywatel, który wzywa organy państwowe o pomoc nie może zostać pozostawiony samemu sobie.Nie można się tłumaczyć brakiem radiowozu czy chorobą. Policja ma obowiązek chronić i pomagać obywatelom !! Jeśli państwo nie wykonuje swoich obowiązków w stosunku do obywateli to obywatele mają nie tylko prawo ale także obowiązek bronić się sami, a obrona nie zawsze ma charakter modelowej obrony koniecznej.Z warunków tej instytucji zabrakło warunku czasu. Był za to inny czynnik, który odegrał wielką rolę strach przed psychopatą. Człowiekiem wielokrotnie karanym, który dopuszczał się pobić, rabunków i gróźb karalnych. Niestety zapisu o strachu, zabrakło w kk (instytucja obrony koniecznej). Uważam, że w tym przypadku brak warunku jedności czasu powinno zrównoważyć poczucie strachu i braku reakcji organów państwowych.


Sądy, prokuratura, policja, straż miejska, kuratorzy, itp muszą pomagać ludziom, chronić ich a nie zachowywać się niesprawiedliwie. Prawo nigdy nie będzie doskonałe, ale zadaniem dobrego prawnika jest to by te prawo maksymalnie poprawić. Zwłaszcza w systemie prawnym, który jest w Polsce (wielka swoboda sędziego i prokuratora).
 
Ostatnia edycja:
Pan Ziobro nie zachował sie po ludzku tylko (oczywiście moim subiektywnym zdaniem) pod publiczkę - gdyby sprawa nie była tak nagłosniona medialnie- nikt by palcem nie kiwnął.

Poza tym nie znam szczegółów sprawy ale wg mnie osoby te powinny dostać karę bezwzględnego więzienia- dlaczego? Ponieważ zabili - powinni ponieść karę - zabili w grupie bezbronnego wtedy człowieka. Wyroki itak są bardzo łagodne...nie ma znaczenia, że ten człowiek ich terroryzował - w danej chwili był bezbronny, a oni go zabili- nikt nie ma prawa odbierać życia drugiej osobie. Te osoby znały kodeks karny- wiedziały, że nie mają prawa zabijać człowieka a mimo to go zabiły-pownni zdawać sobie sprawę z konsekwencji swojego działania- popełnili przestępstwo i powinni ponieść karę.
 
marta222 napisał:
Pan Ziobro nie zachował sie po ludzku tylko (oczywiście moim subiektywnym zdaniem) pod publiczkę - gdyby sprawa nie była tak nagłosniona medialnie- nikt by palcem nie kiwnął.

Poza tym nie znam szczegółów sprawy ale wg mnie osoby te powinny dostać karę bezwzględnego więzienia- dlaczego? Ponieważ zabili - powinni ponieść karę - zabili w grupie bezbronnego wtedy człowieka. Wyroki itak są bardzo łagodne...nie ma znaczenia, że ten człowiek ich terroryzował - w danej chwili był bezbronny, a oni go zabili- nikt nie ma prawa odbierać życia drugiej osobie. Te osoby znały kodeks karny- wiedziały, że nie mają prawa zabijać człowieka a mimo to go zabiły-pownni zdawać sobie sprawę z konsekwencji swojego działania- popełnili przestępstwo i powinni ponieść karę.

Dużo czytałem o tej sprawie. Jest o niej bardzo dużo informacji, wystarczy troszkę się wysilić i zajrzeć do sieci lup fachowej prasy.

W tego typu sytuacjach nie mamy do czynienia z normalnym człowiekiem, ale z psychopatą, recydywistą, który nie tylko groził ale także wielokrotnie dopuszczał się ciężkich przestępstw. np. poważnie zranił nożem mieszkańca wsi. Denat przez dłuższy czas prześladował, znęcał się na ludnością. Ludzie bali się wyjść na ulicę, organy państwowe nie reagowały (a były wielokrotnie wzywane:telefonicznie, osobiście, listownie), panował straszny strach. Państwo w tym prokuratura, która oskarżyła tych ludzi nie zrobiła nic by ich chronić. To właśnie obawa przed najgorszym: śmiercią sprawiła, że ludzie ci tak postąpili. To nie był mord. To nie były mafijne porachunki. To była desperacka próba chronienia swoich rodzin. Sam nie wiem jak bym się zachował. Być może tak jak oni.

Stosując tego typu argumentację: zabiłeś jesteś winny, życie ludzkie jest zawsze dobrem najwyższym: należało by stwierdzić że powieszenie np. Hansa Franka (gubernatora Generalnej Guberni) było morderstwem. Nie możemy normalnych ludzi porównywać z niebezpiecznymi psychopatami, mordercami, gwałcicielami itp. Powinniśmy być ludzcy dla ludzi i surowi dla tych, którzy na miano człowieka nie zasługują :(:(

Pozdrawiam i przepraszam za ostrzejszą wypowiedź.
 
bachus81 napisał:
Dużo czytałem o tej sprawie. Jest o niej bardzo dużo informacji, wystarczy troszkę się wysilić i zajrzeć do sieci lup fachowej prasy.

W tego typu sytuacjach nie mamy do czynienia z normalnym człowiekiem, ale z psychopatą, recydywistą, który nie tylko groził ale także wielokrotnie dopuszczał się ciężkich przestępstw. np. poważnie zranił nożem mieszkańca wsi. Denat przez dłuższy czas prześladował, znęcał się na ludnością. Ludzie bali się wyjść na ulicę, organy państwowe nie reagowały (a były wielokrotnie wzywane:telefonicznie, osobiście, listownie), panował straszny strach. Państwo w tym prokuratura, która oskarżyła tych ludzi nie zrobiła nic by ich chronić. To właśnie obawa przed najgorszym: śmiercią sprawiła, że ludzie ci tak postąpili. To nie był mord. To nie były mafijne porachunki. To była desperacka próba chronienia swoich rodzin. Sam nie wiem jak bym się zachował. Być może tak jak oni.

Stosując tego typu argumentację: zabiłeś jesteś winny, życie ludzkie jest zawsze dobrem najwyższym: należało by stwierdzić że powieszenie np. Hansa Franka (gubernatora Generalnej Guberni) było morderstwem. Nie możemy normalnych ludzi porównywać z niebezpiecznymi psychopatami, mordercami, gwałcicielami itp. Powinniśmy być ludzcy dla ludzi i surowi dla tych, którzy na miano człowieka nie zasługują :(:(

Pozdrawiam i przepraszam za ostrzejszą wypowiedź.

Zaznaczam, że zdanie wyrobiłam sobie na podstawie tego co podały media o tej sprawie. Czymże jest powieszenie kogoś jak nie morderstwem?! Przywołuje pan czasy starożytnych samosądów ale my żyjemy w konkretnym czasie, kraju i społeczeństwie- nie ma tu kary śmierci, nie ma legalizacji samosądów obowiązuje konkretny kodeks karny. Nie słyszałam w mediach aby osoba którą zabito była mordercą. Wg pana logiki prawo jest dla równych i równiejszych tzw. „porządny obywatel” może bezkarnie zabić tzw” kryminalistę”. Nie twierdzę, że ten człowiek był niewinnym aniołem – chodzi mi o to, że właśnie ten „praworządny obywatel” powinien zdawać sobie sprawę z konsekwencji swoich czynów- czyli zabiłem- muszę ponieść karę- a nie- nie było to właściwie morderstwo, bo on sobie na to zasłużył i broniłem rodziny…Ja rozumiem, że oni się bali, żyli w strachu o bezpieczeństwo najbliższych ale nie może być tak, że jak ja się kogoś boję to idę do niego z kolegami i go biję na śmierć…fakt- zawiodły organa ścigania itd.- ale czyn się wydarzył- zostało popełnione ciężkie przestępstwo.
To jest moje zdanie na temat tej historii po tym co usłyszałam w mediach- ale możliwe, że ta historia potoczyła się inaczej…
 
bachus81 napisał:
nie mamy do czynienia z normalnym człowiekiem, ale z psychopatą, recydywistą

Jeśli czytałeś o sprawie to może trafiłeś na wywiad z prof. Hołdą (bodaj w Gazecie Wyborczej), który - notabene zgadzając się z wyrokiem - stwierdził, że w Polsce istnieje przyzwolenie na brutalność wobec osób z marginesu społecznego.
To ciekawe spostrzeżenie bo chyba faktycznie wiele osób uważa, że jak ktoś jest psychopatą, bezdomnym, alkoholikiem itp. to można nim poniewierać, pobić, a nawet np. zabić. To chyba nie jest trafne podejście do problemu.

A z relacji medialnych jasno wynika, że Sąd wziął pod uwagę to, że ludzie się bali i że Policja zawaliła sprawę. Dlatego orzekł 4 lata pozbawienia wolności i kary łagodniejsze, a nie 25 lat albo dożywocie.
O ile więc można ewentualnie dyskutować, czy złagodzenie kary mogło wyglądać inaczej, to jednak nie można wg mnie zarzucić Sądowi, że nie dostrzegł tego, że ludzie się bali albo, że nie przyjechała wzywana Policja.

Może warto sobie też zadać pytanie, czy naprawdę trzeba było tego człowieka, aż zabić aby poczuć się bezpiecznie? Może wystarczyło obezwładnić, związać, zamknąć gdzieś, a potem zawieść na Policję? Tym bardziej, że skoro Sąd w dwóch procesach nie przyjął obrony koniecznej, to domyślam się, że raczej nie było sporu co do tego, że ofiara w momencie jej mordowania nie była już realnym zagrożeniem dla kogokolwiek, a w szczególności dla atakujących.
Czy więc zabicie miało tu jeszcze coś wspólnego z bezpieczeństwem i strachem, czy to już jednak był lincz jak to media nazywają? Trudno to ocenić nie znając dowodów zebranych w sprawie. ale warto mieć świadomość, że tak postawione pytanie jest tu istotne, a odpowiedź na nie wcale nie musiała być jednoznaczna.

Na koniec odrobinę prowokacyjnie i z lekkim przymrużeniem oka zapytam: Czy uznając, że możemy zabić każdego, kto był zagrożeniem nie powinniśmy konsekwentnie domagać się aby, policja przyjeżdżając na miejsce zdarzenia, na którym wcześniej doszło do jakichś agresywnych zachowań zaczynała od strzelania do podejrzanych? Tym bardziej, że Policjanci to zwykli ludzie i też mają prawo się bać. ;)
 
carpe diem

MMPM napisał:
Osobiście mam nadzieję, że Ziobro dostanie zarzuty za tę sprawę z art. 233 par. 1 kk i art. 239 par. 1 kk, gdy nie znając akt sprawy kazał zwolnic z aresztu podejrzanych, dzieki czemu mogli oni ustalić wersję wydarzeń.

A ja powiem że to jest śmieszne oraz jest to przykładem na słabo działający upolityczniony wymiar sprawiedliwości.
Co do sprawy we Włodowie, mamy za mało danych aby sie wypowiadac w tej sprawie, aczkolwiek osobiście uważam że wyrok jest za wysoki...
Faktem jest że osoby odpowiedzialne za całą sytuacje - czyli funkcjonariusze publiczni, nie zostali w żaden sposób ukarani, a to wyjaśnia wiele rzeczy (można wyjaśnic wysokość wyroku-funkcjonariusze musieli się zdenerwować na zarzuty obrony {całkowicie uzasadnione}) m.in. wydamie swojego "obiektywnego" wyroku.
 
Zgadzam się w pełni z poglądami kadiego na tą sprawę. :)
 
hej

jesli ktoś ma jakies konkretne informacje o tej sprawie to bardzo bym prosiła o pomoc bo pisze prace licencjacką ol inczu i samosądzie w prawie karnym , mam pytanko ma ktos moze dostep do lexa bo potrzebujedostep do wyroku i akt sprawy
 
ASKAAS napisał:
ma ktos moze dostep do lexa bo potrzebujedostep do wyroku i akt sprawy

Do jakiego wyroku i jakich akt sprawy? W Lexie nie ma akt sprawy.
 
Powrót
Góra