Wyrok w zawieszeniu a odwieszenie wyroku

  • Autor wątku Autor wątku paula9879
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

paula9879

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2009
Odpowiedzi
3
mój chlopak ma wyrok w zawieszeniu, wyjechal za granice i nie utrzymuje kontaktu z kuratorem, czy odwiesza mu wyrok i czy zostanie o tym powiadomiony??? Prosze o szybka odp.
 
Uchylanie się od dozoru może być powodem zarządzenia wykonania kary.
Korespondencje związaną z ewentualnym postępowaniem w tej sprawie Sąd będzie doręczał na ostatnio znany adres skazanego w kraju.
 
A jaka jest szansa ze jednak nie zostanie skazany i co mozna zrobic?? Telefony nie wystarcza?
 
Podstawowe pytanie - czy mial zgode sądu na wyjazd? Jeżeli tak, to został określony sposób i częstotliwośc kontaktowania sie z kuratorem. I w przypadku wyrażenia takiej zgody na wyjazd za granicę zasadą jest utrzymywanie kontaktu z kuratorem telefonicznie
 
Nie niestety nie mial;/ a np. regularne dzwonienie do kuratora by wystarczylo??
 
Wystarczyłoby - gdyby mial zgodę sądu. Na pewno w czasie obejmowania dozorem zostal pouczony o obowiązkach, m.in. o konieczności uzyskania zgody sądu na wyjazd i pouczenie to podpisał.
Na jego miejscu skontaktowałabym sie jak najszybciej z kuratorem. Nie wiem jak długo nie utrzymuje tego kontaktu więc ciężko sie wypowiadać, ale mógł (nie musiał) juz pójśc wniosek o zarządzenie wykonania kary z powodu uchylania się od dozoru.

Warto podjąć próby wyratowania się z tej sytuacji poprzez uzyskanie zgody sądu na pobyt za granicą (juz nie na wyjazd), ale podstawą jest nawiązanie i utrzymywanie kontaktu z kuratorem, który może tu po prostu pomóc.
 
Beonda a na jakiej podstawie sądy wydają takie "zgody"?
 
Krótko mówiąc na podstawie braku zakazu opuszczania przez taką osobę kraju, szczególnie w celu podjęcia pracy co jest zachowaniem raczej pozytywnym w procesie tzw. resocjalizacji (o podjęciu pracy mówię).

Jest nawet publikowane orzecznictwo Sądów w tej kwestii ale w tej chwili nie mam go pod ręką.

Edit: W sumie jednak mam coś co może pasować:

Uchwała SN z 12 grudnia 1995 r.(I KZP 35/95)

"Sam fakt wyjazdu za granicę skazanego oddanego pod dozór (art. 76 § 2 k.k.) - nawet z zamiarem długotrwałego pobytu - nie daje podstawy do uznania, że uchyla się on od dozoru (art. 78 § 2 k.k.), ani do zawieszenia postępowania wykonawczego w części dotyczącej dozoru (art. 17 § 2 k.k.w.)".

Uwaga: artykuły podane w tezie odnoszą się do kodeksu karnego z 1969 r.

W uzasadnieniu Sąd powołując się m.in. na Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Polityczych uznał, że
"przepisy kodeksu karnego nie łączą z warunkowym zawieszeniem wykonania kary jakiegokolwiek ograniczenia prawa do wyjazdu za granicę. Ograniczenie takie nie wynika także z faktu oddania skazanego pod dozór przewidziany w art. 76 § 1 k.k. Celem dozoru nie jest ograniczenie wolności skazanego, tylko jej kontrolowanie i oddziaływanie na skazanego tak, by przestrzegał on porządku prawnego, a także udzielenie mu niezbędnej pomocy w rozwiązywaniu trudności życiowych".

Sąd zauważył też że taki wyjazd może na skazanego oddziaływać także pozytywnie.

Do przytoczonego orzeczenia pozytywną glosę ogłosił K.Postulski.
 
Ostatnia edycja:
paula9879 napisał:
Nie niestety nie mial;/ a np. regularne dzwonienie do kuratora by wystarczylo??

wystarczyłoby gdyby wcześniej "dogadał" się z kuratorem na taką formę dozoru- no i co jakiś czas mógłby przyjeżdżać do polski i wtedy widzieć się z kuratorem- tyle, że teraz może być już na to za późno...
 
No nie zgodzę się z tym "dogadaniem" sie z kuratorem co do formy dozoru. Istota dozoru polega na kontrolowaniu zachowania skazanego poprzez kontakt z dozorowanym i środowiskiem w którym żyje i funkcjonuje. Dozór wykonuje sie w miejscu zamieszkania lub pobytu skazanego. Trudno mówić o zachowaniu tych warunków prowadząc "dozór" telefonicznie. Taki dozór mija się z celem. Być może inne zespoły kuratorskiej służby sądowej praktykują takie zmiany formy dozoru (ale czy kurator zawodowy ma prawo sam podejmować decyzje co do formy dozoru? czy składać wnioski w tej sprawie?), w moim rejonie takie zmiany wprowadza sąd na wniosek skazanego bądź kuratora zawodowego. Oczywiście nikt takiego dozorowanego nie zatrzyma na granicy jesli chce wyjechać, ale wyjazd uniemożliwia sprawowanie dozoru. Wyrażenie zgody na wyjazd jest połączone z określeniem formy kontaktu z kuratorem (oczywiście telefonicznie, bo jak inaczej).

W tej sytuacji nadal radzę nawiązać jak najszybciej kontakt z kuratorem i uzgodnić sposób działania.
 
Beonda a w jakiej formie wydawane są te zgody na przekroczenie granicy?
 
Ostatnia edycja:
Tak w gwoli ciekawostki u nas kurator sam przyjechał zagranice odwiedzić męża w szpitalu ;) tzn był akurat w tym samym mieście i przyjechał :D ogólnie uważam, że kurator może się zgodzić na pracę poza granicami kraju jeśli skazany przekaże mu wszelkie dane kontaktowe odnośnie pracy, miejsca zamieszkania i jesli skazany co jakiś czas go odwiedzi- w dzisiejszych czasach raczej nie ma problemu...może być za granicą i kontaktować się z nim tak samo często jakby był w kraju. Oczywiście wszystko to zależy od dobrej woli kuratora- zależy na kogo się trafi...
 
Yossarian napisał:
Beonda a w jakiej formie wydawane są te zgody na przekroczenie granicy?

"Zgoda" to niefortunne sformułowanie bo skazany żadnej zgody nie potrzebuje by wyjechać.Wskazan jest natomiast by uzgodnił formy kontaktu z kuratorem na czas wyjazdu.
 
Mówie - nie wiem jak jest w innych okręgach, u nas wymagana jest takowa zgoda, zezwolenie, ustalenie warunków dozoru, stwierdzenie braku przeciwwskazań.... zależy jak to sformułuje sędzia. Wydawana jest w formie zarządzenia, niekiedy w formie postanowienia.
Nie stawia się barier co do wyjazdu. Za granice na dłuższy pobyt nie ma jak przekazać dozoru, który powinien być prowadzony w miejscu zamieszkania. Dlatego chodzi o wyjazd poza granice kraju. Jesli skazany wyjezdża na drugi koniec Polski z zamiarem dłuższego lub stałego pobytu to dozór idzie za nim, a kiedy wyjeżdża za granicę to tego dozoru praktycznie nie ma - stąd pewnie taki wymóg aby nie można było zarzucić właśnie uchylania się od dozoru.

I nie chodzi tu o zgode na przekroczenie granicy - razej o zmiane warunków dozoru czy sposobu jego wykonywania
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra